Poniedziałek
Emocje powoli odpuszczają. Powoli. Trochę schudłem. Przy moim wzroście nie powinienem schodzić poniżej 70.
Czas w pracy mija mi bardzo szybko. W wolnym czasie organizuję nocleg na weekend w przyszłym tygodniu. Rezerwacja noclegu przez internet zajmuje chwilę - wszystkie inne atrakcje ogarnę na miejscu. Po powrocie do domu czuję się rozbity. Nie wiem co mam robić - bo nic już nie muszę. Sterta ubrań w drugim pokoju nie rusza mnie ani trochę, po południu wybieram się na przejażdżkę rowerową. Najpierw do lasu, potem nad zalew.
Wtorek
Przeglądałem na co można wybrać się do kina, ale nic ciekawego nie grają. Może coś wygrzebię na Netflixie, a może zamiast tego pójdę na saunę? Jednak znów wybieram rower - tą samą drogą co wczoraj. Nad zalewem otwarty jeden bar, ludzi ciut więcej niż wczoraj. Piwo leje się dużym strumieniem. Trochę zbyt głośno dla mnie.
Wcześniej dzwonię aby zarezerwować nocleg przy Suntago, ponieważ w połowie września wybieram się tam na jeden dzień ale biorę nocleg, aby nie męczyć się podróżą.
Środa
W pracy trochę nerwowo, ale nie w moim temacie. Chyba coraz lepiej opanowuję metodę unikania kłopotów - przynajmniej w Departamencie.
Po pracy mam ochotę na obiad w restauracji, ale pozostawiam to na jutro - przy okazji gościa który mnie odwiedzi.
Czwartek
Po pracy jadę do schroniska dla zwierząt. Trzeba wyprowadzić psiaki na spacer, dać im odrobinę frajdy żeby mogły się wyszaleć. Niecałe półtorej godziny spaceru po łąkach i lesie mnie zmęczyło bardziej niż jego:
Piątek
W pracy luz. Kończę prawie godzinę wcześniej. Po południu jadę na rybkę do restauracji pod miastem. Dużo ludzi. Wieczorem niespodziewana propozycja zmiany pracy. Odrzucam.


Hej,
OdpowiedzUsuńPies to był pewnie radosny, jak mógł sobie po lesie pochodzić :)
Czyli masz jakieś alternatywy do Departamantu, jak ludzie do Ciebie z tym dzwonią ;)
Spokojnego i relaksującego weekendu!
Skakał w każdą stronę, zatem chyba się cieszył że wyszedł z klatki.
UsuńDzięki, dla Ciebie również miłego!
Widać nie ma kłopotów z pokazywaniem radości.
UsuńOglądałem programy o psach, które były zdołowane.
Pewnie też uznał, że fajnie, że miał taki spacer z Tobą :)
Ciekawe, na jakiego psiaka trafię następnym razem 😁
UsuńBrawo Ty! Dla Ciebie to zwykły spacer ale dla psiaka prawdziwa radocha 🤗 Czułeś się rozbity czymś konkretnym jeśli chodzi o poniedziałek?
OdpowiedzUsuńNo właśnie sam do końca nie wiem. Coś się zakończyło, wróciłem wcześniej i nie miałem co ze sobą zrobić. Na szczęście z każdym dniem było już lepiej.
UsuńZawsze tak jest, że coś się kończy, a coś zaczyna 😉 Rozumiem że trudno było się przestawić, ale przed Tobą perspektywa odpoczynku od tego całego cyrku i na tym koncentruj myśli 😉
UsuńNo tak, to zdecydowanie na plus. Tylko trzeba się tym umieć cieszyć 🤣
UsuńGdy będziesz już na miejscu to i podejście się zmieni. Na razie wciąż siedzi w Tobie trud ostatnich tygodni, egzaminy itp...
