sobota, 22 sierpnia 2026

Podsumowanie tygodnia 472

Poniedziałek 

W wolnych chwilach oglądam testy rowerów ze wspomaganiem. Recenzje, opinie oraz prezentacje, a po południu podejmuję decyzję i zamawiam Engwe P275 SE na stronie polskiego importera. Kod rabatowy obniża cenę o prawie 400 zł i finalnie płacę 3 464 zł.

Wtorek 

W pracy różnie, ale staram się trzymać z daleka od kogo się tylko da. Oficjalnie dostaję dokumenty o złożeniu z wynikiem pozytywnym egzaminu, który odbył się już ponad miesiąc temu. To pozwoli mi ubiegać się o możliwość awansu.

Po pracy jadę na wieś i zajadam się pysznymi pomidorami.

Środa

Kurier dostarcza rower. Z trudem wkładam go do auta, bo nie dość że ciężkie to pudło, duże i nieporęczne. 

Po pracy spacer z psami ze schroniska, a już w domu zaczynam rozpakowywać rower.

Czwartek

Obiad jem w pracy, a gdy wracam do domu prawie od razu zajmuję się składaniem roweru. Instrukcji po polsku brak, a powinna być. Niby niewiele pozostało do zrobienia (założenie kierownicy, koła oraz błotnika, przykręcenie pedałów, dokręcenie bagażnika i rzeczy typu światło, dzwonek), ale o tak zajęło mi to dwie godziny.

W międzyczasie ładuję baterię, bo chce od razu się przejechać. To zajmuje czas w którym składałem rower z tym, że bateria prawdopodobnie nie była rozładowana do 0.

Z paczkomatu odbieram zamówiony wcześniej koszyk na tylnym bagażnik do roweru, bo wiem że to niezbędne akcesorium.

Piątek 

W pracy z rana małe kłopoty, ale staram się tym nie przejmować. Później jadę do dużego miasta na obiad i mały deser, spacer i jak zwykle zakupy. Wszędzie dużo ludzi, gwarno i tłoczno.


Placki ziemniaczane ze śmietaną (średnie w smaku) oraz sernik klasyczny (dobry, tylko mógłby być ładniej podany).

47 komentarzy:

  1. Placki ziemniaczane uwielbiam zawsze i wszędzie. Najlepsze te domowe robione samemu, ale jak nie ma się weny do usmażenia, to polega się na kupionych. I sernik też w każdej postaci lubię, ale i tak najlepszy robiła moja mama ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, te domowe najlepsze, ale trochę nie chce mi się trzeć ziemniaków - wiem że to nic trudnego.

      Usuń
    2. Czyli to byłby idealny wieczór dla Ciebie (kulinarnie przynajmniej) 😁

      Usuń
    3. Ja nie kawowy, ale tam gdzie jadłem był duży wybór ☕

      Usuń
  2. Grunt żeby w ogóle jakaś instrukcja była, bo to nie meble z IKEI, że może zostać sporo części 😅 Jednak od tego zależy bezpieczeństwo użytkownika. Ale skoro zrobiłeś notkę to znaczy że jazda próbna nie skończyła się kilkudziesięcioma złamaniami i gipsem na całym ciele 😅

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na YT są filmy jak się to montuje, korzystałem z nich 😎

      Mimo że pędziłem szybko, to jestem cały 😁

      Usuń
    2. Fakt, na YouTube można nawet instrukcje składania bomby znaleźć 😉 Oby solenizant nie pędził za szybko a będzie dobrze. Ciekaw jestem jego wrażeń.
      "Staram się trzymać z daleka od kogo się tylko da" to moje motto życiowe i sposób na zachowanie w miarę zdrowych nerwów więc Cię rozumiem 😉

      Usuń
    3. Solenizant jest raczej rozsądny, do tego uparty i trudno go przekonać do nowych rzeczy, choć różnie z tym bywa. Dam znać, bo to ciekawe będzie.

      Unikać ludzi, to już taki standard 😜 Dlatego jeżdżę do schroniska, bo psiaki są bezinteresowne 😀

      Usuń
    4. Tak, zwierzęta działają kojąco na nerwy a z ludźmi niestety rożnie bywa... 🙄

      Usuń
    5. Na szczęście nie wszyscy wkurzają 😁

      Usuń
    6. Wystarczy jeden w najbliższym otoczeniu by człowiekowi się żyć ode chciało. Nie bez powodu stronisz od towarzyszy w pracy 😉

      Usuń
    7. Towarzystwo z roboty jest specyficzne, ale nie można generalizować - nie wszyscy są tacy źli 😁

      Usuń
    8. Gdyby wszyscy byli źli to już dawno zmieniłbyś firmę 😉

      Usuń
  3. Dawniej serniczek zawsze bym przytuliła, teraz jestem ostrożniejsza, choć wydaje się, że nie mam uczulenia na laktozę. Planujemy już urlop w październiku, pewnie będziemy gdzieś w okolicy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie był taki słodki nawet, ja teraz lubię jednak mniej cukru w deserach...

      O proszę, fajowo! A może napiszesz maila jak już będziecie wiedzieli gdzie i kiedy będziecie w okolicy?

