czwartek, 1 stycznia 2026

Ostatni dzień roku

Szczęścia i pomyślności, zdrowia i radości w Nowym Roku 2026!

Dla mnie to czas bez szczególnych emocji z tym, że jest głośniej niż zwykle. Już około godziny 18 zaczęły się pojawiać wystrzały petard. Trudno mi porównać czy było ich mniej niż rok temu, bo pierwszy raz spędzam ten czas daleko od domu. 

Przed północą wychodzę na krótki spacer i zadziwiają mnie obrazki - sporo rodzin z dziećmi na okolicznych pochyłościach zjeżdżało na sankach i innych urządzeniach. Poza tym zero spacerujących.


Bardzo przyjemnie. Mróz, lekko padający śnieg i tylko gdzieniegdzie wystrzały. Spacer trochę mi się przedłużył, a gdy wróciłem było już przed północą i wtedy się zaczęło - kanonada huku i rozbłysków. Zrobiło się bardzo głośno i jasno, a trwało dobre pół godziny.

A jak Wy spędziliście ten ostatni wieczór/noc mijającego roku? 

39 komentarzy:

  1. Tu było bez śniegu, za to strzelali od dwóch dni :)
    Teraz spokój, o 10 nad ranem ;)
    Wiem, że w Australii jest tylko pokaz sztucznych ogni, nie wolno tak domowo ogniem rzucać, pewnie ze względu na niebezpieczeństwo pożarów, bo tam wtedy lato i sucho.

    Spokojnego czwartku noworocznego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a w PL w niektórych miejscach śnieżne burze i problemy komunikacyjne. O Australii pisze mi tu Lech że bardzo ciepło.
      Miłego czwartku 👍

      Usuń
  2. Aha, i dziękuję za życzenia! Wzajemnie, dużo zdrowia i radości!

    Potrzebowałem kawy, żeby się ich w pierwszej linijce doczytać z rana ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie to nawet jakoś szczególnie głośno nie było. Z roku na rok te kanonady lecące w niebo są skromniejsze i nie ukrywam, że ze względu na zwierzęta mnie to cieszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część ludzi na pewno rozumie, a części może szkoda pieniędzy. Widziałem zestawy za prawie 3 tysiące złotych.

      Usuń
  4. U nas dziś wietrznie bardzo, ale spacer krótki zaliczony!
    Wszystkiego pięknego w kolejnym roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dopiero przed spacerem. Ale czekam aż się ściemni, aby popatrzeć na przystrojone choinkami parki.

      Usuń
  5. Szczęśliwości :D
    Wiesz, jak było: zerkałam w tv na stare seriale (z mamą), potem wznieśliśmy toast herbatami, ale też przygotowywałam się do podróży. I już jestem w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czytałem 😃 Dobrze że dotarłaś, bo w Modlinie jakieś dantejskie sceny się rozgrywały dwa czy trzy dni temu...

      Usuń
  6. Przed telewizorem 😀
    Szczęśliwego Nowego Roku życzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja oglądałam "Lejdis" jak co roku, jadłam i słuchałam radia. :) Dziś byłam na spacerku. :) Wszystkiego dobrego na Nowy Rok. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A myślałem, że wyjazd jest powiązany z jakimś sylwestrowym balem.
    Ja tradycyjnie - witałem nowy rok przy komputerze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i sylwestrowy bal? Przecież to się nie łączy 😁

      Usuń
  9. Ja również wczorajszy dzień spokojnie w dobrym towarzystwie ludzi i kotów :) Dzisiaj pierwsze w nowym roku rysowanie z wnuczką :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odnoszę wrażenie że lubisz wyzwania, w nowym roku więc życzę ci ciekawych wyzwań i niech przynoszą ci satysfakcję! No i relaksujących fajnych podróży ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas na przedmieściach trochę postrzelali, ale dużo krócej i mniej, niż w moim rodzinnym mieście. Mieliśmy trochę przekąsek, wypiliśmy "szampana"-oranżadę i w miarę wcześnie poszliśmy spać. I dobrze, bo i tak rano obudziły nas głodne koty, które oczywiście nigdy w życiu nie jadły jedzenia. :)

    Szczęśliwego nowego roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, koty to nieźle budziki 😀 Dzięki, miłego weekendu!

      Usuń
  12. Witaj już styczniowo Tomku
    U nas trochę posypało, zawiało... A Sylwester minął na szczęście spokojnie. Ja też nie łączę się z balem...
    A w Nowym Roku spotykajmy się nadal w opowieściach, czytając się nawzajem z ciekawością i uśmiechem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Isamena 😃 Dziękuję - tu u mnie też zrobiło się jeszcze bardziej zimowo, wciąż sypie śnieg. Miłego weekendu 🤗

      Usuń
  13. U nas było trochę petard, ale mniej niż poprzednio, za to dzisiaj sąsiedzi cieli drzewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, czyli trochę głośno. Mi takie dzięki piły spalinowej dość mocno przeszkadzają gdy są blisko...

      Usuń
  14. Ja wypiłem flaszkę wódki z wujkiem. Rodzinnie spędzaliśmy. Sałatka śledziowa, przystawki, nawet kawior się pojawił.

    A nowy rok przespałem cały... same kłopoty.

    Wszystkiego najlepszeg Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przespać problemy - to jakieś wyjście 👍😀 Dzięki, miłego weekendu 🤗

      Usuń
  15. Ciekawie pokazujesz perspektywę „daleko od domu” – to przypomnienie, że miejsce ma spore znaczenie w odbiorze tych chwil, nawet jeśli sama noc jest uniwersalnym rytuałem. Twoja relacja jest szczera i dorosła: nie ma tu wymuszonej euforii ani moralizowania, jest zwykła obserwacja życia w konkretnym momencie, z jego drobnymi radościami i hałaśliwymi akcentami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to dziwne, ale im dalej od domu tym lepiej się czuję.

      Usuń
  16. Dziękuję za życzenia — wzajemnie wszystkiego dobrego w Nowym Roku 😊 Twój opis ma w sobie dużo spokoju i uważności, szczególnie ten przedpółnocny spacer w mrozie i śniegu. Szkoda tylko tej kanonady po północy… My spędziliśmy ten czas raczej kameralnie, bez fajerwerków, ale z poczuciem domowego ciepła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w przyszłym roku fajerwerków będzie mniej na ulicach, zobaczymy, miłego weekendu życzę 😃😃

      Usuń
  17. Nowy rok nie musi zaczynać się głośno, żeby był ważny i dobry🙂 Czasem wystarczy zwykły spacer.
    Szczęśliwego Nowego Roku ode mnie i Puszka🐾

    OdpowiedzUsuń
  18. właśnie chyba mi sie nie chce pisać, bo to był bardzo niefajny koniec roku, znaczy te 10 godzin jazdy autem....w fatalnych warunkach.
    Wszystkiego dobrego, fajnych podróży. dom na Podwalu ciekawy i sobie przypomniałam, że wieki na lubelszczyźnie nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, miłego weekendu życzę, oraz odpoczynku i relaksu przed nadchodzącym tygodniem w pracy 😃

      Usuń
  19. A ja...? Normalnie, jak to w sylwestra. Samotnie (to znaczy z kotem). Poszłam spać wcześnie i tyle było sylwestra. Huki petard mnie nie budzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście najlepsze życzenia noworoczne. Oby Ci się dobrze działo co dnia!

      Usuń
    2. Codziennie? Nie zbyt dużo tej dobroci bym miał? 😁 Dzięki, miłej niedzieli dla Ciebie 🤗

      Usuń