... po świętach. U mnie już jutro do pracy, więc czas na odpoczynek się kończy.
Było aktywnie - rower i dużo spacerów. Upiekłem sernik bez cukru. Spód z herbatników, ser gotowiec + mascarpone i mus malinowy na górę (sam przecierałem).
Następnym razem lekko zmodyfikuję ilość składników, bo wydaje mi się że jest odrobinę zbyt tłusty (masło) i słodki (erytrytol).
*** *** ***
Tymczasem ostatnio trochę pozmieniało się w kwestii przepisów drogowych oraz zdobywania uprawnień.
1) Od nieco ponad miesiąca siedemnaście lat wystarczy, aby ubiegać się o wydanie prawa jazdy. Jest tam trochę obostrzeń, ale jak ktoś chce to może próbować. Wg mnie to mało potrzebne zmiany, wypuszczenie na drogi kolejnego rocznika młodych kierowców bez konkretnych zmian w szkoleniu to igranie z bezpieczeństwem.
2) Także od ponad miesiąca można utracić uprawnienia do kierowania za przekroczenie prędkości ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym. Ciekawe, że media milczą w temacie kierowania pojazdem mimo posiadanego zakazu kierowania. Kiedyś (do 03.03.2026) konsekwencją było przedłużenie zakazu o 6 miesięcy, ale to się zmieniło. Obecnie zakaz wydawany w takich sytuacjach wynosi aż 5 lat!
3) Są już statystyki wypadków za ubiegły rok. Wypadków jest znacząco mniej, także na przejściach dla pieszych. Wnioski - jednak surowsze kary działają, a gdyby poprawić kilka innych aspektów moglibyśmy myśleć o powolnym doganianiu najlepszych państw europejskich w tych kwestiach.
A Wy co sądzicie o tych zmianach?
I jak Wam minęły święta? Bardzo najedzeni?


Nie mam opinii na temat uprawnień od 17 roku czy kar za kierowanie pojazdem mimo zakazu.
OdpowiedzUsuńDoświadczyłem jednak, że kierowcy rzeczywiście trzymają się limitów szybkości w tych krajach, w których kary za ich przekraczanie są bardzo wysokie.
Surowe, nieuchronne i następujące szybko po przewinieniu kary działają. Pamiętam jak kilka lat temu jakiś gościu w tv mówił coś przeciwnego, że przede wszystkim edukacja. Yyyyy, no nie :)
OdpowiedzUsuńJak u nas to wiesz ... mieliśmy razem z mężem wolne dopiero dzisiaj, było miło :)