środa, 21 stycznia 2026

Mroźna noc

Noc z poniedziałku na wtorek jest dość ciężka. Nie mogę zasnąć, bo niby ból głowy nie jest szczególnie wielki, ale jest inny niż zwykle. Tępy, jednostajny z tylko chwilowymi silniejszymi impulsami. Co 20-30 minut zerkam bezmyślnie na zegarek w międzyczasie wiercąc się niemiłosiernie. W międzyczasie wyczuwam pod ręką jakiś guz, który wyrósł mi na głowie. Nie widzę go dokładnie we włosach, ale jest duży, bolący i czerwony. Nigdy takiego czegoś nie miałem.

Gdy zaczyna się robić coraz widniej mógłbym nawet zasnąć, ale wtedy oczywiście odzywa się budzik...

Wtorkowy poranek w pracy bez energii i chęci do czegokolwiek. Jestem przeciwnikiem brania leków przeciwbólowych, ale po pierwszym kliencie z trudem wytrzymuję. Jedna tabletka Apapu w zasadzie nic nie zmienia, dlatego po dwóch godzinach męki i silnego bólu głowy biorę drugą tabletkę.

Podczas chwili przerwy dzwonię do przychodni aby umówić się na wizytę u lekarza. Po trzech sygnałach odbiera babka z rejestracji. Ponieważ mój lekarz ma wolne do końca tygodnia, umawia mnie do kogoś innego na jutro. Z trudem wytrzymuję rozmowę, bo gdy ruszam szczęką ból jest większy.

Odliczam czas do końca w robocie. Choć guz jakby się trochę zmniejszył, to mam wrażenie, jakby ktoś rąbał drzewo na czubku mojej głowy, a w przerwach próbował wwiercić się od strony lewego ucha wiertarką z dużym wiertłem. W najtrudniejszych momentach obejmuję głowę obiema rękami i mocno zaciskam bo czuję, że za chwilę się rozpadnie na kilka kawałków. Jednostajny ból jestem w stanie wytrzymać, ale te impulsy są nie do zniesienia. 

Leki pomagają na krótką chwilę. Zastanawiam się, czy problemy żołądkowe które pojawiły się po południu to efekt przedawkowania leków, czy może jakaś inna cholera, no ale nieszczęścia chodzą parami... Albo trójkami jeśli dodać do tego problemy z zatokami. Codziennie robię inhalacje, dość często chodzę do sauny - ale to wszystko zbyt mało .

Noc z wtorku na środę. Nie mam sił, znowu nie mogę spać, dzisiaj idę do lekarza i na zwolnienie  oczywiście. Jak zareagował mój manager gdy uprzedziłem go że mam problem i że nie pojawię się w Departamencie? Nie chce tego opisywać, bo jego zachowanie było poniżej pasa. Ale nie obchodzi mnie to, zdrowie jest ważniejsze. 

A tu za oknem -15, ale wcześniej było -18 tylko nie zrobiłem zdjęcia.


Jest 1 w nocy, do wizyty u lekarza jeszcze 15 godzin. Wiercę się i szukam pozycji jak ułożyć głowę, ale nic nie pomaga. Biorę leki przeciwbólowe, które zaczynają działać w ciągu pół godziny.  Ból jednostajny pozostaje, ale przynajmniej impulsy są trochę stłumione. Zostały mi tylko dwa ostatnie paracetamole. Co dwie godziny biorę podwójną dawkę (1000 mg), więc rano muszę coś kupić, ale wezmę coś mocniejszego. 

Teraz mam wrażenie, że boli ząb, szczęka i okolice szyi. Guza nie czuję już pod ręką, więc tak szybko jak się pojawił tak i znika, to zawsze jakiś plus...

32 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że wizyta u lekarza pomoże i że przede wszystkim to nic poważnego. Guz, który pojawia się nie wiadomo skąd i powoduje takie męczarnie to zawsze powód do zmartwień. Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę sobie, że Twój organizm daje znaki, by zwrócić uwagę na zdrowie. Wizyta u lekarza może coś wyjaśni a reakcją managerab wcale się nie przejmuj, zdrowie jest najważniejsze w tym momencie.
    Zdrowiej jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  3. omatko. poważna sprawa taki ból.mam nadzieję , ze to nic poważnego...choc powaznie wygląda. no ja choć bym chciała przy bólu nie zrobię nic a już zęba to zabij mnie. mam bardzo niski próg wręcz zerowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie gdzieś coś przeziębiłem, może wychodząc z basenu...

      Usuń
    2. Ale czy przeziębienie tłumaczy guza którego namacałeś?

      Usuń
  4. Dziwne objawy, pewnie jakieś badania konieczne.
    Oby diagnoza była trafna i leki zadziałały!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bóle okropnie męczą. Chyba powinieneś być dokładnie przebadany.
    Życzę szybkiej wyzdrowienia,

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby to nic poważnego i lekarz pomógł.

    OdpowiedzUsuń
  7. Walić managera, zdrowie jest najważniejsze. Objawy dziwne i niepokojące. Nie daj się zbyć u lekarza. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Daj znać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziwne objawy TOMKU..mam nadzieję, ze lekarz będzie dociekliwy...

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdrowie najważniejsze. Mam nadzieję, że lekarz pomógł,bo objawy rzeczywiście niespotykane i niepokojące.
    Czekam na wieści
    Dużo zdrowia życzę

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dziwne te objawy. Skąd ten guz nagle? Czekam niecierpliwie na wiesci po lekarzu. Usciski.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję, że lekarz pomoże. Nie przejmuj się szefem - rzadko się zdarza, żeby powiedział: „idź na zwolnienie i zadbaj o siebie”. Najważniejsze, żebyś poczuł się lepiej. Wychodzę z podobnego założenia, że jeśli sam o siebie nie zadbasz, to nikt za ciebie tego nie zrobi.

    A tak na marginesie - uważaj na leki przeciwbólowe, bo łatwo z nimi przesadzić i zrobić sobie krzywdę. 10x1000 mlg paracetamolu na dobę i jesteś sztywny. Dbaj o siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ibuprofen pomaga lepiej niż paracetamol.

      Usuń
    2. Ketonal albo Dexak czynia cuda - ale to tylko komentarz nie propozycja

      Usuń
  12. No to rzeczywiście Cię złapało.
    Ibuprofen działa też przeciwzapalnie, z tego co wiem.
    Dawki to rzeczywiście spore brałeś.

    Szybkiego powrotu do zdrowia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  13. Daj jutro znać co powiedział lekarz i czy pomógł.

    OdpowiedzUsuń
  14. Boże, ale się nacierpiałeś! Taki ból w pracy...
    Biedny... Bardzo mi Cię szkoda, a zachowanie managera poniżej krytyki. Nie przejmuj się tym, w tej chwili Twoje zdrowie najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń