sobota, 31 stycznia 2026

Podsumowanie tygodnia 443

Poniedziałek 

Wizyta u okulisty. Pierwszy raz od środy wychodzę z domu. W przychodni przede mną tylko jedna osoba, choć idąc pod drzwi gabinetu mijam dwa szczególnie oblężone miejsca - jedno do neurologa a drugie do lekarza rodzinnego.

Badanie nie wykazuje żadnych niepokojących objawów. Spojówka jest jeszcze zaczerwieniona, ale poza tym wszystko ok.

Wtorek 

Dzień spędzam odpoczywając pomiędzy kolejnymi dawkami leków. Sił brak.

Środa 

Znajoma dostarcza mi suplementy i witaminy - głównie te z grupy B.

[...]witaminy z grupy B, bo jest ich kilka, są konieczne do prawidłowej syntezy i naprawy DNA, a także do produkcji nośnika energii ATP (adenozynotrójfosforan), gdzie szczególnie istotna jest witamina B12 (kobalamina)[...] - jak pisze w swojej książce "Dobre i złe dni" Tomasz Majchrzak.

Witaminy z tej grupy wspomagają regenerację, przyspieszają proces gojenia skóry, oraz zmniejszają ból.


Czwartek 

A ból głowy jest ciągły. Dzień i noc. O nasileniu różnym. Mrowienie, "łupanie" od wewnątrz i od góry głowy, poprzez szczękościsk i ból jakby zębów/szczęki, ból karku i niemożność poruszania głową, przez intensywne i silne impulsy połączone z jednostajnym tępym bólem. Wszystko dotyczy lewej strony, tej zaatakowanej. 

Piątek 

Czasem mam wrażenie, jakbym trzymał głowę w zbyt małym hełmie, kasku który uwierałby dotkliwie... W dalszym ciągu trudno jest zasnąć, a nawet założenie czapki nie jest zbyt miłą czynnością.

61 komentarzy:

  1. Koszmarny tydzień... Z tymi suplementami uważaj, bo nigdy nie wiadomo jak będą reagować z lekami które zażywasz. Nawet jeśli mowa o zwykłych witaminach. Mam nadzieję że czytasz ulotki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leki przeciwwirusowe już się skończyły. Teraz tylko odpoczynek i suplementy i witaminy.

      Usuń
    2. A zwolnienie na jak długo dostałeś? Podejrzewam że najbliższy tydzień to jednak będzie za mało by w pełni dojść do zdrowia... Choć oczywiście życzę byś jak najszybciej się z tego wykaraskał... 🙄

      Usuń
    3. To się okaże. Kuracja lekowa już się skończyła. To są jedynie powikłania, które mogą trwać nawet kilka miesięcy.

      Usuń
    4. Ja pierdzielę... Oby ten czarny scenariusz nie spełnił się w Twoim przypadku, bo kilka miesięcy wyciętych z życiorysu to istny koszmar...

      Usuń
    5. No tak bywa, co poradzić? Robię to, co uważam że w tej chwili mi pomoże, zobaczymy.

      Usuń
    6. Mam nadzieję że Twoje szefostwo zrozumie sytuację. No, może nie licząc nawiedzonego menagera, bo jemu to chyba empatia jest obca.

      Usuń
    7. Ten manager o którym czasem piszę jest i tak bardzo miły, główny szef jest mniej kontaktowy i sporo gorszy niż manager, ale nie przejmuję się nim, bo zdrowie jest najważniejsze.

      Usuń
    8. Pewnie że tak. Jeśli masz zwolnienie lekarskie to i tak nie mogą Ci nic zrobić.

      Usuń
  2. No to dobrze, że z okiem w porządku i powoli lepiej :)

    No nieźle Cię złapało. Szybkiej poprawy życzę :)

    Spokojnego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że już lepiej, oby siły wróciły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powoli wrócą. Chciałbym, aby ból sobie poszedł.

      Usuń
  4. Jedna osoba do okulisty? niemożliwe!
    Nieustannego bólu głowy współczuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że już troszkę lepiej, ale ten ból głowy...bardzo wspólczuję...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ paskudztwo Cię dopadło, że tyle trzyma. Bardzo współczuję, Musisz się teraz porządnie zregenerować. Moją mamę tak kiedyś "przeczochrało" zapalenie rogówki, jejku nie miałam pojęcia, że to jest tak straszne. Miesiąc miała wyjęty z życia.

    Mam nadzieję, że u Ciebie lepiej, odpoczywaj i się suplementuj. Te leki przeciwwirusowe rozwalają żołądek, dbaj o niego teraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z żołądkiem już lepiej. Biorę witaminy i suplementy, odpoczywam i regeneruję organizm.

      Usuń
  7. I wish you good health and rapid healing 🙏 ❤️

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy ci o tym pisać, no ale pisanie na pewno ci nie zaszkodzi, najwyżej mnie wyśmiejesz ;)
    Tomku znasz kogoś hmmm nazwę to tak "z dobrym dotykiem"? kogoś takiego na wzór bioenergoterapeuty :) Chodzi mi o przykładanie dłoni do bolącej głowy. Zaszkodzić ci to raczej nie powinno a może ulży w bólu.
    Możesz spróbować sam tego co ja robię. Należy pocierać dłoń o dłoń tak aby zrobiły się one gorące, rozgrzane dłonie położyć na oczy, policzyć do 30. Robię takie czary mary a także kilka innych codziennie po przebudzeniu od 20 lat. Są one z książki Michała Tombaka "Uleczyć nieuleczalne" U mnie widoczny efekt to taki że od 20 lat nie wiem co to ból głowy.
    Czy to z moimi radami czy bez nich, niech cię jak najszybciej przestanie boleć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Ja wierzę w taki dotyk! Mój tata ma takie dłonie, ale mam go daleko. Korzystam więc z dłoni mojego męża. Czesto pomagają!
      Raz, pewien bioenergoterapeuta, też chciał mnie wyleczyć z migreny- w tym przypadku mi się pogorszyło, ale mam wrażenie, że pomógł w innej sprawie!

      Usuń
    2. Dziękuję Mario 😀

      Usuń
    3. Salmiaki - czyli i tak wyszło dobrze 👍

      Usuń
    4. I to jest ciekawe, spróbuję kiedyś, bo, na szczęście rzadko, mnie gowa boli, to nie chcę łykać chemii i często czekam, aż samo przejdzie. MOże to wspomoże.

      Usuń
    5. Też nie lubię brać przeciwbólowych, ale czasem nie ma już wyboru.

      Usuń
  9. Witaj Tomku...Bardzo trudny i wyczerpujący tydzień… aż boli od samego czytania. Dobrze, że okulista wykluczył coś poważnego, ale ten ciągły ból musi strasznie dawać w kość 😔
    Dużo siły i cierpliwości — oby organizm w końcu odpuścił i dał Ci trochę ulgi. Trzymam kciuki, żeby kolejne dni były choć odrobinę lżejsze 🍀

    OdpowiedzUsuń
  10. Paskudna choroba.

    Łykaj te suplementy, odpoczywaj i zdrowiej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Życzę cierpliwości i żeby to szybko się skończyło.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czuć, jak trudne i wyczerpujące są te dni 😔 Ból i napięcie, które opisujesz, brzmią bardzo intensywnie. Dobrze, że udało Ci się zrobić wizytę u okulisty i że suplementy mogą choć trochę wspierać regenerację. Mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć choć odrobinę ulgi i że kolejne dni będą mniej męczące. 🌿💛

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dobra wiadomość to ta, że z okiem jest ok. Mam nadzieję, że B12 masz w postaci metylokobalaminy, a nie cyjano. Niestety tak jest, że powikłania po tej chorobie są bardziej uciążliwe niż ona sama. Oby szybko Cię opuściły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłem. Mam w postaci metylokobalaminy. Nie wiedziałem jaka jest różnica, ale poczytałem sobie i już mniej więcej wiem.

      Usuń
  14. No dobrze. Mój koment jak zwykle będzie nieciekawy dla Cb.
    No to jedziemy. Co Ci się właściwie stało, bo fakt miałem przerwę czytaniu tych podsumowań tygodnia, ale od czasu jak Cię "coś" rozłożyło, to nadal nwm co? To jakieś dane wrażliwe, że ich nie umieszczasz?
    Dalej. Pytają się ludzie, koment wyżej, do kiedy masz L4. Skoro wiemy, że je masz, to jaki jest problem odpowiedzieć do kiedy? To też jakieś dane wrażliwe, czy boisz się, że menager (tak ten zły menager) jak to przeczyta, to wywali Cię z departamentu.
    Piszesz, to pisz, albo napisz, czemu nie piszesz tego czy owamtego.
    Co do bólu gowy, to... (no dobra, chciałem napisać, ale tu tacy czytelnicy ą, ę, to nie będę psuł atmosfery i nie napiszę, choć u się kiedyś o tym napisałem. By nie było, to tylko zawzmiankuję, że dot. to nas, w sensie nas jako zwierząt przyrodniczych, które wytwarzają czasem pewne związki chemiczne w organizmie (lub one je sam wytwarza), które w extremalnych warunkach potrafią jednostkę postawić w miarę szybko "na nogi".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dlaczego sądzisz że dla mnie będzie nie ciekawy? Czy gdziekolwiek tak kiedyś napisałem, lub dałem Ci do zrozumienia, że mnie nie interesuje?

