sobota, 9 maja 2020

Podsumowanie tygodnia 134

Poniedziałek

WORD rozpoczął pracę. Co prawda zachęcają do kontaktów przez telefon/pocztę elektroniczną, ale jak zajeżdżam na parking około 12.00, to przed budynkiem gdzie można dokonać opłaty za egzamin jest spora kolejka ludzi. Zachowują odstępy, więc tym bardziej wydaje się być długa.

Egzaminatorzy w autach mają maseczki oraz przyłbice. W sumie to trudno rozpoznać kto jedzie, dopiero z bliska widać.


Wtorek

Z tego co zauważyłem, większość instruktorów albo wcale nie ma maseczki, albo ma ją na brodzie. Policjanci najczęściej nie mają wcale (mówię o radiowozach które widuję na mieście), straż miejska także jeździ bez masek, kierowcy autobusów też nie mają (ani jednego nie zauważyłem w masce), kierowcy firm ochroniarskich również bez maseczek. I mówię tu o sytuacjach, gdy osób w pojeździe jest co najmniej dwie - a wtedy zgodnie z przepisami maseczki mieć trzeba (z wyjątkiem osób najbliższych sobie).

Środa

Przez przypadek wieczorem włączam TVP. Dowiaduję się, że to przez opozycję nie można przeprowadzić wyborów na prezydenta, że opozycja zagraża demokracji, że senat wykorzystuje wszystkie możliwe sztuczki aby narazić Polaków na utratę zdrowia, a tymczasem marszałek sejmu na niecałe 4 dni przed wyborami pyta Trybunał Konstytucyjny czy są możliwości przesunięcia wyborów!? Niedobrze mi się robi z powodu tego, jak nisko upadła klasa polityczna, jak zachowuje się partia rządząca, jak nieudolnego mamy prezydenta oraz że wciąż są ludzie, którzy głosują za tą opcją. To niewiarygodne jak zeszmacona została Konstytucja.

Czwartek

Ruch na mieście coraz większy. Już nie ma mowy o luźnych ulicach, ludzie wyjeżdżają i wychodzą z domów, więc szkolę tak jak zawsze - czyli już bez taryfy ulgowej ze względu na znikomy ruch.

Piątek

Jak tylko mogę to na placu wychodzę z auta. Kursant wtedy może zdjąć tę idiotyczną maseczkę i normalnie pooddychać. Ja także zdejmuję. No ale ile to trwa: 10, może 15 minut i tyle.

wtorek, 5 maja 2020

Rękawiczki

Dialog z kursantką:

- [ona] a rękawiczki to muszę mieć?
- [ja] tak, powinnaś mieć rękawiczki;
- ale to wy dajecie?
- a nie masz swoich?
- no mam, ale myślałam że zaoszczędzę.

I to wszystko na poważnie, zero dowcipu. Ja mimo wszystko starałem się tłumaczyć tak jak zawsze, na szczęście czasu wystarczyło na nie więcej jak 5, no góra 7 minut i mój czas się skończył. Kursantka dalszą część jazdy miała z kim innym.


sobota, 2 maja 2020

Podsumowanie tygodnia 133

Poniedziałek

Zaczynam pracę. Cały dzień sami początkujący kursanci, którzy nie bardzo wiedzą do czego służy sprzęgło, czy kierunkowskazy. Ale i tak jest fajnie - ledwo oddycham, ale przecież mógłbym wcale!

Wtorek

W końcu udaje mi się kupić słynny już płyn do dezynfekcji rąk z Orlenu. Nie jest szczególnie drogi, ale nawet kupując taki płyn wspieram rozdawnictwo i nieudolność rządzących - tu na kwotę 5.56 PLN.


1 litr kosztował 15 zł, a 5 litrów 60 zł. Ten mniejszy dla mnie, a większy dla kolegi z pracy.


Środa

Ciąg dalszy kursantów z poniedziałku. Już powoli zapamiętują że biegi przełączamy dźwignią między fotelami, bo w poniedziałek nie było to takie oczywiste. Za to popołudniu pałaszuję moje ulubione lody śmietankowe. Niby takie same, ale jednak smakują gorzej niż zwykle. Tym razem firma produkująca dostarcza je wprost do domu - te z lodziarni są jakby inne i lepsze. No i brak wafelka :P

Czwartek

Mimo lekko padającego deszczu nie rezygnuję z przewietrzania auta i otwieram okna. To będzie cud jeśli mnie nie przewieje.

Międzynarodowy Dzień Jazzu, miałem być wieczorem na koncercie, ale wiadomo...

Piątek

Odpoczywam. No i maj - więc jak zawsze cały miesiąc związany z tulipanami :) Zdjęcie poniżej z 2019 roku, z łódzkiego ogrodu botanicznego.