UsuńZgadza się, muszę trochę odpocząć, ale nie dzisiaj bo jestem w robocie 😁
UsuńA schudłeś przez stres związany z ostatnimi tygodniami, czy to kwestia diety?
UsuńMało jadłem, ale stres pewnie też zadziałał 😁
UsuńZapewne mało jadłeś właśnie ze stresu i przez to że nauka Cię pochłaniała 😉 Teraz masz okazję kilka kilogramów przytyć wiec sobie nie folguj 😅
UsuńO nie! Jem ciut więcej, ale bez przesady - taka waga bardzo mi odpowiada.
UsuńSzczególnie że jedziesz w ciepłe kraje i nie wypada byś świecił wielkim brzuchem 😉😅 Choć naszym rodakom to nigdy nie przeszkadzało 😂
UsuńJa tam nikomu nie bronię mieć dużego brzucha, ale sam bym nie chciał mieć. Trzeba dbać o siebie, bo zdrowie ma się jedno.
UsuńCo nie zmienia faktu, że panowie paradujący z bebzonami do kolan to mało przyjemny widok 😉
UsuńTak. Ale pamiętaj że nie zawsze to oznacza podjadanie, bo to może być choroba.
UsuńOtyłość ogólnie jest chorobą, tyle że mało kto się z niej leczy dopóki nie pójdą za nią groźniejsze konsekwencje.
UsuńNo tak, najgorzej jak się z tym nic nie robi. A co gorsza wychowuje tak dzieci.
UsuńPolacy nie widzą problemu nawet z tym, żeby przy dzieciach pić alkohol, nie rozumiejąc że w ten sposób dają przykład który "zaprocentuje" w przyszłości. Złe nawyki żywieniowe natomiast stały sie u nas czymś nagminnym.
UsuńNiestety tak. Złe przykłady jak picie alkoholu czy przeklinanie to dość często widok nawet na ulicach - co szczególnie tak nie powinno mieć miejsca. Tak samo pozwalanie dzieciom na jedzenie tego syfu z fastfodow... A później wydać efekty...
UsuńAle tym tak naprawdę mało kto się przejmuje. Prościej udawać, że to nie jest wina złego przykładu ze strony starszych pokoleń.
UsuńI dać dziecku telefon, niech się sam zajmie sobą. Super.
UsuńWielu rodziców celowo kupuje dzieciom telefony żeby mieć z nimi spokój.
UsuńTo po co myśleli o powiększeniu rodziny? Czy po prostu nie myśleli?
UsuńSam się nad tym zastanawiam. Niby na zdrowy rozsądek ludzie, którzy nie potrafią poświęcić dziecku odpowiedniej ilości czasu, w ogóle na dzieci się decydować nie powinni, a się decydują... Może wychodzą z założenia, że dziecko wychowa się samo? 🙄
UsuńMogą w ogóle nie wychodzić z jakiegokolwiek założenia.
UsuńSam znam wielu takich rodziców, którzy w ogóle nie przejmują się wychowywaniem swoich pociech. Zapewne dlatego, że sami pochodzą z takich domów.
UsuńJa gdybym pochodził z domu dysfunkcyjnego, to szczególnie wtedy starałabym się tak wychowywać dzieci, żeby miały lepiej niż ja.
UsuńProblem w tym, że większość ludzi idzie na łatwiznę, a najprościej kupić dziecku telefon i pozwolić by internet zajął się wychowaniem. Przez to mamy w pewnym stopniu nie zdolne do normalnego funkcjonowania młode pokolenia.
UsuńI brak wzorców.
UsuńDziś dla młodzieży wzorcami są pato celebryci a nie rodzice 🙄
UsuńPełen szacun za wyprowadzanie schroniskowych psów na spacer.
OdpowiedzUsuńTo nic takiego, ale następnym razem bardziej się przygotuję. Muszę wziąć dla nich wodę, jakieś naczynie z którego będą mogły się napić i może jakieś smakołyki 🦮
UsuńUlga po stresie potrzebna, dobrze, że masz weekendowe plany,. Ja czekam na Odyssey, ale może dopiero w następnym tygodniu nam się uda wybrać.
