Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WORD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WORD. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 lutego 2023

Ceny egzaminacyjne

Praktycznie codziennie w drodze do/z pracy mijam się z wieloma autami z nauki jazdy. Część instruktorów wciąż mnie rozpoznaje i pozdrowi ręką, inni niekoniecznie. Wcale za nimi nie tęsknię, w ogóle nie widzę siebie ponownie w roli instruktora nauki jazdy. I to mimo tego, że stawki za godzinę nieco drgnęły do góry. Tymczasem w ciągu kilku najbliższych tygodni zapewne podrożeją ceny za egzaminy państwowe. Nie były one zmieniane od 2012 roku - egzamin teoretyczny wtedy i dziś kosztuje 30 zł, a praktyczny 140 (kategoria B). Od tamtego czasu ceny towarów i usług znacząco wzrosły, a jakiś czas temu egzaminatorzy protestowali, ponieważ domagali się podwyżek pensji oraz właśnie podwyższenia stawek za egzaminy.

Mimo konsultacji i apeli rząd RP nie zdecydował się na podniesienie kosztów egzaminów m.in. argumentując to w ten sposób, że spowoduje to dalszy wzrost inflacji. A czy sztuczne podwyższanie cen za paliwo przez Orlen nie spowodowało wzrostu inflacji i to w bardzo dużym stopniu? Wracając do egzaminów - rząd boi się podejmować trudnych decyzji (a także tych które są konieczne ale nie bardzo podobają się elektoratowi) więc kwestie podwyżek przerzucił na samorządy. Obecnie każde województwo może samodzielnie regulować ceny egzaminów do określonego pułapu. W praktyce może okazać się, że np w Warszawie taki sam egzamin będzie kosztował 140 zł, a np w Szczecinie 200. Bez sensu.

Z tego co wiem, marszałkowie "ustalili" że ceny w całym kraju powinny być identyczne (swoją drogą nie mam pojęcia czy takie ustalanie cen jest w ogóle legalne? Nasuwa mi się w tym miejscu określenie "zmowa cenowa") i będą to stawki maksymalne. Egzamin teoretyczny z 30 zł wzrośnie do 50, a praktyczny ze 140 na 200. Czy to dużo? I tak i nie. Nie, ponieważ przez ponad dziesięć lat nikt nie myślał o WORD*-ach, a przecież koszty - jak wszędzie - tak i u nich rosły (minimalne wynagrodzenie w 2012 wynosiło równe 1500 zł, dzisiaj to 3490 zł - brutto) a przychód był mniej więcej na tym samym poziomie. Tak, ponieważ dla osób zdających zwłaszcza egzamin praktyczny zmiana jest spora (tym bardziej przy kolejnych podejściach).

A przy okazji - zwróćmy uwagę na badania okresowe pojazdów i stacje kontroli pojazdów. Tam jest jeszcze gorzej, ponieważ obecne stawki cen pochodzą z roku 2004. Ile wtedy kosztowała benzyna bezołowiowa? Około 3,15 zł/litr. Olej napędowy 2,79, a LPG nieco ponad złotówkę. Minimalne wynagrodzenie wynosiło wtedy 824 zł (oczywiście brutto). Czy ktokolwiek dzisiaj chciałby pracować za taką stawkę miesięczną?

Ceny muszą iść w górę, jeśli ma być zachowana właściwa proporcja między tym co się dzieje na rynkach, oraz tym jakie są wynagrodzenia. Jeśli z jakichś powodów jeden czy drugi sektor zostanie pominięty dojdzie do bankructwa lub w najlepszym przypadku odejścia z pracy tych, którzy są specjalistami ceniącymi swoje umiejętności i kwalifikacje. Pozostaną ci mierni, którzy albo będą kombinować albo zupełnie olewać obowiązki, co negatywnie wpłynie na jakość wykonywanych czynności/wizerunek. Może dojść do bezwzględnej walki o klienta pomiędzy danymi ośrodkami egzaminowania/stacjami kontroli pojazdów. Wszystko rozegra się w oparciu o cięcie kosztów, a skutki - jak napisałem powyżej. Dobrze, że ceny egzaminów idą w górę (nie jestem pewien, ale chyba mają być podnoszone proporcjonalnie do wzrostu minimalnego wynagrodzenia) - lepiej późno niż wcale. Może ktoś się opamięta i przeglądy techniczne również w końcu podniesie?

* Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego

poniedziałek, 14 czerwca 2021

Sukces

Wczoraj (13.05.2021) wróciłem z Warszawy - odbywał się tam egzamin weryfikacyjny dla kandydatów na egzaminatorów - w moim przypadku był to egzamin praktyczny (teorię miałem zdaną w ubiegłym roku). Wróciłem z wynikiem pozytywnym :)) 

Egzamin taki polega na tym, że dwuosobowa komisja ocenia mnie oraz jeszcze jedną osobę jednocześnie. Oczywiście nie znam tej drugiej osoby - więc nie mam pojęcia na kogo trafię, a uwierzcie mi - zdarzają się naprawdę nieprzygotowani ludzie. Kandydaci na egzaminatorów, którzy sami nie potrafią jeździć... Wracając do egzaminu - najpierw jedna osoba wykonuje zadania na placu manewrowym (podobne do tych które realizują kandydaci na kierujących) a druga ją ocenia, a potem odwrotnie. Potem to samo ale już w ruchu drogowym z tym, że w pewnym momencie komisja prosi o zatrzymanie pojazdu i omówienie jazdy drugiej osoby, oraz o wskazanie zadań które nie zostały zrealizowane. 

To dlatego już trzy tygodnie temu pojechałem do stolicy, aby uczyć się i szukać ulic na których mógłbym wykonać poszczególne zadania egzaminacyjne. W tym celu poprosiłem Michała, który dwa lata temu zdał taki egzamin (poznałem go właśnie wtedy - on zdawał egzamin a ja pojechałem do stolicy aby zobaczyć jak to wygląda). Michał okazał się bardzo kontaktowym i pomocnym człowiekiem. W sumie poświęcił mi sporo czasu, a dzięki wymianie doświadczeń moje przygotowanie było jeszcze lepsze.

Bardzo pomogła mi Renata - która cierpliwie ćwiczyła za mną jazdę, pomagała i tłumaczyła, a w przedostatnim dniu przed egzaminem dała mi niezły wycisk. O każde słówko robiła mi awanturę - ale to także dużo mi pomogło. Robiła pyszne kanapki i cały czas wspierała.

Grażyna i P - którzy zaoferowali swoje przytulne mieszkanie jako bezpieczną i nieskrępowaną przestrzeń dla mnie. Z wygodnym łóżkiem, pysznymi śniadaniami/obiadami/kolacjami i po prostu - możliwością przenocowania :)

Bardzo Wam dziękuję - mój sukces zawdzięczam również dzięki Wam. Podsumowując - dużo ludzi nie zdało, także i ja miałem nietypową sytuację, która spowodowała że byłem bardzo blisko oblania. MM który zdawał ze mną na mieście był bardzo dobrze przygotowany, ale popełniał błędy. Już na samym początku uratowałem mu tyłek, bo zrobił błąd który zdyskwalifikowałby go podczas takiego egzaminu, potem wydał mi dziwne polecenie które można było interpretować na wiele sposobów, a po kilku minutach bardzo mnie zaskoczył nie wykonując tego co mu zleciłem. Po chwili zrobił to drugi raz. Niestety musiałem interweniować (sytuacja nietypowa), potem była rozmowa z komisją podczas której musiałem obronić swoją decyzję. Gdyby nie to - miałbym czystą i klarowną sprawę. MM także zdał.

Teraz czekam na list z urzędu marszałkowskiego a dalej... to już zobaczymy niebawem ale możliwe, że dużo się zmieni.

sobota, 29 maja 2021

Podsumowanie tygodnia 189

Poniedziałek

Pierwszy dzień po naukach w Warszawie. Miniony weekend spędziłem u Grażyny i P. - to wyjątkowi i niesamowicie dobrzy ludzie. Miałem swój pokój do dyspozycji, bardzo miłą atmosferę stworzoną przez domowników, przepyszne śniadania i kolacje, a moje autko stało w garażu! To jedyne miejsce poza moim mieszkaniem, w którym czuję się aż tak dobrze - nic mnie tam nie krępuje, Grażyna i P są bardzo gościnni - normalnie mógłbym tam zamieszkać :) Wszystkie spotkania z nimi zostają mi długo w pamięci.

Szkolenie w stolicy bardzo wartościowe, w miłym towarzystwie - finansowo też ok :) Jeździłem takim zupełnie nowym autkiem z wypożyczalni:

Wtorek

Jeżdżę z kursantką mojego kolegi. Tylko dwie godziny, ale od razu zauważam że świetnie sobie radzi, perfekcyjnie wykonuje kolejne zadania i przedziera się przez wyjątkowo mocno zakorkowane miasto praktycznie bezbłędnie. Po południu mówię o tym koledze, któremu na pewno zrobiło się miło z tego powodu.

A po południu przesadzam kwiatki, które dostałem od Renaty. Na zdjęciu poniżej tylko kilka doniczek, reszta jest w drugiej części balkonu - dzięki mojej koleżance mam piękny i kolorowy balkon :)

Środa

Po południu sam próbuję przedostać się na drugi koniec miasta. Okazuje się, że nie tylko ja mam taki zamiar ponieważ tuż po wyjechaniu z garażu utknąłem w bardzo długim korku. Jazda hybrydą nie daje mi powodów do narzekania prócz jednego - że o mało co nie spóźniam się do drugiej pracy - mimo że wyjechałem zdecydowanie wcześniej niż zwykle.

Czwartek

Dzień zaczynam o 7.00 a wracam do domu o 22.40. 

Piątek

Wyjazd do dużego miasta. Mimo korków udaje mi się całkiem nieźle ten wyjazd, kursanci poćwiczyli sporo elementów, których w mieście nie znaleźliby. Bardzo miło wieczór :)

sobota, 22 maja 2021

Podsumowanie tygodnia 188

Poniedziałek

Zrywam się na 7.00 a potem okazuje się, że kursantka pomyliła dni i nie przyszła na jazdę.

Wtorek

Fajny dzień, intensywny także po pracy, ponieważ wieczorem mam nieco dalszy wyjazd. 

Środa

Na dwie godziny przychodzi chaotyczna dziewczyna. Niestety w przyszłym tygodniu także będzie chciała się czegoś nauczyć, ale może nie u mnie?

Czwartek

Jadę za egzaminem. Widzę, jak na większym skrzyżowaniu z trzema pasami ruchu w jednym kierunku skręcają w prawo ze środkowego. Po wykonaniu skrętu zatrzymali się i przesiedli - oczywiście negatywny. A wieczorem rozpakowuję robota sprzątającego i zbieram się, ponieważ jutro wyjeżdżam.

