wtorek, 14 lutego 2023
Ceny egzaminacyjne
poniedziałek, 14 czerwca 2021
Sukces
sobota, 29 maja 2021
Podsumowanie tygodnia 189
Poniedziałek
Pierwszy dzień po naukach w Warszawie. Miniony weekend spędziłem u Grażyny i P. - to wyjątkowi i niesamowicie dobrzy ludzie. Miałem swój pokój do dyspozycji, bardzo miłą atmosferę stworzoną przez domowników, przepyszne śniadania i kolacje, a moje autko stało w garażu! To jedyne miejsce poza moim mieszkaniem, w którym czuję się aż tak dobrze - nic mnie tam nie krępuje, Grażyna i P są bardzo gościnni - normalnie mógłbym tam zamieszkać :) Wszystkie spotkania z nimi zostają mi długo w pamięci.
Szkolenie w stolicy bardzo wartościowe, w miłym towarzystwie - finansowo też ok :) Jeździłem takim zupełnie nowym autkiem z wypożyczalni:
Wtorek
Jeżdżę z kursantką mojego kolegi. Tylko dwie godziny, ale od razu zauważam że świetnie sobie radzi, perfekcyjnie wykonuje kolejne zadania i przedziera się przez wyjątkowo mocno zakorkowane miasto praktycznie bezbłędnie. Po południu mówię o tym koledze, któremu na pewno zrobiło się miło z tego powodu.
A po południu przesadzam kwiatki, które dostałem od Renaty. Na zdjęciu poniżej tylko kilka doniczek, reszta jest w drugiej części balkonu - dzięki mojej koleżance mam piękny i kolorowy balkon :)
Środa
Po południu sam próbuję przedostać się na drugi koniec miasta. Okazuje się, że nie tylko ja mam taki zamiar ponieważ tuż po wyjechaniu z garażu utknąłem w bardzo długim korku. Jazda hybrydą nie daje mi powodów do narzekania prócz jednego - że o mało co nie spóźniam się do drugiej pracy - mimo że wyjechałem zdecydowanie wcześniej niż zwykle.
Czwartek
Dzień zaczynam o 7.00 a wracam do domu o 22.40.
Piątek
Wyjazd do dużego miasta. Mimo korków udaje mi się całkiem nieźle ten wyjazd, kursanci poćwiczyli sporo elementów, których w mieście nie znaleźliby. Bardzo miło wieczór :)
sobota, 22 maja 2021
Podsumowanie tygodnia 188
Poniedziałek
Zrywam się na 7.00 a potem okazuje się, że kursantka pomyliła dni i nie przyszła na jazdę.
Wtorek
Fajny dzień, intensywny także po pracy, ponieważ wieczorem mam nieco dalszy wyjazd.
Środa
Na dwie godziny przychodzi chaotyczna dziewczyna. Niestety w przyszłym tygodniu także będzie chciała się czegoś nauczyć, ale może nie u mnie?
Czwartek
Jadę za egzaminem. Widzę, jak na większym skrzyżowaniu z trzema pasami ruchu w jednym kierunku skręcają w prawo ze środkowego. Po wykonaniu skrętu zatrzymali się i przesiedli - oczywiście negatywny. A wieczorem rozpakowuję robota sprzątającego i zbieram się, ponieważ jutro wyjeżdżam.
Piątek
Dzień w pracy mija szybko, a po niej wyjeżdżam do Grażyny i P. Cały weekend minie mi pracująco, mam nadzieję że będzie to miły czas :)
niedziela, 18 kwietnia 2021
Przygotowania do egzaminu
Zapisałem się na egzamin praktyczny dla kandydatów na egzaminatorów. Umawiam się na jazdy po Warszawie w drugiej połowie maja, ponieważ trzeba poznać okolice miejsca gdzie odbędzie się egzamin. Część praktyczna polega na tym, że obok mnie siedzi inny kandydat na egzaminatora i to on wciela się w rolę osoby egzaminującej (ja za kierownicą jestem jakby kursantem).