      Usuń
    2. Ok. Dzk. za odp., ale ... właśnie, odniosłeś się do pierwszego zdania. Serio tak bardzo spłycasz komentarze innych użytkowników?
      A gdzie odniesienie się do reszty treści. Jej nie było, czy ja czegoś nie ogarniam?

      Usuń
    3. A to przesłuchanie? Może nie mam siły, ochoty, lub chęci aby odpisywać na wszelkie tematy? Staram się kulturalnie odpisywać każdemu, ale nie w każdym temacie i Ty nie jesteś wyjątkiem.

      Usuń
    4. Ok. To nie przesłuchanie, ale stw., że już więcej nie będę tu zaglądał. Wiem masz stałych, wytrwałych fanów ale chyba się do nich nie zaliczam. Stw. nie mam siły i ochoty..., to po co tego bloga prowadzisz? Weź se wyluzuj, skoro nie masz siły i ochoty. Po co się nadwyrężać? Co Ci to ma dać? Jakaś wewnętrzna wiwisekcja? No.... i to chy było na tyle.

      Usuń
    5. Miłego weekendu 😃

      Usuń
  15. Trzymam kciuki za szybkie przezwyciężenie problemów zdrowotnych. Swoją drogą, rzadko co mnie tak wkurza, jak ból i cieszę się, że najpoważniejsze zabiegi operacyjne miałem w kraju, w którym jest duży nacisk na skuteczną walkę z bólem, więc anestezjolodzy faszerowali mnie dragami bez konieczności proszenia się o to, co wzmocniło moje siły do walki z chorobą i jakoś tam sobie radzę, choć pewnie to, co ja dziś odczuwam i klasyfikuję jako dyskomfort, spora grupa osób z niższym progiem bólu pewnie by klasyfikowała jako dokuczliwy ból. No ale mam w tym wszystkim farta, bo akurat mój organizm ma niezłe ustawienia na tego typu przeżycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się, co począć na stare lata. Bo państwowa służba zdrowia raczej nie odpowiada standardom, które chciałbym widzieć. Tu jest to kwestią ceny, opłacanych prywatnych składek i ubezpieczeń. Dobrze, że jesteś w innej sytuacji 👍👍 Pozdrawiam!

      Usuń
  16. współczuje i oby bo, zniknął, nie mam tolerancji albo raczej niską na ból. byłabym fatalnym szpiegiem 🙄 trzym się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, szpieg musi mieć dużą odporność na ból. Dzięki, miłego tygodnia!

      Usuń
  17. Koszmar... Dobrze, że oko w porządku.
    W RNŚ za chwilę będa mówic o półpaścu. Widocznie musi panować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie słuchałem. Miłego dnia dla Ciebie 🤗

      Usuń
  18. Trzymam kciuki, żeby ten koszmarny ból w końcu odpuścił. Dobrze, że badania nie pokazują nic niepokojącego, ale to, co opisujesz, brzmi naprawdę wyczerpująco – fizycznie i psychicznie. Oby witaminy i odpoczynek zaczęły wreszcie przynosić ulgę. Dużo siły i spokojniejszych dni .

    OdpowiedzUsuń
  19. Tomek, życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia, jestem pewna że jesteś dużo silniejszy niż to cholerstwo, które Cię dopadło. Przykro mi, że dokuczają Ci te wszystkie uciążliwości a życie z nieustannym bólem głowy musi być trudne. Mam nadzieję, że szybko odzyskasz siły i stan sprzed choroby, czego z całego serca Ci życzę i trzymam kciuki. Dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Moniko 👍👍 To bardzo miło że tak piszesz, przyjemnego weekendu dla Ciebie 🤗

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Tak, wracam do normalnego życia 😊😊

      Usuń
    2. Dzięki 👍 Głowa już prawie nie boli, więc jest nieźle.

      Usuń
    3. I oby to już był koniec przygód ze zdrowiem. Dbaj o siebie, bo licho nie śpi.

      Usuń
  21. No, to jest, niestety, potwór - ta choroba. Wcale tak łatwo się nie leczy. Wujek walczy już piąty tydzień. Trzymaj się i nie dawaj się biedzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra, na szczęście u mnie jest już lepiej.

      Usuń