Piątek

Dzień w pracy mija szybko, a po niej wyjeżdżam do Grażyny i P. Cały weekend minie mi pracująco, mam nadzieję że będzie to miły czas :)

niedziela, 18 kwietnia 2021

Przygotowania do egzaminu

Zapisałem się na egzamin praktyczny dla kandydatów na egzaminatorów. Umawiam się na jazdy po Warszawie w drugiej połowie maja, ponieważ trzeba poznać okolice miejsca gdzie odbędzie się egzamin. Część praktyczna polega na tym, że obok mnie siedzi inny kandydat na egzaminatora i to on wciela się w rolę osoby egzaminującej (ja za kierownicą jestem jakby kursantem).

Po pewnym czasie następuje zamiana miejsc. Wszystko ocenia komisja (dwuosobowa) z tylnej kanapy. Niewskazanie błędu, lub nieprawidłowe wykonanie jakiegokolwiek zadania oznacza kłopoty. Innym zagadnieniem jest poznanie infrastruktury okolicy - ponieważ zadaniem osoby egzaminującej jest takie pokierowanie "kursanta", aby zrobił jak najwięcej zadań w jak najkrótszym czasie.

Wydaje mi się, że ta część jest łatwiejsza niż egzamin teoretyczny, choć tak naprawdę to sam tego nie wiem. A tak poza tym - dostałem ostatnio piękną kolorową miseczkę:



wtorek, 16 marca 2021

Tyczki i pachołki

Na jazdę przychodzi młody, wygolony i w dresie, Chłopak. Jak się okazuje, ma wyznaczony drugi termin egzaminu praktycznego, ponieważ pierwszy egzamin oblał. Twierdził, że na placu manewrowym nie było ani tyczek ani pachołków. Próbuję go uświadomić, to nie jest to możliwe, że stoją one w ściśle określonych miejscach, a nawet mają swoje wysokości. 

Kursant nadal twierdzi że tyczek nie było. Ponieważ wziął sobie dwie godziny jazdy to zaproponowałem mu, abyśmy podjechali do WORD-u i zobaczyli na własne oczy. Podjechaliśmy, zobaczyliśmy, kursant uwierzył. Stwierdził, że to pewnie ze stresu nie zauważył tyczek i pachołków - bo właśnie na placu manewrowym nie zdał...

Na końcu jazdy powiedział, że cieszy się że jeździł ze mną ponieważ dowiedział się więcej niż na całym kursie (robił go w "moim" ośrodku). To bardzo miłe :) 

niedziela, 20 września 2020

Weryfikacja Częstochowa 18.09.2020

Wróciłem. Zdałem :) A teraz po kolei.

W piątek miałem drugie podejście do egzaminu weryfikacyjnego dla kandydatów na egzaminatorów - do egzaminu teoretycznego, którego nie zdałem w Gdańsku. Tym razem zapisałem się do Częstochowy - z uwagi na trochę mniejszą odległość, a termin egzaminu został wyznaczony na piątek na godzinę 15.30 - czyli jak dla mnie idealnie, ponieważ wystarczyło wziąć jeden dzień wolny w pracy i po prostu pojechać.

Zaczęło się kilka minut po wyznaczonym czasie - przewodniczący oraz wszyscy inni z komisji przeprowadzili swoje czynności przed budynkiem WORD-u - zapewne aby nie gromadzić tylu osób w jednej sali. pewnie także z powodu pięknej pogody. W oczekiwaniu na swoją kolej (osoby zdają alfabetycznie) nie uczyłem się, bo i nawet nie miałem z czego - na drogę nie wziąłem ani kodeksu drogowego, ani jednego z tych wszystkich rozporządzeń i ustaw.

Chwilę po szesnastej pani egzaminatorka (swoją drogą ta sama co w Gdańsku) wyczytała moje nazwisko i wskazała stanowisko nr 3 - ale musiałem jeszcze chwilę poczekać aby jeden z członków komisji zdezynfekował je. Po zajęciu miejsca rozpocząłem egzamin - o zasadach nie będę pisał, ponieważ są one identyczne jak na egzaminie w Gdańsku. Po odpowiedzi na wszystkie 20 pytań postanowiłem jeszcze raz je przeczytać i ewentualnie coś zmienić, ale po powtórnym ich przejrzeniu niczego nie zmieniłem będąc przekonanym o tym że prawidłowo zaznaczyłem.

Gdy poprosiłem jednego z członków komisji o chęć zakończenia egzaminu ręka lekko mi zadrżała gdy klikałem "ZAKOŃCZ", ale po tym moim oczom ukazał się zielony napis POZYTYWNY. Aaaaaleeeeeee wspaniale, pan z komisji chyba też był zaskoczony gdyż na cały głos powiedział: 38 punktów! (w tym momencie wszyscy na sali skierowali na mnie wzrok...). Jak się później okazało był to najwyższy wynik od długiego czasu, a podczas tej grupy wraz ze mną zdała jeszcze jedna osoba lub dwie (ta druga po wyjściu z sali egzaminacyjnej nie chciała z nikim rozmawiać, dlatego nie wiem czy ma pozytywny czy nie).

