sobota, 14 marca 2026

Podsumowanie tygodnia 449

Poniedziałek 

Na stacjach paliw kolejki. I to spore. Mimo cen, które błyskawicznie poszybowały w górę, w dalszym ciągu ludzie tankują chyba na zapas - bo zwykle kolejek nie ma.

Wtorek 

Kolejne absurdy w Departamencie. A jeśli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo że chodzi o pieniądze. I tak jest tym razem.

Środa

Wizyta u lekarza. Obejrzał zagrożone miejsce i kazał je obserwować oraz zgłosić się natychmiast, gdy tylko stan się pogorszy. Na chwilę obecną wszystko jest ok - choć możliwe że będzie potrzebne dłuższe leczenie - jeśli oczywiście stan się zmieni.

Co dziwne, do lekarza nie było żadnej kolejki, a przyjęty zostałem punktualnie.

Czwartek 

Ciepło. Po robocie aby poprawić sobie humor, poszedłem na lody. Tak - rozpocząłem już sezon na lody. Śmietankowe. Przepyszne!

Piątek 

Pracę kończę godzinę wcześniej. W domu podgrzewam obiad i siadam do nauki i rozwiązywania zadań. Na wieczór jadę do aquaparku na 2 godziny relaksu w saunach. 

A jutro (czyli w sobotę) muszę ustawić budzik na 7.00, bo oczywiście idę do roboty. 

39 komentarzy:

  1. Lody wyglądają świetnie :)

    Mam nadzieję, że zgryzota związana z Departamentem rozpuszcza się w saunie ;)

    Spokojnego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są najlepsze lody jakie kiedykolwiek jadłem 😃

      Dzięki, fajnej niedzieli 👍

      Usuń
  2. Trudno żeby nie było kolejek, skoro PiS na swoich socjalach potrafi straszyć kosmicznymi cenami a nawet brakiem paliwa. Mam nadzieję że ludzie się ogarną i nie będzie takich cyrków jak kiedyś z cukrem bywało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak. Straszą tą sytuacją i wykorzystują ją politycznie. A sporo osób to słucha i powstaje chaos i panika.

      Usuń
    2. Polacy są podatni na takie rzeczy. Ja sam, przyznaje bez bicia, robiłem swego czasu zapas makaronów itp. 😂 Obrzydlistwo zagrania PiSu wynika przede wszystkim z tego, że na ceny paliw ma wpływ sytuacja do której doprowadził Trump, czyli ich bożek.

      Usuń
    3. Ale Trump twierdzi, że trzeba ponieść koszty bezpieczeństwa 😱

      Usuń
    4. Tyle że Iran nie zagraża Polsce i krajom naszego regionu, a jedynie Izraelowi, więc to oni powinni ponosić koszty.

      Usuń
    5. Ciekawe, czy Trump wciągnie NATO w ten konflikt...

      Usuń
    6. Oby nie, bo Nawrocki chcąc się przypodobać na pewno wyraził by zgodę na wysłanie naszych żołnierzy. Wystarczająco dużo Polaków zginęło w konfliktach rozpoczętych przez Amerykanów.

      Usuń
    7. Ale Safe mu nie po drodze 😡

      Usuń
    8. Safe mu nie po drodze, bo Kaczyński kazał zawetować, a kibol się Kaczyńskiego słucha, jak świnia skrzypiących wrót chlewu.

      Usuń
    9. No i po ptokach. Ale ponoć jest plan b.

      Usuń
    10. Tusk jest zbyt doświadczonym politykiem żeby dawać się ogrywać byle kibolowi 😉

      Usuń
  3. Witaj słonecznie Tomku
    Ja ostatnio do lekarza weszłam przed czasem. Nawet nie zdążyłam wyjąć gazety. Myślałam bowiem, ze będę długo czekać.
    Lody? O!!!! Sezon rozpocząłeś wcześnie
    Zdrowia życzę
    Pozdrawiam uśmiechem pierwszych kwiatów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześnie. Bo już całkiem ciepło się robi ☀️

      Usuń
  4. O, jak już są lody, to znaczy, że już wszystko jest dobrze ze zdrowiem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. No to sezon rozpoczęty - muszę sprawdzić, czy u mnie już są lody. takie duże, śmietankowe lubię. W saunie wszystko się rozpuści, troski też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie sprawdź i korzystaj, smacznego 😊

      Usuń
  6. Czemu te lody takie krzaczaste? Ani na gałkowe nie wyglądają, ani na włoskie z automatu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakładane są taką szpatułką, może dlatego.

      Usuń
  7. Długie kolejki po benzynę, brak kolejki do lekarza.
    Czyżby to było wytłumaczenie problemów służby zdrowia?
    Smacznego - do odnosi się do konsumpcji lodów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lechu - możliwe że wtedy też była kolejka po benzynę gdy byłem u lekarza 👍 Miłej niedzieli 😃

      Usuń
  8. za każdym razem sobie przypominam o saunach, gdy u ciebie komentuje...może wreszcie, nareszcie się wybierzemy. malaga to moje ulubione lody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, no może się w końcu wybierzecie - teraz jest lepszy czas, bo im cieplej na zewnątrz tym luźniej na saunach😀

      Usuń
  9. Ale pysznie te lody wyglądają. Szkoda ze mam diete :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, jak ma się dietę to trzeba ograniczać niektóre produkty.

      Usuń
  10. Noooo porcyjka lodów całkiem słuszna i wygląda pysznie :) Koło mnie też serują takie postrzępione porcje, ja jeśli się na nie kuszę to wybieram czekoladowe ;)
    Niech ci zdrowie dopisuje i wizyty u lekarzy przestaną być potrzebne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To porcja za 14 zł, więc taka średnia 😜

      Usuń
  11. Sobotnia praca co tydzień, toż to za dużo. Co do zdrowia to oby skończyło się na obserwacji. Strasznie nasz arogancki idiota pozmieniał światowy porządek, końca nie widać, a najgorsze, że nikt nie ma odwagi go powstrzymac przed kolejnymi pomysłami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, tak się ten świat "układa"... A co do sobót - pisałem tu o tym pomyśle managera (czy głównego szefa, już sam nie pamiętam) - ale wszystko w imię osiągania zysków...

      Usuń
  12. Żałuję że nie zatankowałam pełnego baku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas tez sezon na lody rozpoczęty!
    Zdrowia i braku kolejek do lekarza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale do lekarza wolałbym już nie chodzić 😁

      Usuń
  14. Tymczasem ja popadłam w kolejną chorobę, ale nadrabiam zaległości blogowe. Lody... Kiedyś lubiłam bardzo, teraz już niekoniecznie. Bardzo rzadko mam na nie ochotę. Preferuję smaki owocowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O masz! Zdrowia życzę, bo wiem jak to jest gdy szwankuje...

      Usuń
  15. Ja jestem strasznie zmeczona... Weekend przelezałam na kanapie.
    Sezon lodowy już rozpocząłeś? Ja jeszcze nie. Ale jak zacznę, to będzie się działo. ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Czasem takie drobne rzeczy naprawdę poprawiają nastrój. Ciekawe też, że wizyta u lekarza poszła sprawnie, to zawsze uspokajające, gdy wszystko przebiega punktualnie i bez kolejek. Trzymam kciuki, żeby dalsze leczenie nie okazało się konieczne i żeby nadchodzący tydzień też przyniósł trochę przyjemnych momentów, nawet jeśli sobotnia pobudka nie będzie najprzyjemniejsza

    OdpowiedzUsuń