Po pewnym czasie następuje zamiana miejsc. Wszystko ocenia komisja (dwuosobowa) z tylnej kanapy. Niewskazanie błędu, lub nieprawidłowe wykonanie jakiegokolwiek zadania oznacza kłopoty. Innym zagadnieniem jest poznanie infrastruktury okolicy - ponieważ zadaniem osoby egzaminującej jest takie pokierowanie "kursanta", aby zrobił jak najwięcej zadań w jak najkrótszym czasie.
Wydaje mi się, że ta część jest łatwiejsza niż egzamin teoretyczny, choć tak naprawdę to sam tego nie wiem. A tak poza tym - dostałem ostatnio piękną kolorową miseczkę:
wtorek, 16 marca 2021
Tyczki i pachołki
niedziela, 20 września 2020
Weryfikacja Częstochowa 18.09.2020
Wróciłem. Zdałem :) A teraz po kolei.
W piątek miałem drugie podejście do egzaminu weryfikacyjnego dla kandydatów na egzaminatorów - do egzaminu teoretycznego, którego nie zdałem w Gdańsku. Tym razem zapisałem się do Częstochowy - z uwagi na trochę mniejszą odległość, a termin egzaminu został wyznaczony na piątek na godzinę 15.30 - czyli jak dla mnie idealnie, ponieważ wystarczyło wziąć jeden dzień wolny w pracy i po prostu pojechać.
Zaczęło się kilka minut po wyznaczonym czasie - przewodniczący oraz wszyscy inni z komisji przeprowadzili swoje czynności przed budynkiem WORD-u - zapewne aby nie gromadzić tylu osób w jednej sali. pewnie także z powodu pięknej pogody. W oczekiwaniu na swoją kolej (osoby zdają alfabetycznie) nie uczyłem się, bo i nawet nie miałem z czego - na drogę nie wziąłem ani kodeksu drogowego, ani jednego z tych wszystkich rozporządzeń i ustaw.
Chwilę po szesnastej pani egzaminatorka (swoją drogą ta sama co w Gdańsku) wyczytała moje nazwisko i wskazała stanowisko nr 3 - ale musiałem jeszcze chwilę poczekać aby jeden z członków komisji zdezynfekował je. Po zajęciu miejsca rozpocząłem egzamin - o zasadach nie będę pisał, ponieważ są one identyczne jak na egzaminie w Gdańsku. Po odpowiedzi na wszystkie 20 pytań postanowiłem jeszcze raz je przeczytać i ewentualnie coś zmienić, ale po powtórnym ich przejrzeniu niczego nie zmieniłem będąc przekonanym o tym że prawidłowo zaznaczyłem.
Gdy poprosiłem jednego z członków komisji o chęć zakończenia egzaminu ręka lekko mi zadrżała gdy klikałem "ZAKOŃCZ", ale po tym moim oczom ukazał się zielony napis POZYTYWNY. Aaaaaleeeeeee wspaniale, pan z komisji chyba też był zaskoczony gdyż na cały głos powiedział: 38 punktów! (w tym momencie wszyscy na sali skierowali na mnie wzrok...). Jak się później okazało był to najwyższy wynik od długiego czasu, a podczas tej grupy wraz ze mną zdała jeszcze jedna osoba lub dwie (ta druga po wyjściu z sali egzaminacyjnej nie chciała z nikim rozmawiać, dlatego nie wiem czy ma pozytywny czy nie).
Pan z komisji wpisał mój wynik do protokołu, ja poprosiłem o wydruk potwierdzający wynik (tak na wszelki wypadek, gdyby mi się to jednak tylko przyśniło...) no i dopiero gdy go dostałem zauważyłem iż miałem dwa błędy - tzn. na dwa pytania odpowiedziałem nieprawidłowo. Oba miały niską wagę punktową (po 1 pkt) - więc musiały być z tych prostszych, ale podczas weryfikacji nie ma takich - kto podchodził ten sam wie. W przypadku pozytywnego nie miałem możliwości sprawdzić tych błędnych odpowiedzi - ale najważniejszy jest wynik :)
Teraz czekam na wyznaczenie daty i miejsca egzaminu praktycznego (najwcześniej na początku przyszłego roku), po którego pozytywnym zaliczeniu będę mógł powiedzieć, że spełniłem swoje kolejne marzenie :) Tylko co ja teraz będę robił wieczorami, gdy już nie muszę się uczyć?