Pan z komisji wpisał mój wynik do protokołu, ja poprosiłem o wydruk potwierdzający wynik (tak na wszelki wypadek, gdyby mi się to jednak tylko przyśniło...) no i dopiero gdy go dostałem zauważyłem iż miałem dwa błędy - tzn. na dwa pytania odpowiedziałem nieprawidłowo. Oba miały niską wagę punktową (po 1 pkt) - więc musiały być z tych prostszych, ale podczas weryfikacji nie ma takich - kto podchodził ten sam wie. W przypadku pozytywnego nie miałem możliwości sprawdzić tych błędnych odpowiedzi - ale najważniejszy jest wynik :)

Teraz czekam na wyznaczenie daty i miejsca egzaminu praktycznego (najwcześniej na początku przyszłego roku), po którego pozytywnym zaliczeniu będę mógł powiedzieć, że spełniłem swoje kolejne marzenie :) Tylko co ja teraz będę robił wieczorami, gdy już nie muszę się uczyć?

Podsumowując:

+ umiałem jeszcze więcej niż przed pierwszym egzaminem

+ bardzo fajny wyjazd - w innym gronie niż ostatnio

+ kolejne doświadczenia i kontakty

+ w ogóle nie byłem zmęczony (dopiero w sobotę)


- nie miałem czasu na cokolwiek prócz egzaminu

niedziela, 26 lipca 2020

Weryfikacja Gdańsk 25.07.2020

Wróciłem. Nie zdałem. A teraz po kolei.

Pierwszy w tym roku egzamin weryfikacyjny dla kandydatów na egzaminatorów odbył się (wczoraj i trwa jeszcze dziś) w Gdańsku. Z tego co mi wiadomo jednego i drugiego dnia podchodziło do egzaminu łącznie około 300 osób. Dla mnie było to pierwszy raz, zaplanowałem sobie tylko egzamin teoretyczny (100 zł), choć niektórzy radzili "zapisz się też na praktykę" (dodatkowe 300 zł) - ale w przypadku niepowodzenia na teorii wpłacone pieniądze przepadają.


Zaczęło się kilka minut po ósmej. Wymagana maseczka i dezynfekcja rąk, mierzenia temperatury (zapowiedzianej wcześniej) nie było. Po omówieniu przez komisję ogólnych zasad oczekiwałem na swoją kolej. Tu nie obowiązuje żadne RODO, więc nazwiska i imiona czytano kilkukrotnie. Tuż przed godziną dziewiątą zostałem zaproszony do sali egzaminacyjnej.

Egzamin teoretyczny w formie testu komputerowego na kategorię B składa się z 20 pytań o różnym stopniu trudności:

  • 7 pytań o wartości 3 punktów,
  • 6 pytań o wartości 2 punktów,
  • 7 pytań o wartości 1 punktu,
Są trzy odpowiedzi (ABC), a co najmniej jedna jest prawidłowa. Aby uzyskać punkt(y) należy zaznaczyć wszystkie prawidłowe (odpowiedź niepełna oznacza 0 punktów). Czas 30 minut, możliwość dowolnego odpowiadania na pytania oraz cofania do wcześniejszych. Maksymalna liczba punktów 40, minimalna aby zdać to 34. Mój wynik 31.

Nie znałem odpowiedzi na jedno pytanie - zupełnie pominąłem akurat ten wątek, więc pozostało mi jedynie "strzelać". Pozostałe pytania nie stanowiły żadnego zaskoczenia, ale wg mnie to odpowiedzi są trudniejsze niż same pytania. Są one (odpowiedzi) tak sformułowane, że trzeba znać każdy wyraz, bardzo dokładnie tak jak jest on zapisany w ustawach/rozporządzeniach i innych dokumentach, ale także potrafić stosownie zastąpić dany wyraz alternatywnym - a jednocześnie nie kolidującym z innym zapisem wynikającym z aktów prawnych.

Po egzaminie mogłem sprawdzić niepoprawne/niepełne odpowiedzi. Łącznie nieprawidłowo odpowiedziałem na cztery pytania. Trochę jestem zły na siebie, ponieważ jedno z pytań za 3 punkty (więc akurat tyle ile brakowało do zaliczenia) najpierw zaznaczyłem prawidłowo:

Przed egzaminem teoretycznym egzaminator:

a) potwierdza tożsamość osoby egzaminowanej oraz zgodność jej danych z danymi zawartymi w systemie teleinformatycznym
b) przedstawia się
c) potwierdza tożsamość osoby egzaminowanej a następnie uruchamia urządzenie komputerowe

ale gdy wróciłem jeszcze raz by kontrolnie sprawdzić każdą odpowiedź zmieniłem na:

Przed egzaminem teoretycznym egzaminator:

a) potwierdza tożsamość osoby egzaminowanej oraz zgodność jej danych z danymi zawartymi w systemie teleinformatycznym
b) przedstawia się
c) potwierdza tożsamość osoby egzaminowanej a następnie uruchamia urządzenie komputerowe

Prawidłowa odpowiedź to "a". Wydawało mi się że nam odpowiedź, bo wiadomo że po sprawdzeniu danych egzaminator uruchamia urządzenie komputerowe § 21 ustęp 1 i 2 rozporządzenia w sprawie egzaminowania [...] niestety poprawiłem błędnie.

