Dużo pracy. Wieczorem przejażdżka rowerowa, ale chyba mnie trochę przewiało ponieważ następnego dnia nie bardzo mogę ruszyć szyją.
Wtorek
Kończę godzinę wcześniej i od razu puszczają mnie do domu. A tam pranie, sprzątanie i prasowanie. No i reguluję hamulec w hulajnodze bo lekko mi ociera podczas jazdy.
Środa
Dostaję zwrot środków za kupione bilety na koncert Basi Trzetrzelewskiej (300 zł). Niestety impreza została odwołana. W tym samym dniu mogę bezpłatnie anulować nocleg, który już wcześniej zarezerwowałem. Szkoda, to miał być piękny wyjazd.
Czwartek
Do pracy znowu jadę hulajnogą, ale popołudniu zrywa się dość silny wiatr. Wracając do domu mam wrażenie, że - mimo okularów przeciwsłonecznych - mam w oczach mnóstwo kurzu i piasku.
Piątek
Wyjątkowy dzień dla mnie. Po pracy wybieram się do aquaparku na dłuuuugi odpoczynek i relaks w saunie oraz na basenach.