Podsumowując:
+ umiałem jeszcze więcej niż przed pierwszym egzaminem
+ bardzo fajny wyjazd - w innym gronie niż ostatnio
+ kolejne doświadczenia i kontakty
+ w ogóle nie byłem zmęczony (dopiero w sobotę)
- nie miałem czasu na cokolwiek prócz egzaminu
niedziela, 26 lipca 2020
Weryfikacja Gdańsk 25.07.2020
Pierwszy w tym roku egzamin weryfikacyjny dla kandydatów na egzaminatorów odbył się (wczoraj i trwa jeszcze dziś) w Gdańsku. Z tego co mi wiadomo jednego i drugiego dnia podchodziło do egzaminu łącznie około 300 osób. Dla mnie było to pierwszy raz, zaplanowałem sobie tylko egzamin teoretyczny (100 zł), choć niektórzy radzili "zapisz się też na praktykę" (dodatkowe 300 zł) - ale w przypadku niepowodzenia na teorii wpłacone pieniądze przepadają.
![]() |
Egzamin teoretyczny w formie testu komputerowego na kategorię B składa się z 20 pytań o różnym stopniu trudności:
- 7 pytań o wartości 3 punktów,
- 6 pytań o wartości 2 punktów,
- 7 pytań o wartości 1 punktu,
Nie znałem odpowiedzi na jedno pytanie - zupełnie pominąłem akurat ten wątek, więc pozostało mi jedynie "strzelać". Pozostałe pytania nie stanowiły żadnego zaskoczenia, ale wg mnie to odpowiedzi są trudniejsze niż same pytania. Są one (odpowiedzi) tak sformułowane, że trzeba znać każdy wyraz, bardzo dokładnie tak jak jest on zapisany w ustawach/rozporządzeniach i innych dokumentach, ale także potrafić stosownie zastąpić dany wyraz alternatywnym - a jednocześnie nie kolidującym z innym zapisem wynikającym z aktów prawnych.
Po egzaminie mogłem sprawdzić niepoprawne/niepełne odpowiedzi. Łącznie nieprawidłowo odpowiedziałem na cztery pytania. Trochę jestem zły na siebie, ponieważ jedno z pytań za 3 punkty (więc akurat tyle ile brakowało do zaliczenia) najpierw zaznaczyłem prawidłowo:
Przed egzaminem teoretycznym egzaminator:
a) potwierdza tożsamość osoby egzaminowanej oraz zgodność jej danych z danymi zawartymi w systemie teleinformatycznym
b) przedstawia się
c) potwierdza tożsamość osoby egzaminowanej a następnie uruchamia urządzenie komputerowe
ale gdy wróciłem jeszcze raz by kontrolnie sprawdzić każdą odpowiedź zmieniłem na:
Przed egzaminem teoretycznym egzaminator:
a) potwierdza tożsamość osoby egzaminowanej oraz zgodność jej danych z danymi zawartymi w systemie teleinformatycznym
b) przedstawia się
c) potwierdza tożsamość osoby egzaminowanej a następnie uruchamia urządzenie komputerowe
Prawidłowa odpowiedź to "a". Wydawało mi się że nam odpowiedź, bo wiadomo że po sprawdzeniu danych egzaminator uruchamia urządzenie komputerowe § 21 ustęp 1 i 2 rozporządzenia w sprawie egzaminowania [...] niestety poprawiłem błędnie.
Podsumowując:
+ jeszcze nigdy nie umiałem tyle co teraz
+ fajny wyjazd (mimo wszystko, a działo się [...])
+ zdobyłem kolejne doświadczenia
+ mam mnóstwo pytań które pojawiły się na egzaminach (także innych osób)
+ nawet tak bardzo nie jestem zmęczony (600 km w jedną stronę)
- wynik negatywny
- duży koszt dojazdu
- spory koszt zakwaterowania
- miałem tylko kilkanaście minut na Jarmark św. Dominika w Gdańsku
jestem zadowolony, następny egzamin we wrześniu - czas siadać do nauki - jak tylko podleję moje pomidorki - bo przez weekend lekko opadły :)
![]() |
| Bardzo krótka wycieczka na stare miasto |
poniedziałek, 20 kwietnia 2020
Co dalej?
