Godzina 9.00 rano, jadę (do pracy) za egzaminem zupełnie przez przypadek. Po prostu wyjechali z mojego osiedla.
Przed nami skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną, na liczniku około 30-35 km/h, zaświeca się sygnał żółty a po chwili czerwony. Widząc to zaczynam delikatnie hamować, ale pojazd egzaminacyjny nie ! Tuż przed sygnalizatorem auto hamuje bardzo gwałtownie, tak że tylna oś trochę się przesuwa i wyraźnie słychać pisk opon. Kobieta, która chwilę wcześniej mając sygnał zielony weszła na przejście, staje jak zamurowana, a egzaminacyjna eLka wyhamowuje.
Otwierają się drzwi, egzaminator i osoba zdająca zamieniają się miejscami. Gdyby nie interwencja egzaminatora, pewnie doszłoby do wypadku, na szczęście nic się nie wydarzyło, a gość który chciał zdać nie otrzyma prawa jazdy - przynajmniej dopóki będzie tak jeździł.
PS. sprawa z kursantką załatwiona. Dziś miałem z nią ostatnią jazdę. Jeszcze nigdy nie zapinałem komuś pasów. Ale dziś tak - bo kursantka nie potrafiła zapiąć go tak, by nie był skręcony. Wysiadłem więc i od jej strony zapiąłem pas bezpieczeństwa. Potem nie mogła uruchomić auta, bo jak zwykle nie wcisnęła sprzęgła. Dziś uczyła się cofać (choć to już siódma godzina jazdy). Spytała: czy aby włączyć wsteczny bieg powinnam najpierw wrzucić bieg 1,2,3,4,5,6 - a potem wsteczny ? Następnie wyprzedzaliśmy rowerzystę. Oczywiście nie spojrzała, czy z tyłu jest wolny pas, kierunkowskazu również nie włączyła. Więc przypominam, że powinna to zrobić. Co robi ? Przy kończeniu manewru wyprzedzania i wjazdu na dotychczas zajmowany prawy pas włącza LEWY kierunkowskaz. Zostawia go tak na dłuższy czas, choć w pojeździe słychać i widać włączony kierunkowskaz. Pod koniec jazdy przypomnienie z tzw obsługi pojazdu. Silnika kursantka szuka w bagażniku, a gdy zwracam uwagę że tam go nie znajdzie, męczy się z podniesieniem pokrywy silnika.
Nie wiem, czy to ma jakiś sens. Ale skoro chce ...
czwartek, 31 marca 2011
środa, 30 marca 2011
Wiosennie
Ale piękna pogoda ! Błękitne niebo, żadnej chmurki, pełne słońce i zero wiatru ! Aż z tego wszystkiego pojechałem na myjnię i zrobiłem porządek z pojazdem :)
Problem z kursantką rozwiązałem poprzez rozmowę z szefem. Decyzja jest następująca - jutro jeszcze mam z nią jazdę, ale to ostatni raz. Od piątku przechodzi do innego instruktora.Nie ukrywam, że cieszy mnie to rozwiązanie i w zasadzie o to mi chodziło idąc z problemem do szefa.
Na koniec dnia przykra wiadomość. Jedna z ciężarówek (szkolenia C, C+E) miała kolizję. Kierujący pojazdem, który wyprzedzał ciężarówkę nie zmieścił się i aby uniknąć zderzenia z pojazdem nadjeżdżającym z przeciwka, wjechał w zderzak i przednią lewą część auta szkoleniowego. W efekcie czego został obrócony i znalazł się w rowie. Na szczęście, nikomu nic się nie stało, ale wszyscy najedli się strachu a pojazd ciężarowy na kilka dni zostanie wycofany z grafiku szkoleniowego. Połamany został zderzak wybita lampa, osłony przednie, nawet nadkole jest pęknięte (na zdjęciu zderzak przymocowany tymczasowo).