Podsumowując:

+ jeszcze nigdy nie umiałem tyle co teraz
+ fajny wyjazd (mimo wszystko, a działo się [...])
+ zdobyłem kolejne doświadczenia
+ mam mnóstwo pytań które pojawiły się na egzaminach (także innych osób)
+ nawet tak bardzo nie jestem zmęczony (600 km w jedną stronę)

- wynik negatywny
- duży koszt dojazdu
- spory koszt zakwaterowania
- miałem tylko kilkanaście minut na Jarmark św. Dominika w Gdańsku

jestem zadowolony, następny egzamin we wrześniu - czas siadać do nauki - jak tylko podleję moje pomidorki - bo przez weekend lekko opadły :)

Bardzo krótka wycieczka na stare miasto

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Co dalej?

Myślałem, że rząd przedstawi harmonogram odmrażania gospodarki i powrotu do normalności. W czwartek tymczasem zostało ogłoszone że od poniedziałku (czyli od dzisiaj) lasy i parki są otwarte dla ludzi, a w sklepach (i obiektach kultu) może być odrobinę więcej ludzi. No dobrze, ale co to ma do gospodarki? Wg mnie zupełnie nic.

Liczyłem na to, że drobni przedsiębiorcy będą mogli prowadzić swoje działalności, tacy np fryzjerzy. Tam gdzie ja zwykle chodziłem każdy umawiał się na konkretną godzinę, w salonie rzadko ktoś siedział i czekał na swoją kolej, a jeśli już to trwało to kilka minut. Czy w dzisiejszych - maseczkowych czasach nie dałoby się otworzyć tej dziedziny? Tam przecież nikt nie spędza dużej ilości czasu, nie jest "face to face", a pozwala funkcjonować pracownikom. Mój fryzjer utrzymywał się jedynie ze swojej pracy, więc logiczne - nie pracuje - nie zarabia. A z czego zapłaci za lokal? Może ma coś odłożone?

Tymczasem Czechy ogłosiły konkretny plan - co kiedy będzie otwarte. I tak już wiemy, że nauka jazdy w Czechach wraca do pracy dokładnie 11 maja. Takie konkrety są dla pracodawców kluczowe w tym momencie. U nas oczywiście nic nikt nie wie. A więc czy trzymać jeszcze pracowników, czy już zwalniać, czy będzie wystarczająco pieniędzy na opłaty za pojazdy/lokal/plac manewrowy? Masakra.

Z tego wszystkiego wyłamały się dwa ośrodki egzaminujące. WORD w Warszawie i Nowym Sączu zaczynają pracę. Ten pierwszy już od dziś (wszystkie kategorie prócz praktyki na B), a ten drugi w zakresie każdej kategorii dokładnie od 27 kwietnia.

***   ***   ***
A na stronach ministerstwa zostały ogłoszone terminy egzaminów kwalifikacyjnych dla kandydatów na egzaminatorów. I wiecie na kiedy? Egzaminy odbędą się w Gdańsku 22-24 maja. Czyli za około miesiąc. Ja się nie wybieram - raz że nie chciałbym być w większej grupie na sali, dwa że to bardzo daleko. Wolę Warszawę.


czwartek, 2 kwietnia 2020

Koncepcja "po"

Po tylu dniach od pracy kiedy przyjdzie ten moment to nie wiem jak sobie poradzę. Śmieję że, że bez pomocy psychologa nie da rady. Z drugiej strony, ciekawe jak będą wyglądały kwestie związane z finansami po epidemii.

Firmy, które już przed kryzysem ledwo wiązały koniec z koniec, mogą nie przetrwać tej całej wirusowej pauzy. O ile nie miałyby kłopotów z pracownikami, którzy zatrudnieni na umowach śmieciowych nic nie kosztują, o tyle opłaty typu czynsz lub ewentualne raty za pojazdy mogą być gwoździem do trumny. A jeśli do tego dodać zaniżoną cenę kursu - powiedzmy na poziomie 1000-1200 zł - to nie ma się co oszukiwać - z takiej kwoty nawet oszukując swoich kursantów - nie da się odłożyć czegoś na "czarną godzinę" a jedynie przetrwać - na byle jakim poziomie - ale tylko przetrwać. Czy w tej sytuacji znikną z rynku ci którym najlepiej wychodzi krętactwo i oszukiwanie innych?

Interesujące, czy po tym wszystkim pozostałe firmy szkoleniowe podniosą ceny kursów, czy będą chciały nadrobić czas lub ewentualnie stworzyć większe rezerwy na wypadek powtórki z rozrywki. Czy rywalizacja pomiędzy nimi (o kursanta) będzie znów na poziomie finansowym - czyli kto zejdzie z ceną jak najniżej?

Także WORD-y w czasie epidemii nie pracują, czyli mając stałe koszty nie mają dochodów. Utrzymanie całej infrastruktury a przede wszystkim ludzi kosztuje wiele. Jedyne co, to koszty paliwa których obecnie nie ma. Już przed wirusem pojawiały się głosy o podniesieniu cen egzaminów (przypomnę - ostatnia zmiana cen miała miejsce w 2013 roku), więc teraz będą jeszcze bardziej słyszalne niż wcześniej. Jak dużo? Kiedy? Zobaczymy.


czwartek, 2 stycznia 2020

Cudownie!

Dziś miałem dwie godziny jazdy z kursantem z innego ośrodka, który ukończył już szkolenie. Młody chłopak, wystraszony dość mocno. Nie pytam go o to po co i dlaczego przyszedł, mogę się tego domyśleć. Pewnie mało go tam nauczyli, więc przed egzaminem postanowił odrobinę zainwestować i podszkolić się.