Liczyłem na to, że drobni przedsiębiorcy będą mogli prowadzić swoje działalności, tacy np fryzjerzy. Tam gdzie ja zwykle chodziłem każdy umawiał się na konkretną godzinę, w salonie rzadko ktoś siedział i czekał na swoją kolej, a jeśli już to trwało to kilka minut. Czy w dzisiejszych - maseczkowych czasach nie dałoby się otworzyć tej dziedziny? Tam przecież nikt nie spędza dużej ilości czasu, nie jest "face to face", a pozwala funkcjonować pracownikom. Mój fryzjer utrzymywał się jedynie ze swojej pracy, więc logiczne - nie pracuje - nie zarabia. A z czego zapłaci za lokal? Może ma coś odłożone?
Tymczasem Czechy ogłosiły konkretny plan - co kiedy będzie otwarte. I tak już wiemy, że nauka jazdy w Czechach wraca do pracy dokładnie 11 maja. Takie konkrety są dla pracodawców kluczowe w tym momencie. U nas oczywiście nic nikt nie wie. A więc czy trzymać jeszcze pracowników, czy już zwalniać, czy będzie wystarczająco pieniędzy na opłaty za pojazdy/lokal/plac manewrowy? Masakra.
Z tego wszystkiego wyłamały się dwa ośrodki egzaminujące. WORD w Warszawie i Nowym Sączu zaczynają pracę. Ten pierwszy już od dziś (wszystkie kategorie prócz praktyki na B), a ten drugi w zakresie każdej kategorii dokładnie od 27 kwietnia.
*** *** ***
A na stronach ministerstwa zostały ogłoszone terminy egzaminów kwalifikacyjnych dla kandydatów na egzaminatorów. I wiecie na kiedy? Egzaminy odbędą się w Gdańsku 22-24 maja. Czyli za około miesiąc. Ja się nie wybieram - raz że nie chciałbym być w większej grupie na sali, dwa że to bardzo daleko. Wolę Warszawę.
czwartek, 2 kwietnia 2020
Koncepcja "po"
Firmy, które już przed kryzysem ledwo wiązały koniec z koniec, mogą nie przetrwać tej całej wirusowej pauzy. O ile nie miałyby kłopotów z pracownikami, którzy zatrudnieni na umowach śmieciowych nic nie kosztują, o tyle opłaty typu czynsz lub ewentualne raty za pojazdy mogą być gwoździem do trumny. A jeśli do tego dodać zaniżoną cenę kursu - powiedzmy na poziomie 1000-1200 zł - to nie ma się co oszukiwać - z takiej kwoty nawet oszukując swoich kursantów - nie da się odłożyć czegoś na "czarną godzinę" a jedynie przetrwać - na byle jakim poziomie - ale tylko przetrwać. Czy w tej sytuacji znikną z rynku ci którym najlepiej wychodzi krętactwo i oszukiwanie innych?
Interesujące, czy po tym wszystkim pozostałe firmy szkoleniowe podniosą ceny kursów, czy będą chciały nadrobić czas lub ewentualnie stworzyć większe rezerwy na wypadek powtórki z rozrywki. Czy rywalizacja pomiędzy nimi (o kursanta) będzie znów na poziomie finansowym - czyli kto zejdzie z ceną jak najniżej?
Także WORD-y w czasie epidemii nie pracują, czyli mając stałe koszty nie mają dochodów. Utrzymanie całej infrastruktury a przede wszystkim ludzi kosztuje wiele. Jedyne co, to koszty paliwa których obecnie nie ma. Już przed wirusem pojawiały się głosy o podniesieniu cen egzaminów (przypomnę - ostatnia zmiana cen miała miejsce w 2013 roku), więc teraz będą jeszcze bardziej słyszalne niż wcześniej. Jak dużo? Kiedy? Zobaczymy.
czwartek, 2 stycznia 2020
Cudownie!
