Poniedziałek
W wolnych chwilach oglądam testy rowerów ze wspomaganiem. Recenzje, opinie oraz prezentacje, a po południu podejmuję decyzję i zamawiam Engwe P275 SE na stronie polskiego importera. Kod rabatowy obniża cenę o prawie 400 zł i finalnie płacę 3 464 zł.
Wtorek
W pracy różnie, ale staram się trzymać z daleka od kogo się tylko da. Oficjalnie dostaję dokumenty o złożeniu z wynikiem pozytywnym egzaminu, który odbył się już ponad miesiąc temu. To pozwoli mi ubiegać się o możliwość awansu.
Po pracy jadę na wieś i zajadam się pysznymi pomidorami.
Środa
Kurier dostarcza rower. Z trudem wkładam go do auta, bo nie dość że ciężkie to pudło, duże i nieporęczne.
Po pracy spacer z psami ze schroniska, a już w domu zaczynam rozpakowywać rower.
Czwartek
Obiad jem w pracy, a gdy wracam do domu prawie od razu zajmuję się składaniem roweru. Instrukcji po polsku brak, a powinna być. Niby niewiele pozostało do zrobienia (założenie kierownicy, koła oraz błotnika, przykręcenie pedałów, dokręcenie bagażnika i rzeczy typu światło, dzwonek), ale o tak zajęło mi to dwie godziny.
W międzyczasie ładuję baterię, bo chce od razu się przejechać. To zajmuje czas w którym składałem rower z tym, że bateria prawdopodobnie nie była rozładowana do 0.
Z paczkomatu odbieram zamówiony wcześniej koszyk na tylnym bagażnik do roweru, bo wiem że to niezbędne akcesorium.
Piątek
W pracy z rana małe kłopoty, ale staram się tym nie przejmować. Później jadę do dużego miasta na obiad i mały deser, spacer i jak zwykle zakupy. Wszędzie dużo ludzi, gwarno i tłoczno.
Placki ziemniaczane ze śmietaną (średnie w smaku) oraz sernik klasyczny (dobry, tylko mógłby być ładniej podany).



Placki ziemniaczane uwielbiam zawsze i wszędzie. Najlepsze te domowe robione samemu, ale jak nie ma się weny do usmażenia, to polega się na kupionych. I sernik też w każdej postaci lubię, ale i tak najlepszy robiła moja mama ;-)
OdpowiedzUsuńO tak, te domowe najlepsze, ale trochę nie chce mi się trzeć ziemniaków - wiem że to nic trudnego.
UsuńCzyli to byłby idealny wieczór dla Ciebie (kulinarnie przynajmniej) 😁
UsuńO tak, jeszcze kawa!
UsuńJa nie kawowy, ale tam gdzie jadłem był duży wybór ☕
UsuńGrunt żeby w ogóle jakaś instrukcja była, bo to nie meble z IKEI, że może zostać sporo części 😅 Jednak od tego zależy bezpieczeństwo użytkownika. Ale skoro zrobiłeś notkę to znaczy że jazda próbna nie skończyła się kilkudziesięcioma złamaniami i gipsem na całym ciele 😅
OdpowiedzUsuńNa YT są filmy jak się to montuje, korzystałem z nich 😎
UsuńMimo że pędziłem szybko, to jestem cały 😁
Fakt, na YouTube można nawet instrukcje składania bomby znaleźć 😉 Oby solenizant nie pędził za szybko a będzie dobrze. Ciekaw jestem jego wrażeń.
Usuń"Staram się trzymać z daleka od kogo się tylko da" to moje motto życiowe i sposób na zachowanie w miarę zdrowych nerwów więc Cię rozumiem 😉
Solenizant jest raczej rozsądny, do tego uparty i trudno go przekonać do nowych rzeczy, choć różnie z tym bywa. Dam znać, bo to ciekawe będzie.
UsuńUnikać ludzi, to już taki standard 😜 Dlatego jeżdżę do schroniska, bo psiaki są bezinteresowne 😀
Tak, zwierzęta działają kojąco na nerwy a z ludźmi niestety rożnie bywa... 🙄
UsuńNa szczęście nie wszyscy wkurzają 😁
UsuńWystarczy jeden w najbliższym otoczeniu by człowiekowi się żyć ode chciało. Nie bez powodu stronisz od towarzyszy w pracy 😉
UsuńTowarzystwo z roboty jest specyficzne, ale nie można generalizować - nie wszyscy są tacy źli 😁
UsuńGdyby wszyscy byli źli to już dawno zmieniłbyś firmę 😉
Usuń👍😃
UsuńDawniej serniczek zawsze bym przytuliła, teraz jestem ostrożniejsza, choć wydaje się, że nie mam uczulenia na laktozę. Planujemy już urlop w październiku, pewnie będziemy gdzieś w okolicy ;)
OdpowiedzUsuńNie był taki słodki nawet, ja teraz lubię jednak mniej cukru w deserach...
UsuńO proszę, fajowo! A może napiszesz maila jak już będziecie wiedzieli gdzie i kiedy będziecie w okolicy?
Dawno nie jadłam placków, lubię takie z tartych na dużych oczkach.
OdpowiedzUsuńSernik ostatnio kupujemy baskijski, niebo w gębie!
