Poniedziałek
W pracy nerwowo. Klienci roszczeniowi liczą na jakiś cud przed świętami chyba, ale na daremno. Dział kontroli wytrzeszcza oczy ze zdumienia, bo zastrzeżenia są z kosmosu. Na szczęście mnie te sprawy nie dotyczą. Po pracy jadę na basen i saunę. Ale żeby tam dotrzeć muszę uzbroić się w cierpliwość. Zamiast 5 minut zajmuje to ponad 20. Korki na każdej ulicy.
Wtorek
Dzień znowu nerwowy z pretensjami klientów, ale nie przy moim okienku. Po pracy znowu basen i sauna, ale już bez takich korków na mieście, za to z mentolem jak zawsze.
Środa
Trochę białego puchu przybywa. No i mróz.
Czwartek
Na prowincji odczucia chłodu większe niż w miasteczku. Ale w ciągu dnia przynajmniej słonecznie. Dwa razy wychodzę na spacer.
Piątek
Od samego rana widzę komunikaty o oblodzeniu. Marznący deszcz utrudnia poruszanie się. Jadę wolniej. Mijam kilka wypadków i kolizji, ale do celu dojeżdżam w jednym kawałku. Jutro jadę dalej, z nadzieją na długi odpoczynek, bo do pracy wracam dopiero 5. stycznia.

Oblodzenie to my mamy dopiero dzisiaj i już nawet niewiele brakowało bym na własnych kościach je poczuł 🙄 Waszych klientów nawet zbliżające się święta nie natchnęły na tyle tą atmosferą by nie być wkurzającymi? 😅
OdpowiedzUsuńJa myślę, że święta natchnęły ich żeby być bardziej podłymi niż normalnie 🤣
UsuńTa opcja jest nawet bardziej prawdopodobna 😂 Jak ktoś ma ochotę uprzykrzyć drugiemu pracę to i święta go nie powstrzymają a my, Polacy, jesteśmy wrednym narodem 😉
UsuńTo często wynika z zazdrości. Jak to on może mieć lepiej i więcej niż ja?! To trzeba mu dokopać, niech wie że nie jest idealnie 🤣
UsuńTak, zazdrość jest naszą cechą narodową. Polak innemu życie uprzykrzy, ale palcem nie kiwnie żeby samemu mieć lepiej... 🙄
UsuńBo wiesz, najlepiej jakby kto dał coś dobrego za darmo, a żeby samemu zapracować to ciężko. Ale na szczęście nie zawsze tak jest, znam sporą część ludzi którzy dorobili się swoją ciężką pracą.
UsuńZa darmo to dziś można w mordę zarobić i ludzie powinni mieć tego świadomość. Podobnie jak tego, że idąc do urzędu powinno się zachować minimum kultury, szczególnie że sami jej od urzędników oczekujemy.
UsuńZgadza się 👍
UsuńTo szerokiej drogi i dobrze chwytnej powierzchni :)
OdpowiedzUsuńJa kiedyś jeździłem samochodem z oponami z kolcami, to było dosyć praktyczne ;)
Tej częstej sauny to Ci nadal zazdroszczę, w dodatku takiej z mentolem :)
Spokojnego weekendu i relaksującego urlopu :)
Mentol w kryształkach sam kupiłem, żeby być niezależnym od kumpla z którym przeważnie chodzę na saunę. Nieźle przeczyszcza układ oddechowy 😃
UsuńTu z kolcami nie wolno, chyba że na prywatnym terenie. Dzięki, miłego weekendu!
U mnie tylko deszcz i na plusie.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że ludzie jakoś chociaż na chwilę nie przejęli się tą świąteczną atmosferą, ech szkoda słów...
Dobrego następnego tygodnia bez nerwów :)
Ludziom teraz nic nie pasuje, nawet jak coś za darmo dostają to grymaszą. Dzięki, miłego weekendu 🤗
UsuńU nas 25C, aż nie chce się wyjeżdżać do zimniejszego stanu. Udanego odpoczynku.
OdpowiedzUsuń25 to dla mnie górna granica tego, co przyjemne. Dziękuję, miłej niedzieli!
UsuńNadzieja na długi odpoczynek to... najlepsza prognoza pogody. Niech droga będzie spokojna, a przerwa naprawdę regenerująca:-)
OdpowiedzUsuńDziękuję, postaram się aby taka była ☺️
UsuńŻycie nam uratował fakt że Naczelnik jest świetnym kierowcą.