Początkowo jakoś mu idzie. Nawet ruszył, co prawda trochę mu szarpnęło. Ale obserwuję, że w ogóle nie robi hamowania silnikiem przy zatrzymywaniu i zwalnianiu. Do tego nie przepuszcza pieszych - z bardzo prostego powodu - nie widzi ich. Dojeżdżając do przejść nawet nie zdejmuje nogi z gazu. Kolejny problem to praca rąk na kierownicy. Tzw. dojenie krowy - jak to mawiają niektórzy. Ponieważ jest dość mocno zestresowany postanawiam zatrzymać się w bezpiecznym miejscu i tam omówić napotkane problemy (a jeździ dopiero 15 minut).
Tłumaczę więc, ale on zdaje się nie rozumieć. W końcu pyta co to jest ecodriving i w jakim celu wymagam hamowania silnikiem. Okazuje się, że gość jest zielony z tego tematu i - jeśli mówi prawdę - nigdy nie słyszał o takiej technice kierowania autem. Szczerze w to wątpię, bo musiał mieć to na zajęciach teoretycznych, na pewno ma to w materiałach które dostał w swojej szkole, no i te 30 godzin z instruktorem - raczej zwróciłby mu na to uwagę. Identycznie z kręceniem kierownicy. Twierdzi, że już się przyzwyczaił i że tak mu pasuje. Sęk w tym, że mi tak nie pasuje.
Po kolejnych minutach jazdy wciąż popełnia te same błędy. Niestety dochodzą także inne - nieustąpienie pierwszeństwa. A bierze się to stąd, że kursant nie patrzy na znaki i nie wie kto na skrzyżowaniach ma jechać a kto nie. Z uwagi na bezpieczeństwo jadę z nim na drogi osiedlowe, gdzie ruch jest mniejszy (także pieszy), a następnie na plac.
Po dojechaniu na plac znowu tłumaczę błędy, oraz przypominam o tych poprzednich - ponieważ wciąż je popełniał. Zamieniam się z nim miejscami i tłumaczę prawidłową pracę rąk. Robię kilka ósemek, a po chwili upewniam się czy zrozumiał. Potwierdza, ale gdy sam siada za kierownicą nijak nie potrafi właściwie operować kierownicą, nie mówiąc już o tym aby był w stanie przejechać ósemkę. Jak się okazuje, nie rozumie co to znaczy "ósemka". Rysuję mu więc na pustej stronie kalendarza, ale na nic mu to. Dalej nie rozumie, więc jeździ jakkolwiek - proszę aby skupił się na operowaniu kierownicą - niestety z marnym skutkiem.
Zastanawiam się, co z nim jest nie tak i dochodzę do pewnych wniosków, które pozostawię dla siebie. Po dwóch godzinach ustalam z nim zasady, które wg mnie są niezbędne jeśli ma zamiar pracować ze mną. Deklaruje że zgadza się, oraz że będzie starał się poprawić rzeczy o których mu powiedziałem. Szerze? Wg mnie nie. I wątpię, aby na kolejnej jeździe zmienił się na lepsze. Jest zbyt uparty, zadufany i ograniczony aby to zrozumiał. Pierwszą linię już przeszedł - ośrodek w którym się szkolił wydał mu niezbędne dokumenty do zapisania się na egzamin - nie pytajcie mnie jakim cudem zdał egzaminy wewnętrzne - teoretyczny jak i praktyczny. Więc w tym momencie tylko od niego będzie zależało czy będzie się uczył dalej czy nie. Drugą linią będzie WORD - który mam nadzieję zrobi na nim większe wrażenie i albo da sobie spokój, albo nauczy się jeździć.
Na chwilę obecną kursant umówił się na kolejne dwie godziny jazdy.
niedziela, 22 grudnia 2019
Egzamin na prawo jazdy 2020
Do tej pory bywało różnie, czasem czekało się nawet i godzinę (lub więcej) na swoją kolej. Szczególnie problem dotyczył dużych ośrodków egzaminowania. Co ważne, dotyczy to także egzaminu teoretycznego - ponieważ do chwili obecnej nie było sprecyzowane jak dużo może spóźnić się osoba zdająca egzamin.
