Od dzisiaj wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące możliwości karania kierujących, którzy przekraczają dozwolone prędkości.
Przekroczenie prędkości o co najmniej 51 km/h poza obszarem zabudowanym na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych, będzie oznaczać zatrzymanie uprawnień do kierowania na okres 3 miesięcy. Do tej pory przepis taki obowiązywał jedynie w obszarze zabudowanym.
Jak podaje Komenda Główna Policji w ubiegłym roku zatrzymano ponad 24 tysiące uprawnień do kierowania z tego powodu.
Jednocześnie na autostradach oraz drogach ekspresowych takie wykroczenie w ruchu drogowym oznacza wciąż jedynie mandat oraz punkty karne. Wg mnie brakuje tu konsekwencji, bo na tych drogach również prawo jazdy powinno być zatrzymywane. Bo czy jazda z prędkością 191 km/h na autostradzie i więcej nie jest poważnym zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego?
To pytanie retoryczne. Szkoda, że u nas sporo się komplikuje a nie stanowczo wprowadza zmiany które mają przynieść poprawę. A Wy co o tym sądzicie?