OdpowiedzUsuń👍👍👍
UsuńOblodzenie trwa od przedwczoraj nieustająco. Oczywiście dzis juz jest posypane, tak przez środek. ;p Więc jak się dwie osoby maja minąc na chodniku to sa tance na pobocznym lodzie. ;p Byłam dzis na spacerku, to w połowie mnie zaczął kręgosłup bolec i się zosrientowałam, że wszystkie mięśnie mam napiete jak struny ze strachu, żeby znów nie gwizdnąc. Bo jeden upadek juz zaliczyłam, trzy tygodnie temu, nadal mnie łokiec boli i mam siniaka.
OdpowiedzUsuńNo właśnie, człowiek się spina idąc czy jadąc po lodzie. Stara się każdym swoim zmysłem wyczuć lub zauważyć możliwość upadku lub poślizgu.
UsuńW łódzkim straszna gołoledź, chociaż z dnia na dzień sytuacja się poprawia.
OdpowiedzUsuńŻyczę udanego początku nowego roku. :)
Dzięki, życzę dobrej przyczepności 😃
UsuńDługa przerwa zalecana, gdy pracuje się z ludźmi , a zwłaszcza z klientami, ale tyle pretensji przed świętami?
OdpowiedzUsuńNo właśnie dużo jadu przed świętami... Może liczą na jakieś gratyfikacje przy okazji świąt 🤔
UsuńWitaj Tomku
OdpowiedzUsuńta ślizgawica za oknem panuje także u mnie. Łatwo stracić równowagę na chodniku.
Tak, dobrze że zrobiłeś sobie przerwę. Praca z klientami jest bardzo stresująca.
Udanego wypoczynku
Patrząc na zdjęcie zatęskniłam za zimą poza miastem.
Pozdrawiam serdecznie
Zima - biało, ślisko, zimno, ale też urokliwe. Dzięki za pozdrowienia, przesyłam trochę słonecznej ale mroźnej pogody 😃
UsuńBezpiecznego wypoczynku, a pewnie jest Ci bardzo potrzebny, ja od samego czytania o przełożonych i klientach mam ochotę gdzieś wyjechać, najlepiej w zaśnieżone góry. Pozdrowienia z Irlandii.
OdpowiedzUsuńDzięki, przyjemnych dni dla Ciebie 🤗
UsuńU nas wali śniegiem bez opamiętania. Ponoć ma być jeszcze gorzej. ale przecież z drugiej strony, zimy co roku były dawniej śnieżne, mroźne i nikogo to nie dziwiło. Teraz zdążyliśmy się od nich odzwyczaić.
OdpowiedzUsuńTak i właśnie to przyzwyczajenie powoduje, że teraz jesteśmy zaskoczeni. Ale przecież to zima. Mogą być i zaspy o mróz duży i ograniczenia w ruchu, wszystko.
UsuńTe nerwowe momenty w pracy i pretensje klientów zestawione z odprężającym basenem czy sauną pokazują ciekawy kontrast – codzienność nie musi być tylko stresująca, jeśli potrafimy znaleźć swoje małe „wyspy spokoju”. Zauważyłem też, że opis pogody i warunków na drogach jest bardzo konkretny, a jednocześnie wprowadza czytelnika w Twoje doświadczenie dnia. To takie naturalne, dorosłe spojrzenie: przyjmujesz trudności, ale też doceniasz drobne rytuały, które pozwalają przetrwać tydzień w jednym kawałku. Podoba mi się ten balans między obserwacją świata a troską o siebie.
OdpowiedzUsuńDzięki Andrzej! Ja w dalszym ciągu urlopuję i korzystam z wolnego, ale też staram się robić dobre rzeczy dla innych. Miłego wieczoru 😃
UsuńNie wiem czy planujesz wpis noworoczny, wiec na wszelki wypadek wszystkiego co najlepsze na ten 2026 rok. Zdrowia, szczęścia, pomyślności i spokoju, bo odkąd zaglądam na Twojego bloga widzę, że tego ostatniego Ci najbardziej brakuje.
OdpowiedzUsuńDzięki, przydałoby się bardzo, ale odkąd pracuję w Departamencie ciężko o spokój, choć staram się ile mogę - tak mi się przynajmniej wydaje.
Usuń