Początkowo jakoś mu idzie. Nawet ruszył, co prawda trochę mu szarpnęło. Ale obserwuję, że w ogóle nie robi hamowania silnikiem przy zatrzymywaniu i zwalnianiu. Do tego nie przepuszcza pieszych - z bardzo prostego powodu - nie widzi ich. Dojeżdżając do przejść nawet nie zdejmuje nogi z gazu. Kolejny problem to praca rąk na kierownicy. Tzw. dojenie krowy - jak to mawiają niektórzy. Ponieważ jest dość mocno zestresowany postanawiam zatrzymać się w bezpiecznym miejscu i tam omówić napotkane problemy (a jeździ dopiero 15 minut).

Tłumaczę więc, ale on zdaje się nie rozumieć. W końcu pyta co to jest ecodriving i w jakim celu wymagam hamowania silnikiem. Okazuje się, że gość jest zielony z tego tematu i - jeśli mówi prawdę - nigdy nie słyszał o takiej technice kierowania autem. Szczerze w to wątpię, bo musiał mieć to na zajęciach teoretycznych, na pewno ma to w materiałach które dostał w swojej szkole, no i te 30 godzin z instruktorem - raczej zwróciłby mu na to uwagę. Identycznie z kręceniem kierownicy. Twierdzi, że już się przyzwyczaił i że tak mu pasuje. Sęk w tym, że mi tak nie pasuje.

Po kolejnych minutach jazdy wciąż popełnia te same błędy. Niestety dochodzą także inne - nieustąpienie pierwszeństwa. A bierze się to stąd, że kursant nie patrzy na znaki i nie wie kto na skrzyżowaniach ma jechać a kto nie. Z uwagi na bezpieczeństwo jadę z nim na drogi osiedlowe, gdzie ruch jest mniejszy (także pieszy), a następnie na plac.

Po dojechaniu na plac znowu tłumaczę błędy, oraz przypominam o tych poprzednich - ponieważ wciąż je popełniał. Zamieniam się z nim miejscami i tłumaczę prawidłową pracę rąk. Robię kilka ósemek, a po chwili upewniam się czy zrozumiał. Potwierdza, ale gdy sam siada za kierownicą nijak nie potrafi właściwie operować kierownicą, nie mówiąc już o tym aby był w stanie przejechać ósemkę. Jak się okazuje, nie rozumie co to znaczy "ósemka". Rysuję mu więc na pustej stronie kalendarza, ale na nic mu to. Dalej nie rozumie, więc jeździ jakkolwiek - proszę aby skupił się na operowaniu kierownicą - niestety z marnym skutkiem.

Zastanawiam się, co z nim jest nie tak i dochodzę do pewnych wniosków, które pozostawię dla siebie. Po dwóch godzinach ustalam z nim zasady, które wg mnie są niezbędne jeśli ma zamiar pracować ze mną. Deklaruje że zgadza się, oraz że będzie starał się poprawić rzeczy o których mu powiedziałem. Szerze? Wg mnie nie. I wątpię, aby na kolejnej jeździe zmienił się na lepsze. Jest zbyt uparty, zadufany i ograniczony aby to zrozumiał. Pierwszą linię już przeszedł - ośrodek w którym się szkolił wydał mu niezbędne dokumenty do zapisania się na egzamin - nie pytajcie mnie jakim cudem zdał egzaminy wewnętrzne - teoretyczny jak i praktyczny. Więc w tym momencie tylko od niego będzie zależało czy będzie się uczył dalej czy nie. Drugą linią będzie WORD - który mam nadzieję zrobi na nim większe wrażenie i albo da sobie spokój, albo nauczy się jeździć.

Na chwilę obecną kursant umówił się na kolejne dwie godziny jazdy.

niedziela, 22 grudnia 2019

Egzamin na prawo jazdy 2020

Nasi mistrzowie nocnego procedowania prawa, są w stanie zrobić wiele. Czy dobrze, tego nie wiem. Już kilka miesięcy temu pojawił się projekt nowego rozporządzenia w sprawie egzaminowania. W skrócie - od nowego roku osoby zdające będą krócej oczekiwać na egzamin. Tzn egzamin ma rozpocząć się o wyznaczonej godzinie, nie później niż 15 minut później.

Do tej pory bywało różnie, czasem czekało się nawet i godzinę (lub więcej) na swoją kolej. Szczególnie problem dotyczył dużych ośrodków egzaminowania. Co ważne, dotyczy to także egzaminu teoretycznego - ponieważ do chwili obecnej nie było sprecyzowane jak dużo może spóźnić się osoba zdająca egzamin.

Kolejną nowością, która z dużym prawdopodobieństwem pojawi się niebawem to wzrost kosztu podejścia do egzaminu. Przypomnę że w roku 2011 egzamin teoretyczny kosztował 22 zł, a praktyczny 112. Od roku 2013 do dzisiaj egzamin teoretyczny kosztuje 30 zł, a praktyczny 140 (kategoria B), czyli była to bardzo nieznaczna podwyżka, a ceny paliwa, koszty prowadzenia ośrodka oraz koszty zatrudnienia poszybowały mocno w górę. O ile wzrośnie opłata od przyszłego roku dokładnie nie wiadomo, ale pojawiają się głosy że maksymalnie do 400 zł. Myślę że tak gwałtownie raczej cena nie podskoczy, ale spodziewałbym się mniej więcej podwyżki o 100 lub 150% w stosunku do obecnych.