Problem z kursantką rozwiązałem poprzez rozmowę z szefem. Decyzja jest następująca - jutro jeszcze mam z nią jazdę, ale to ostatni raz. Od piątku przechodzi do innego instruktora.Nie ukrywam, że cieszy mnie to rozwiązanie i w zasadzie o to mi chodziło idąc z problemem do szefa.
Na koniec dnia przykra wiadomość. Jedna z ciężarówek (szkolenia C, C+E) miała kolizję. Kierujący pojazdem, który wyprzedzał ciężarówkę nie zmieścił się i aby uniknąć zderzenia z pojazdem nadjeżdżającym z przeciwka, wjechał w zderzak i przednią lewą część auta szkoleniowego. W efekcie czego został obrócony i znalazł się w rowie. Na szczęście, nikomu nic się nie stało, ale wszyscy najedli się strachu a pojazd ciężarowy na kilka dni zostanie wycofany z grafiku szkoleniowego. Połamany został zderzak wybita lampa, osłony przednie, nawet nadkole jest pęknięte (na zdjęciu zderzak przymocowany tymczasowo).
wtorek, 29 marca 2011
Instruktor techniki jazdy - c.d.
Emocje po egzaminie opadły. Ośrodek szkolenia, w którym robiłem kurs zapoznał się z pytaniami egzaminacyjnymi i sugeruje, by złożyć odwołanie. W związku z tym jestem w stałym kontakcie z instruktorami z Torunia, wspólnie ustalamy dalsze kroki postępowania w tej sprawie. Z uwagi na rozwój sprawy, na razie nie będę zdradzał nic więcej.
Tymczasem w pracy problem do rozwiązania. Nie wiem jak się za niego wziąć, ale czuję że nie obejdzie się bez rozmowy z szefem. A chodzi o kursantkę, która uważa że zbyt mało jej tłumaczę, a w dodatku czasem podnoszę na nią głos. Skąd się o tym dowiedziałem ? Ponieważ była już u szefa i zgłaszała moje "naganne zachowanie". Na szczęście szef nie potraktował jej poważnie, ale dziwnie się z tym czuję. Tym bardziej iż tłumaczę jej praktycznie bez przerwy. Nie mówiąc o krzyczeniu - nie wyobrażam sobie takiej współpracy z klientem.
Więc w czym problem ? No właśnie - sama wybrała sobie mnie jako instruktora, a teraz co - nie może zmienić ? Czy mam jej w tym pomóc ? Najważniejsze, to doprowadzenie jej do egzaminu i kształtowaniu umiejętności jazdy, a na egzaminie zaliczenie go z wynikiem pozytywnym. Nie wiem co z tym zrobić, najbliższa z nią jazda jest pojutrze, do tego czasu lub najpóźniej do końca tygodnia muszę coś ustalić.
Tymczasem w pracy problem do rozwiązania. Nie wiem jak się za niego wziąć, ale czuję że nie obejdzie się bez rozmowy z szefem. A chodzi o kursantkę, która uważa że zbyt mało jej tłumaczę, a w dodatku czasem podnoszę na nią głos. Skąd się o tym dowiedziałem ? Ponieważ była już u szefa i zgłaszała moje "naganne zachowanie". Na szczęście szef nie potraktował jej poważnie, ale dziwnie się z tym czuję. Tym bardziej iż tłumaczę jej praktycznie bez przerwy. Nie mówiąc o krzyczeniu - nie wyobrażam sobie takiej współpracy z klientem.
Więc w czym problem ? No właśnie - sama wybrała sobie mnie jako instruktora, a teraz co - nie może zmienić ? Czy mam jej w tym pomóc ? Najważniejsze, to doprowadzenie jej do egzaminu i kształtowaniu umiejętności jazdy, a na egzaminie zaliczenie go z wynikiem pozytywnym. Nie wiem co z tym zrobić, najbliższa z nią jazda jest pojutrze, do tego czasu lub najpóźniej do końca tygodnia muszę coś ustalić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