      Usuń
  4. Dawno nie jadłam placków, lubię takie z tartych na dużych oczkach.
    Sernik ostatnio kupujemy baskijski, niebo w gębie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię takie placki, ale żeby były doprawione, z marchewką, cebulą - a te były trochę słabe jednak. Nie wróciłem bym na nie.

      Ten sernik był aksamitny w smaku, ale baskijski też uwielbiam 😀

      Usuń
  5. Bardzo fajne i różnorodne podsumowanie tygodnia! 😊 Najważniejsze, że mimo drobnych problemów w pracy udało się znaleźć sporo pozytywnych momentów. Nowy rower zapowiada się świetnie — gratuluję zakupu! 🚲 Teraz pozostaje tylko cieszyć się jazdą i odkrywać nowe trasy. Do tego spacer z psami ze schroniska, wiejskie pomidory i dobre jedzenie – zdecydowanie nie był to nudny tydzień. 😊 Oby kolejny był równie udany, a może nawet jeszcze lepszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, kolejny tydzień będzie obfitował w różne ważne sprawy, ciekawe jak się potoczą...

      Usuń
  6. Rower wygląda (zdjęcie znalazłem w google) bardzo obiecująco.
    Życzę wiele uciechy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Na placki muszą być odpowiednie ziemniaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu chyba była kwestia przypraw, może trochę więcej cebuli 🤔

      Usuń
  8. Serniki kocham wszystkie i we wszystkich odmianach 🩵💛💚
    To, że złożenie roweru zajęło Ci dwie godziny, uważam za tempo ekspresowe! 💪🏻 👍🏻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekspresowe? Uważam się za totalnego laika w takich kwestiach, na filmikach pisali że to kwestia pół godziny, zatem moje dwie godziny to raczej kiepski wynik 🤣

      Usuń
    2. Nie chcę wiedzieć, jaki wynik osiągnęłabym ja sama. Chyba wieczność! 😂

      Usuń
    3. Właśnie przed chwilą oglądałem kolejny filmik n/t montażu, tam gość mówi że max 15 minut roboty - od razu pomyślałam o Twoim komentarzu 😁

      Usuń
  9. Ile waży ten rower, bo to było obok firmy najważniejsze. No I sakwy nie koszyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent podaje że 24.5 kg. Sakwy nie sprawdzą się przy takim wykorzystaniu, a koszyk zdecydowanie tak 😄

      Usuń
  10. Krok w stronę awansu! Gratuluję!

    Ten rower to interesujący temat, ciekawe jestem, jak się na czymś takim jeździ. Ja próbowałem raz, krótki kawałek i było fajnie :)

    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krok, ale to jeszcze nie awans. Dzięki.

      Kiedyś napiszę więcej o rowerze, bo chyba jeszcze się nim przejadę 🚲

      Dzięki 👍😀

      Usuń
  11. Klik dobry:)
    Podoba mi się Twój sposób blogowania i zastanawiam się, czy nie przyjąć podobnej formuły. Czy to byłaby kradzież pomysłu?

    Rowery to nie moja bajk, ale serniki owszem, o!

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, możesz sobie pisać w podobny sposób jeśli chcesz 👍

      Dzięki, miłego popołudnia!

      Usuń
  12. A propos instrukcji,.yo ja do eiatraka dostalam instrukcje od innego modelu. ;) zostały mi trzy śrubki. 😁 a wszystko działa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, jak działa - to znaczy że założyłaś idealnie 😃👍

      Usuń
  13. Dużo pracy z tym rowerem, dobrze, że nie dałes solenizantowi całego pudła z kokardą. Jedzenie apetyczne, zawsze to lepsze od plackow z paczki jakie ją robię od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Placki z paczki, to produkt bardzo wysoko przetworzony, bo to pewnie jakieś płatki ziemniaczane.

      Dla mnie dużo pracy z rowerem, ale ogólnie i tak nie jest źle. Myślałem że będę musiał do jakiegoś serwisu iść z nim, ale udało się bez.

      Usuń
  14. „W pracy różnie, ale staram się trzymać z daleka od kogo się tylko da”.

    Współczuję takiej pracy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Decyzje, zmiany i sukces, a na koniec wiejskie pomidory. Konkretny tydzień😉

    OdpowiedzUsuń
  16. Placki ziemniaczane mógłbyś sam zrobić i na pewno wyszły by lepsze 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mógłbym. Ale wiesz, czasem fajnie jest wyjść do restauracji na gotowe 😁

      Usuń
  17. Pokaż rower po złożeniu. Czytałem i miałem nadzieję na fotkę.
    A jeśli chodzi o egzamin, to trochę się zgubiłem. Bo ostatnio przecież jakaś baba ci zaszkodziła (czy jednak nie i nie trzeba poprawiać?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć! Fotki są w poprzednim wpisie, ale niebawem pojawią się w kolejnym razem ze wrażeniami z jazdy.

      Tak, babka mi zaszkodziła, ale niemniej jednak zdałem jeden inny blok, co daje mi możliwość awansu.

      Usuń