Ja też lubię takie placki, ale żeby były doprawione, z marchewką, cebulą - a te były trochę słabe jednak. Nie wróciłem bym na nie.
UsuńTen sernik był aksamitny w smaku, ale baskijski też uwielbiam 😀
Bardzo fajne i różnorodne podsumowanie tygodnia! 😊 Najważniejsze, że mimo drobnych problemów w pracy udało się znaleźć sporo pozytywnych momentów. Nowy rower zapowiada się świetnie — gratuluję zakupu! 🚲 Teraz pozostaje tylko cieszyć się jazdą i odkrywać nowe trasy. Do tego spacer z psami ze schroniska, wiejskie pomidory i dobre jedzenie – zdecydowanie nie był to nudny tydzień. 😊 Oby kolejny był równie udany, a może nawet jeszcze lepszy!
OdpowiedzUsuńDzięki, kolejny tydzień będzie obfitował w różne ważne sprawy, ciekawe jak się potoczą...
UsuńRower wygląda (zdjęcie znalazłem w google) bardzo obiecująco.
OdpowiedzUsuńŻyczę wiele uciechy!
Dziękuję.
UsuńNa placki muszą być odpowiednie ziemniaki.
OdpowiedzUsuńTu chyba była kwestia przypraw, może trochę więcej cebuli 🤔
UsuńSerniki kocham wszystkie i we wszystkich odmianach 🩵💛💚
OdpowiedzUsuńTo, że złożenie roweru zajęło Ci dwie godziny, uważam za tempo ekspresowe! 💪🏻 👍🏻
Ekspresowe? Uważam się za totalnego laika w takich kwestiach, na filmikach pisali że to kwestia pół godziny, zatem moje dwie godziny to raczej kiepski wynik 🤣
UsuńNie chcę wiedzieć, jaki wynik osiągnęłabym ja sama. Chyba wieczność! 😂
UsuńWłaśnie przed chwilą oglądałem kolejny filmik n/t montażu, tam gość mówi że max 15 minut roboty - od razu pomyślałam o Twoim komentarzu 😁
UsuńIle waży ten rower, bo to było obok firmy najważniejsze. No I sakwy nie koszyk.
OdpowiedzUsuńProducent podaje że 24.5 kg. Sakwy nie sprawdzą się przy takim wykorzystaniu, a koszyk zdecydowanie tak 😄
UsuńKrok w stronę awansu! Gratuluję!
OdpowiedzUsuńTen rower to interesujący temat, ciekawe jestem, jak się na czymś takim jeździ. Ja próbowałem raz, krótki kawałek i było fajnie :)
Miłej niedzieli :)
Krok, ale to jeszcze nie awans. Dzięki.
UsuńKiedyś napiszę więcej o rowerze, bo chyba jeszcze się nim przejadę 🚲
Dzięki 👍😀
Klik dobry:)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się Twój sposób blogowania i zastanawiam się, czy nie przyjąć podobnej formuły. Czy to byłaby kradzież pomysłu?
Rowery to nie moja bajk, ale serniki owszem, o!
Pozdrawiam serdecznie.
Nie, możesz sobie pisać w podobny sposób jeśli chcesz 👍
UsuńDzięki, miłego popołudnia!
A propos instrukcji,.yo ja do eiatraka dostalam instrukcje od innego modelu. ;) zostały mi trzy śrubki. 😁 a wszystko działa. :)
OdpowiedzUsuńHmmm, jak działa - to znaczy że założyłaś idealnie 😃👍
UsuńDużo pracy z tym rowerem, dobrze, że nie dałes solenizantowi całego pudła z kokardą. Jedzenie apetyczne, zawsze to lepsze od plackow z paczki jakie ją robię od czasu do czasu.
OdpowiedzUsuńPlacki z paczki, to produkt bardzo wysoko przetworzony, bo to pewnie jakieś płatki ziemniaczane.
UsuńDla mnie dużo pracy z rowerem, ale ogólnie i tak nie jest źle. Myślałem że będę musiał do jakiegoś serwisu iść z nim, ale udało się bez.
„W pracy różnie, ale staram się trzymać z daleka od kogo się tylko da”.
OdpowiedzUsuńWspółczuję takiej pracy!
😐😐
UsuńDecyzje, zmiany i sukces, a na koniec wiejskie pomidory. Konkretny tydzień😉
OdpowiedzUsuńPrzemilczmy piątkowe zawirowania 🤣
UsuńPlacki ziemniaczane mógłbyś sam zrobić i na pewno wyszły by lepsze 😉
OdpowiedzUsuńMógłbym. Ale wiesz, czasem fajnie jest wyjść do restauracji na gotowe 😁
UsuńPokaż rower po złożeniu. Czytałem i miałem nadzieję na fotkę.
OdpowiedzUsuńA jeśli chodzi o egzamin, to trochę się zgubiłem. Bo ostatnio przecież jakaś baba ci zaszkodziła (czy jednak nie i nie trzeba poprawiać?).
Cześć! Fotki są w poprzednim wpisie, ale niebawem pojawią się w kolejnym razem ze wrażeniami z jazdy.
UsuńTak, babka mi zaszkodziła, ale niemniej jednak zdałem jeden inny blok, co daje mi możliwość awansu.