Jak tylko odpowiednie rozporządzenie pojawi się na stronach rządowych, dam znać.

wtorek, 3 grudnia 2019

Korzyści

Jeszcze nie podszedłem do egzaminu na egzaminatora - ponieważ czekam na wyznaczenie terminu. Prawdopodobnie w maju, może wcześniej - zależy od ministerstwa - a jak wiadomo tam zapadają różne decyzje.

W każdym razie, od pewnego czasu korzystam z tego, że ukończyłem kurs dla kandydatów na egzaminatorów. Po pierwsze poszerzyłem swoją wiedzę i to znacznie. Po drugie bardziej wiem jak poprowadzić szkolenie dla kandydatów na kierowców, aby egzamin zakończył się sukcesem, po trzecie - mam więcej argumentów, które wykorzystuję podczas szkolenia w zakresie techniki i taktyki jazdy. Po czwarte - mam więcej kursantów, którzy chcą się u mnie szkolić, po piąte - o tym akurat nie mogę napisać, ale to dla mnie duże wyróżnienie, po szóste - mam bardzo dobry kontakt z egzaminatorami, więc jeśli tylko coś potrzebuję to idę do nich śmiało.

Cieszy mnie to bardzo, ogólnie jestem zadowolony z podjętej decyzji co do tego kursu.


wtorek, 23 lipca 2019

Praktyki egzaminatorskie

Moje praktyki idą pełną parą. Raz lepiej, raz gorzej - staram się wyciągać wnioski i prowadzić to lepiej niż poprzednio. Ostatnio zaliczyłem wpadkę na egzaminie teoretycznym, choć nie wiem do końca czy to z mojej winy czy człowieka. Egzaminator który nadzorował moje praktyki też nie wiedział, ale pomógł mi wyjść z opresji. Może zauważył mój stan przedzawałowy?

Następnym razem muszę być jeszcze bardziej czujny, wtedy nawet jeśli człowiek popełni błąd, to ja mu zwrócę uwagę, a i siebie będę uważniej kontrolować. Dziennie przeprowadzam cztery egzaminy teoretyczne, więc szybko mi idzie (muszę mieć 10).

I wciąż mi się to podoba, zwłaszcza praktyka. Stresuje bardzo, ale to głównie dlatego, że muszę zapamiętać i stosować wszelkie "zasady" egzaminatora, u którego robię praktyki. Tzn. wszystko musi być takie, jak on sobie tego życzy mimo, że przepisy nie określają tego aż tak dokładnie. Fajnie też spotkać się z kolegami z kursu i wymienić wrażeniami, bo każdy z nas prawie kipi od nadmiaru emocji :)

niedziela, 21 lipca 2019

Jazdy po Warszawie

Weekendowy wyjazd do stolicy. Bez pośpiechu, w tempie slow drive (za to denerwując wszystkich szybkich z tyłu). Nauka miejsc, które mógłbym wykorzystać podczas egzaminu weryfikacyjnego. Wieczorem spotkanie z G. i P. - bardzo miłymi i otwartymi ludźmi, z którymi mógłbym pojechać na koniec świata :) Przepyszna kolacja, długie rozmowy, odpoczynek, fantastyczne śniadanie i znowu nauka.

Pogodowo średnio, ale było także słońce i chwila na spacer wśród zieleni i kwiatów:


Choć stolica wciąż mnie deprymuje, u G. i P. czuję się niezwykle dobrze. Rzadko spotyka się ludzi aż tak dobrych i życzliwych dla innych. Dziękuję Wam za wszystko, było mi bardzo miło :)

środa, 10 lipca 2019

Kurs dla...[9]

Jestem w trakcie odbywania praktyk w "moim" ośrodku egzaminowania. Na szczęście to jeden z większych w regionie, dlatego nie ma problemu z możliwością dostosowania ich do moich ram czasowych. I tak wciąż pracując (mam mnóstwo kursantów) dobrnąłem już prawie do połowy tych praktyk.

Podczas kursu muszę mieć co najmniej 20 obserwacji egzaminów teoretycznych oraz tyle samo egzaminów praktycznych - na placu manewrowym oraz w ruchu drogowym. Ponieważ dziennie mamy 5-6 egzaminów teoretycznych, dość łatwo je "zrobić", gorzej z praktyką - jeśłi trafią się osoby gorzej jeżdżące zdarza się, że nie wyjeżdżają nawet z placu manewrowego, co mi nic nie daje - ponieważ nie mam zaliczonego miasta. I tak czasem w ciągu dwóch godzin mam 6 egzaminów, a czasem nie mam wcale.


Egzaminowani zwykle reagują uśmiechem, gdy jestem przedstawiany jako obserwator, który siedzi sobie cichutko w aucie. Ale są także tacy, którzy uważają że nie udało im się zdać z tego powodu, że ktoś siedział z tyłu. Absurd, ale jak wiadomo - różni są ludzie. Nie mają prawa odmówić odbywania mi praktyk - mało tego - po zaliczeniu obserwacji będę przeprowadzał takie egzaminy: 10 teoretycznych oraz 10 praktycznych pod nadzorem egzaminatora, który będzie czuwał na poprawnością procedur. Bardzo mi się to wszystko podoba, egzaminatorzy mnóstwo tłumaczą, pokazują i objaśniają. Oczywiście każdy z nich trochę inaczej prowadzi egzamin, tak więc doświadczenie bardzo cenne.

niedziela, 30 czerwca 2019

Nowości na egzaminie praktycznym

Przedwczoraj zostało opublikowane nowe rozporządzenie w sprawie egzaminowania kandydatów na kierowców. Jest kilka zmian kosmetycznych, ale także kilka poważniejszych i na tych ostatnich skupię się w tym wpisie.