Kolejną nowością, która z dużym prawdopodobieństwem pojawi się niebawem to wzrost kosztu podejścia do egzaminu. Przypomnę że w roku 2011 egzamin teoretyczny kosztował 22 zł, a praktyczny 112. Od roku 2013 do dzisiaj egzamin teoretyczny kosztuje 30 zł, a praktyczny 140 (kategoria B), czyli była to bardzo nieznaczna podwyżka, a ceny paliwa, koszty prowadzenia ośrodka oraz koszty zatrudnienia poszybowały mocno w górę. O ile wzrośnie opłata od przyszłego roku dokładnie nie wiadomo, ale pojawiają się głosy że maksymalnie do 400 zł. Myślę że tak gwałtownie raczej cena nie podskoczy, ale spodziewałbym się mniej więcej podwyżki o 100 lub 150% w stosunku do obecnych.
Jak tylko odpowiednie rozporządzenie pojawi się na stronach rządowych, dam znać.
wtorek, 3 grudnia 2019
Korzyści
W każdym razie, od pewnego czasu korzystam z tego, że ukończyłem kurs dla kandydatów na egzaminatorów. Po pierwsze poszerzyłem swoją wiedzę i to znacznie. Po drugie bardziej wiem jak poprowadzić szkolenie dla kandydatów na kierowców, aby egzamin zakończył się sukcesem, po trzecie - mam więcej argumentów, które wykorzystuję podczas szkolenia w zakresie techniki i taktyki jazdy. Po czwarte - mam więcej kursantów, którzy chcą się u mnie szkolić, po piąte - o tym akurat nie mogę napisać, ale to dla mnie duże wyróżnienie, po szóste - mam bardzo dobry kontakt z egzaminatorami, więc jeśli tylko coś potrzebuję to idę do nich śmiało.
Cieszy mnie to bardzo, ogólnie jestem zadowolony z podjętej decyzji co do tego kursu.
wtorek, 23 lipca 2019
Praktyki egzaminatorskie
Następnym razem muszę być jeszcze bardziej czujny, wtedy nawet jeśli człowiek popełni błąd, to ja mu zwrócę uwagę, a i siebie będę uważniej kontrolować. Dziennie przeprowadzam cztery egzaminy teoretyczne, więc szybko mi idzie (muszę mieć 10).
I wciąż mi się to podoba, zwłaszcza praktyka. Stresuje bardzo, ale to głównie dlatego, że muszę zapamiętać i stosować wszelkie "zasady" egzaminatora, u którego robię praktyki. Tzn. wszystko musi być takie, jak on sobie tego życzy mimo, że przepisy nie określają tego aż tak dokładnie. Fajnie też spotkać się z kolegami z kursu i wymienić wrażeniami, bo każdy z nas prawie kipi od nadmiaru emocji :)
niedziela, 21 lipca 2019
Jazdy po Warszawie
Pogodowo średnio, ale było także słońce i chwila na spacer wśród zieleni i kwiatów:
środa, 10 lipca 2019
Kurs dla...[9]
Podczas kursu muszę mieć co najmniej 20 obserwacji egzaminów teoretycznych oraz tyle samo egzaminów praktycznych - na placu manewrowym oraz w ruchu drogowym. Ponieważ dziennie mamy 5-6 egzaminów teoretycznych, dość łatwo je "zrobić", gorzej z praktyką - jeśłi trafią się osoby gorzej jeżdżące zdarza się, że nie wyjeżdżają nawet z placu manewrowego, co mi nic nie daje - ponieważ nie mam zaliczonego miasta. I tak czasem w ciągu dwóch godzin mam 6 egzaminów, a czasem nie mam wcale.
Egzaminowani zwykle reagują uśmiechem, gdy jestem przedstawiany jako obserwator, który siedzi sobie cichutko w aucie. Ale są także tacy, którzy uważają że nie udało im się zdać z tego powodu, że ktoś siedział z tyłu. Absurd, ale jak wiadomo - różni są ludzie. Nie mają prawa odmówić odbywania mi praktyk - mało tego - po zaliczeniu obserwacji będę przeprowadzał takie egzaminy: 10 teoretycznych oraz 10 praktycznych pod nadzorem egzaminatora, który będzie czuwał na poprawnością procedur. Bardzo mi się to wszystko podoba, egzaminatorzy mnóstwo tłumaczą, pokazują i objaśniają. Oczywiście każdy z nich trochę inaczej prowadzi egzamin, tak więc doświadczenie bardzo cenne.