OdpowiedzUsuńMasz na myśli film?
UsuńTak, Nolana, podobno epic.
UsuńWłaśnie słuchałem o tym filmie w radiu Nowy Świat.
UsuńWitaj Tomku
OdpowiedzUsuńDobrze, że znalazłeś czas zarówno na aktywność, na odpoczynek.
Możesz coś więcej napisać o tej odrzuconej pracy? Zastanawiałeś się choć przez chwilę nad propozycją?
Życzę aby kolejny tydzień był równie dobry i przyniósł wiele powodów do uśmiechu.
Pozdrawiam serdecznie coraz krótszym dniem
Cześć Isameno 😀 Ta odrzucona oferta to nauka jazdy. Nie chciałbym wracać do tego etapu, no chyba że musiałbym. Chwile się nad tym zastanawiałem, ale nie po to robię tu awanse aby rzucać robotę.
UsuńDziękuję serdecznie, to bardzo miłe z Twojej strony ☺️☺️
Oto propozycja przyjacielskiego komentarza:
OdpowiedzUsuńWidać, że powoli wszystko wraca na właściwe tory. Fajnie, że znajdujesz czas na rower, planowanie wyjazdów i pomaganie psiakom w schronisku - to ostatnie to w ogole szacun bo mi by sie nie chcialo.
Dzięki za miły komentarz, po przeczytaniu nagłówka myślałem że będzie też druga wersja 😜
UsuńSpacer z psem który tylko czeka żeby się wyrwać z kojca jest bardzo przyjemny!
U nas zaczęli grać Odyseję w kinie, ale trochę mnie przeraża siedzenie 3 godziny w kinie. Stres odpuszcza powoli, wiec korzystaj z każdej formy relaksu:-)
OdpowiedzUsuńCzyli film. Dla mnie trzy godziny to zbyt długo, ja bym tyle nie wytrzymał w miejscu 😁
UsuńJakby to powiedział mój tato: ważysz tyle, co dobrze wypasiona gęś wyścigowa 😅 U nas tyle to ważą szanujące się przedszkolaki 😅
OdpowiedzUsuńHahahaha, dobre 😁 Staram się w miarę chociaż dbać o siebie 😎
Usuń😆
UsuńMusisz być wysoki skoro poniżej 70 nie chcesz schodzić. Ja właśnie od czwartku znów na diecie, mam nadzieję zrucić 10kg....
OdpowiedzUsuńFajnie, że wyprowadzasz pieski. :)
180.
UsuńOn jest przepiękny :-)
OdpowiedzUsuńReksio 😃
UsuńWeekendowe plany wyjazdowe zawsze podnoszą na duchu. Super! Zazdroszczę schudnięcia, bo ja chcę, a nie udaje mi się. Muszę częściej chodzić z moimi psami na dalekie spacery. Ale one wolą same biegać i nie chcą mnie brać ze sobą ;-)
OdpowiedzUsuńZacznij z nimi biegać, to na pewno pomoże 😁
UsuńW moim departamencie także jest czasem nerwowo 😀
OdpowiedzUsuńOooo, może pracujemy w tym samym miejscu 😜
UsuńChyba wcześniej nie wspominałeś, że jesteś wolontariuszem w schronisku dla zwierząt.
OdpowiedzUsuńBo to był mój pierwszy raz.
UsuńNic tak nie poprawia humoru, jak unikanie dramatów w pracy i ignorowanie domowych obowiązków😉Nabieraj masy na restauracyjnych obiadach i ładuj baterie na wyjazdy🙂 Wielki szacun za wolontariat w schronisku😊
OdpowiedzUsuńŻadnego nabierania masy, jest dobrze tak jak jest teraz 😁😁 Dzięki 👍
Usuń