Noc z poniedziałku na wtorek jest dość ciężka. Nie mogę zasnąć, bo niby ból głowy nie jest szczególnie wielki, ale jest inny niż zwykle. Tępy, jednostajny z tylko chwilowymi silniejszymi impulsami. Co 20-30 minut zerkam bezmyślnie na zegarek w międzyczasie wiercąc się niemiłosiernie. W międzyczasie wyczuwam pod ręką jakiś guz, który wyrósł mi na głowie. Nie widzę go dokładnie we włosach, ale jest duży, bolący i czerwony. Nigdy takiego czegoś nie miałem.
Gdy zaczyna się robić coraz widniej mógłbym nawet zasnąć, ale wtedy oczywiście odzywa się budzik...
Wtorkowy poranek w pracy bez energii i chęci do czegokolwiek. Jestem przeciwnikiem brania leków przeciwbólowych, ale po pierwszym kliencie z trudem wytrzymuję. Jedna tabletka Apapu w zasadzie nic nie zmienia, dlatego po dwóch godzinach męki i silnego bólu głowy biorę drugą tabletkę.
Podczas chwili przerwy dzwonię do przychodni aby umówić się na wizytę u lekarza. Po trzech sygnałach odbiera babka z rejestracji. Ponieważ mój lekarz ma wolne do końca tygodnia, umawia mnie do kogoś innego na jutro. Z trudem wytrzymuję rozmowę, bo gdy ruszam szczęką ból jest większy.
Odliczam czas do końca w robocie. Choć guz jakby się trochę zmniejszył, to mam wrażenie, jakby ktoś rąbał drzewo na czubku mojej głowy, a w przerwach próbował wwiercić się od strony lewego ucha wiertarką z dużym wiertłem. W najtrudniejszych momentach obejmuję głowę obiema rękami i mocno zaciskam bo czuję, że za chwilę się rozpadnie na kilka kawałków. Jednostajny ból jestem w stanie wytrzymać, ale te impulsy są nie do zniesienia.
Leki pomagają na krótką chwilę. Zastanawiam się, czy problemy żołądkowe które pojawiły się po południu to efekt przedawkowania leków, czy może jakaś inna cholera, no ale nieszczęścia chodzą parami... Albo trójkami jeśli dodać do tego problemy z zatokami. Codziennie robię inhalacje, dość często chodzę do sauny - ale to wszystko zbyt mało .
Noc z wtorku na środę. Nie mam sił, znowu nie mogę spać, dzisiaj idę do lekarza i na zwolnienie oczywiście. Jak zareagował mój manager gdy uprzedziłem go że mam problem i że nie pojawię się w Departamencie? Nie chce tego opisywać, bo jego zachowanie było poniżej pasa. Ale nie obchodzi mnie to, zdrowie jest ważniejsze.
A tu za oknem -15, ale wcześniej było -18 tylko nie zrobiłem zdjęcia.

Mam nadzieję, że wizyta u lekarza pomoże i że przede wszystkim to nic poważnego. Guz, który pojawia się nie wiadomo skąd i powoduje takie męczarnie to zawsze powód do zmartwień. Trzymaj się.
OdpowiedzUsuńDzięki.
UsuńMyślę sobie, że Twój organizm daje znaki, by zwrócić uwagę na zdrowie. Wizyta u lekarza może coś wyjaśni a reakcją managerab wcale się nie przejmuj, zdrowie jest najważniejsze w tym momencie.
OdpowiedzUsuńZdrowiej jak najszybciej.
Dzięki. Zobaczymy co powie lekarz.
Usuńomatko. poważna sprawa taki ból.mam nadzieję , ze to nic poważnego...choc powaznie wygląda. no ja choć bym chciała przy bólu nie zrobię nic a już zęba to zabij mnie. mam bardzo niski próg wręcz zerowy.
OdpowiedzUsuńPewnie gdzieś coś przeziębiłem, może wychodząc z basenu...
UsuńAle czy przeziębienie tłumaczy guza którego namacałeś?
UsuńNie.
UsuńDziwne objawy, pewnie jakieś badania konieczne.
OdpowiedzUsuńOby diagnoza była trafna i leki zadziałały!
Oby.
UsuńBóle okropnie męczą. Chyba powinieneś być dokładnie przebadany.
OdpowiedzUsuńŻyczę szybkiej wyzdrowienia,
Dzięki.
UsuńOby to nic poważnego i lekarz pomógł.
OdpowiedzUsuń😐
UsuńWalić managera, zdrowie jest najważniejsze. Objawy dziwne i niepokojące. Nie daj się zbyć u lekarza. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Daj znać.
OdpowiedzUsuńDam znać, jak ochłonę...
UsuńDziwne objawy TOMKU..mam nadzieję, ze lekarz będzie dociekliwy...
OdpowiedzUsuńBył.
UsuńZdrowie najważniejsze. Mam nadzieję, że lekarz pomógł,bo objawy rzeczywiście niespotykane i niepokojące.
OdpowiedzUsuńCzekam na wieści
Dużo zdrowia życzę
Dzięki.
UsuńBardzo dziwne te objawy. Skąd ten guz nagle? Czekam niecierpliwie na wiesci po lekarzu. Usciski.
OdpowiedzUsuń😐
UsuńMam nadzieję, że lekarz pomoże. Nie przejmuj się szefem - rzadko się zdarza, żeby powiedział: „idź na zwolnienie i zadbaj o siebie”. Najważniejsze, żebyś poczuł się lepiej. Wychodzę z podobnego założenia, że jeśli sam o siebie nie zadbasz, to nikt za ciebie tego nie zrobi.
OdpowiedzUsuńA tak na marginesie - uważaj na leki przeciwbólowe, bo łatwo z nimi przesadzić i zrobić sobie krzywdę. 10x1000 mlg paracetamolu na dobę i jesteś sztywny. Dbaj o siebie.
Ibuprofen pomaga lepiej niż paracetamol.
UsuńKetonal albo Dexak czynia cuda - ale to tylko komentarz nie propozycja
UsuńDzięki 👍
UsuńNo to rzeczywiście Cię złapało.
OdpowiedzUsuńIbuprofen działa też przeciwzapalnie, z tego co wiem.
Dawki to rzeczywiście spore brałeś.
Szybkiego powrotu do zdrowia życzę!
Dzięki.
UsuńDaj jutro znać co powiedział lekarz i czy pomógł.
OdpowiedzUsuń😐
UsuńBoże, ale się nacierpiałeś! Taki ból w pracy...
OdpowiedzUsuńBiedny... Bardzo mi Cię szkoda, a zachowanie managera poniżej krytyki. Nie przejmuj się tym, w tej chwili Twoje zdrowie najważniejsze.
👍👍
Usuń