niedziela, 30 czerwca 2019
Nowości na egzaminie praktycznym
- osoba niepełnosprawna będzie mogła podejść do praktyki w zakresie kategorii AM na quadzie (czterokołowiec lekki), lub trójkołowym motorowerem;
- dokument, który potwierdza tożsamość osoby to także: tymczasowe zaświadczenie tożsamości cudzoziemca, polski dokument tożsamości cudzoziemca, zgoda na pobyt tolerowany;
- egzamin nie może być przeprowadzony jeśli osoba egzaminowana naraża swoje życie i zdrowie na uszczerbek - chodzi tu o niebezpieczne zachowania osoby zdającej na placu manewrowym;
- egzaminator przerwie egzamin, jeśli pojawią się błędy wynikające z tabeli nr 1 załącznika nr 2 do rozporządzenia - do tej pory egzaminator mógł przerwać ale nie musiał - sam oceniał kwalifikację błędu;
- egzaminator zwraca uwagę na umiejętność zapewnienia bezpieczeństwa wszystkich użytkowników dróg, w szczególności najsłabszych i najbardziej narażonych, przez wykazywanie należytego szacunku dla innych - tego zapisu do tej pory nie było, chodzi o pieszych i rowerzystów w szczególności;
- podczas realizowania zadania "hamowanie do zatrzymania" nie obowiązuje już prędkość 50 km/h - w tym momencie jest ona ograniczona jedynie miejscem wykonywania zadania;
- wspomniana wcześniej tabela nr 1 załącznika nr 2 została nieco zmieniona, m.in dodano sytuację kiedy zachowanie osoby egzaminowanej może skutkować kolizją lub wypadkiem (przerwanie egzaminu), oraz nieupewnienie się przed wjazdem na przejazd kolejowy czy nie zbliża się pojazd szynowy (przerwanie egzaminu);
poniedziałek, 24 czerwca 2019
Śmiertelny wypadek podczas egzaminu
Źródło
niedziela, 9 czerwca 2019
Kurs dla ...(8)
- skończyłem teorię, rozpocząłem zajęcia praktyczne
- praktyka jest fajowa, ale także mocno stresująca
- teoria a praktyka to dwie zupełnie inne bajki
- bardzo mi się podoba ten zawód, tylko dlaczego za tak małe pieniądze?
poniedziałek, 13 maja 2019
Egzamin weryfikacyjny
W sobotę egzamin na kategorię B zdała chyba tylko jedna osoba, w niedzielę dwie - na łącznie około stu osób (liczyłem wzrokowo i mogłem się pomylić). Rzecz, która wg mnie była niedopuszczalna to sobotnia awaria sytemu komputerowego, przy użyciu którego przyszli egzaminatorzy wybierali właściwe odpowiedzi. Części osób system się zawiesił, części nie - niektórzy mogli rozpocząć test, innych od razu wyproszono, by po kilkunastu chwilach wszystkim przerwać egzamin. Zamieszanie, które nie powinno mieć miejsca na egzaminie najwyższego szczebla (rozumiem awarię systemu, nie rozumiem decyzji komisji). Ostatecznie po pewnym czasie wszyscy rozpoczęli nowy egzamin.
Zagadnienia jakie się pojawiały, pochodziły głównie z prd (zasady zatrzymywania pojazdu, dopuszczalne prędkości, znaki i sygnały świetlne), rozporządzenia w sprawie egzaminowania (czynności egzaminatora przed/w trakcie egzaminu teoretycznego, infrastruktura WORD) i warunków technicznych (przepuszczalność światła, katalizator). Wydaje się że proste, ale jak już pisałem - zdało bardzo mało osób.
W sobotę egzamin praktyczny nie zaliczył nikt, a w niedzielę nie wiem ponieważ nie byłem do końca, ale pierwsze dwie osoby wyjechały na miasto - a więc plac manewrowy pozytywnie. Co jeszcze? Jeśli ktoś zainteresowany, to proszę o kontakt :)





















