Poniedziałek
Robię kilka egzaminów teoretycznych. Poniedziałek okazuje się fatalny dla ośmiu osób, którym nie udało się uzyskać wyniku pozytywnego. Jeszcze takiej sytuacji nie miałem. Oczywiście spędzam ten czas przy dobrej herbacie :)
Wtorek
Pogoda niesamowita. A wschody słońca mam takie (widok z okna):
Środa
Jeżdżę od samego rana do późnego wieczora. Na ulicach ani jednego policjanta, ani jednego radiowozu.
Czwartek
Szalony dzień:
7.45 wymieniam opony na zimowe (serwis)
9.00 zaczynam drugą pracę
11.10 kończę drugą pracę przed czasem i biegnę na zakupy
12.00 robię obiad (ziemniaki, schabowy i kalafior)
13.00 zamiast jednego projektu przygotowuję trzy - do wyboru (wiem że to głupie)
14.00 zaczynam jazdę
18.00 koniec jazd, zaczynam dodatkową jednogodzinną robotę
19.15 docieram do domu i robię kolację (warzywa na patelnię z mięsem wieprzowym)
20.00 układam letnie opony w garażu
20.20 znów przygotowuję projekt - zamiast jednego robię trzy - każdy inny tak, aby można było wybrać (i znowu wiem że to głupie)
21.00 odbieram auto od zmiennika a jednocześnie gotuję kaszę do sałatki na jutrzejszy dzień
21.30 kasza ugotowana, kabanosy pokrojone, suszone pomidory także - wystarczy doprawić i do lunch-boxa
22.00 herbatka, ciastko i koncerty brandenburskie, ale wcześniej muszę ogarnąć nieco mieszkanie
23.20 czas spać, jutro wstaję przed 6 rano (i znów piękny wschód słońca)
Piątek
Widzę kilka radiowozów na mieście. Jednoosobowe. Oczywiście nikt nie niepokoi kierowców, którzy parkują na zakazach, chodnikach, przejściach dla pieszych i w zasadzie wszędzie gdzie tylko chcą. Ostatnio widziałem auto zaparkowane na lewym pasie. Stało tak pół dnia.
Ciekawy tydzień miałeś. :)
OdpowiedzUsuńIntensywny.
UsuńBardzo intensywny ale podoba mi sie ten Twoj tydzien....
OdpowiedzUsuńMi także :) Pozdrawiam!
Usuńpiękne wschody słońca rzeczywiście ! u mnie aż tak spektakularnie nie są.
OdpowiedzUsuńCo do Policji to nie wiesz, że ostatnio strajkują masowo ?? u mnie w mieście aktualnie nie da się nic załatwić. Ponoć taki armagedon, że biuralistów niemundurowych wysyłają do pracy na ulicę :/
Wiem że blefują z tymi chorobami.
Usuńi wybierają dni wolne na żądanie. Ponoć to samo będzie w poniedziałek dlatego część ich zadań ma przejąć wojsko
UsuńNiezły ten cyrk, podobnie jak z marszem i prezydentem.
Usuńcyrk cyrkiem ale trochę im się nie dziwię. Wiem ile zarabia dzielnicowy i za takie pieniądze raczej nie chciałabym tej pracy :/
UsuńJa nie wiem ile zarabia dzielnicowy, ale idąc jego ścieżką kariery sam sobie to wybrał.
Usuńnie do końca. Praca na ulicy jest pewnym etapem żeby dostać się dalej. Nie zawsze od razu możesz mieć taką pracę jaką byś chciał. U nas to nie działa jak CSI, że sobie kończysz szkołę i od razu zostajesz detektywem albo pracujesz w dziale kryminalnym. Niektórzy muszą sobie na to "zapracować". I też nie oznacza to, że tak trudną pracę nawet Ci co ją lubią mają wykonywać za pół darmo. Nie powinno nas potem dziwić, że wykonują ją niezbyt lotne czasem osoby.
UsuńMimo wszystko każdy sam sobie wybiera to co chce robić. Każdy nawet niezbyt mądry człowiek może się dowiedzieć ile będzie zarabiał - wiadomo że nie będzie od razu miał średniej krajowej.
Usuńnie wierzę w to co właśnie napisałeś ... czy Ty wybierałeś pracę patrząc na zarobki ?? bo ja szczerze mówiąc takich osób aż tak wyrachowanych nie znam. Owszem wszyscy zrobili studia albo szkoły takie o jakich marzyli i jakie zawody chcieli mieć takie zdobyli. Jak potem zarabiali mało to niektórzy zmienili pracę i pracują nie w zawodzie ale raczej nie znam nikogo kto np. został prawnikiem żeby dobrze zarabiać albo informatykiem czy programistą.
UsuńWiesz co ? moja mama i babcia są pielęgniarkami i zawsze obie mało zarabiały i praca jest niewdzięczna ale obie chciały pomagać ludziom w ten sposób i to było ważniejsze nawet jak się nie udawało walczyć o godniejszą pensję. Obraziłeś teraz je obie ...
Albo komuś pasuje wynagrodzenie, albo nie - ale chodzenie po lekarzach po lewe zwolnienia powinno dyskwalifikować szczególnie tych, którzy mają stać na straży ładu i porządku.
UsuńWyrachowania czy obrażania tu nie ma. Należy mieć chociaż elementarną wiedzę co i za ile chce się robić, a nie ślepo iść na cokolwiek.
Dobrze, że bywa ten promyk pozytywności w powodzi niepowodzeń - w poniedziałek choć herbata zdała. ;-)
OdpowiedzUsuńHerbata zawsze zdaje :P
UsuńZ piątkowych obserwacji widać, że i tak za dużo osób dostało prawo jazdy, więc to dobrze, że w poniedziałek był taki odsiew na egzaminie teoretycznym.
OdpowiedzUsuńMyślę że ma to niewielki związek :P
Usuń