  • osoba niepełnosprawna będzie mogła podejść do praktyki w zakresie kategorii AM na quadzie (czterokołowiec lekki), lub trójkołowym motorowerem;
  • dokument, który potwierdza tożsamość osoby to także: tymczasowe zaświadczenie tożsamości cudzoziemca, polski dokument tożsamości cudzoziemca, zgoda na pobyt tolerowany;
  • egzamin nie może być przeprowadzony jeśli osoba egzaminowana naraża swoje życie i zdrowie na uszczerbek - chodzi tu o niebezpieczne zachowania osoby zdającej na placu manewrowym;
  • egzaminator przerwie egzamin, jeśli pojawią się błędy wynikające z tabeli nr 1 załącznika nr 2 do rozporządzenia - do tej pory egzaminator mógł przerwać ale nie musiał - sam oceniał kwalifikację błędu;
  • egzaminator zwraca uwagę na umiejętność zapewnienia bezpieczeństwa wszystkich użytkowników dróg, w szczególności najsłabszych i najbardziej narażonych, przez wykazywanie należytego szacunku dla innych - tego zapisu do tej pory nie było, chodzi o pieszych i rowerzystów w szczególności;
  • podczas realizowania zadania "hamowanie do zatrzymania" nie obowiązuje już prędkość 50 km/h - w tym momencie jest ona ograniczona jedynie miejscem wykonywania zadania;
  • wspomniana wcześniej tabela nr 1 załącznika nr 2 została nieco zmieniona, m.in dodano sytuację kiedy zachowanie osoby egzaminowanej może skutkować kolizją lub wypadkiem (przerwanie egzaminu), oraz nieupewnienie się przed wjazdem na przejazd kolejowy czy nie zbliża się pojazd szynowy (przerwanie egzaminu);
I to wg mnie najważniejsze zmiany. Ja oceniam je bardzo pozytywnie. Wchodzą one w życie już od jutra - tj. 01.07.2019. Natomiast od stycznia 2020 egzaminator będzie miał maksymalnie 9 osób dziennie, natomiast kursant będzie mógł się spóźnić do 15 minut na egzamin - dziś jest to nie określone i każdy egzaminator może stosować tą zasadę jak tylko zechce.

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Śmiertelny wypadek podczas egzaminu

Na placu manewrowym WORD Rybnik (katowicki oddział terenowy) doszło do tragicznego wypadku. Osoba zdająca egzamin śmiertelnie potrąciła egzaminatora, który egzaminował inną osobę. Szczegóły na chwilę obecną nie są znane, policja zabezpieczyła monitoring.

Źródło


niedziela, 9 czerwca 2019

Kurs dla ...(8)

Dawno nie pisałem co z moim kursem dla kandydatów na egzaminatorów. A więc po kolei, w punktach:

  1. skończyłem teorię, rozpocząłem zajęcia praktyczne
  2. praktyka jest fajowa, ale także mocno stresująca
  3. teoria a praktyka to dwie zupełnie inne bajki
  4. bardzo mi się podoba ten zawód, tylko dlaczego za tak małe pieniądze?
Niebawem jadę do Warszawy celem poćwiczenia różnych rzeczy przed egzaminem. Może uda mi się przy okazji nieco zobaczyć coś pięknego w stolicy?


poniedziałek, 13 maja 2019

Egzamin weryfikacyjny

W sobotę i niedzielę na Odlewniczej odbywały się egzaminy weryfikacyjne. Udało mi się być jednego i drugiego dnia i obserwować to co się tam działo.

W sobotę egzamin na kategorię B zdała chyba tylko jedna osoba, w niedzielę dwie - na łącznie około stu osób (liczyłem wzrokowo i mogłem się pomylić). Rzecz, która wg mnie była niedopuszczalna to sobotnia awaria sytemu komputerowego, przy użyciu którego przyszli egzaminatorzy wybierali właściwe odpowiedzi. Części osób system się zawiesił, części nie - niektórzy mogli rozpocząć test, innych od razu wyproszono, by po kilkunastu chwilach wszystkim przerwać egzamin. Zamieszanie, które nie powinno mieć miejsca na egzaminie najwyższego szczebla (rozumiem awarię systemu, nie rozumiem decyzji komisji). Ostatecznie po pewnym czasie wszyscy rozpoczęli nowy egzamin.

Zagadnienia jakie się pojawiały, pochodziły głównie z prd (zasady zatrzymywania pojazdu, dopuszczalne prędkości, znaki i sygnały świetlne), rozporządzenia w sprawie egzaminowania (czynności egzaminatora przed/w trakcie egzaminu teoretycznego, infrastruktura WORD) i warunków technicznych (przepuszczalność światła, katalizator). Wydaje się że proste, ale jak już pisałem - zdało bardzo mało osób.

W sobotę egzamin praktyczny nie zaliczył nikt, a w niedzielę nie wiem ponieważ nie byłem do końca, ale pierwsze dwie osoby wyjechały na miasto - a więc plac manewrowy pozytywnie. Co jeszcze? Jeśli ktoś zainteresowany, to proszę o kontakt :)