Poniedziałek
Wietrzny, zimny, deszczowy a nawet z lekkim gradem. Zdecydowanie nie sprzyjał spalaniu kalorii na świeżym powietrzu.
Wtorek
Przez dłuższy czas nie będę musiał robić zakupów, bo jedzenia ze świąt zostało dużo. Wystarczy trochę warzyw i kilka obiadów z głowy.
Środa
Wizyta u koleżanki. Znowu wyjeżdża, więc mam zająć się jej kwiatkami. Dostałem szczegółowe informacje w jakich ilościach i kiedy je podlewać, a którym zmieniać wodę na świeżą (niektóre stoją w słoikach).
Czwartek
Kiedyś pisałem o problemach psich zapachów z parteru. Ten problem zniknął, bo sąsiadka pozbyła się niemytych psów, ale pojawił się inny.
Na pierwszym piętrze mieszka para, która jest na bakier z higieną. Przechodząc obok ich mieszkania, czuję bardzo nieprzyjemny odór, który czasem jest tak intensywny, że rozchodzi się na prawie całej klatce schodowej.
Rozmawiałem o tym z innymi sąsiadami i jest to dużo problem szczególnie dla nich (mieszkają bliżej pary). Dzisiaj zauważyłem, że prócz otwierania okien na klatce pojawił się odświeżacz powietrza 😁
Piątek
Wyjazd do dużego miasta, ale po drodze przystanek w małej mieścinie na sauny. Obiekt fajny, miła obsługa, ale cenowo trochę przesadzili. Tym bardziej dziwi mnie, że wewnątrz było całkiem sporo ludzi. Chodzę do kilku innych miejsc z jeszcze lepszymi atrakcjami i jest tam sporo taniej.

Oj, nie zazdroszczę takich sąsiadów, mogą się pojawić w końcu jakieś robale...
OdpowiedzUsuńMogą. Zobaczymy. Na szczęście ja mieszkam na 3 a oni na 1.
UsuńOdświeżacz raczej sprawy nie załatwi... Może to zbieracze i gromadzą śmieci? Bo chyba samo niemycie się aż takiego odoru by nie generowało poza mieszkaniem. No nie wiem... Moja znajoma opiekuje się mamą z posuniętą demencją, zdarza się, że potrafi zdjąć pampersy i załatwić się w pokoju, pod drzwiami w przedpokoju. Czasem gdy nie zdąży od razu posprzątać, odór roznosi się na klatkę schodową.
OdpowiedzUsuńNie są zbieraczami, bo nie widzę żeby coś znosili do domu. Często słyszę tam jakieś awantury i krzyki, ogólnie są zaniedbanymi ludźmi.
Usuńco to znaczy sąsiadka pozbyła się niemytych psów??
OdpowiedzUsuńChyba komuś oddała. Możliwe że wziął brat, bo przyjeżdżał do niej często.
UsuńOje, o odorze mi nawet nie mów, bo to czasami masakra.
OdpowiedzUsuńMiałem takich sąsiadów, ona narkomanka, ale tak na poważnie, ubzdurała sobie, że chce mieć psy. Te sikały potem na balkonie.
Na szczęście wyprowadzili się już dawno temu.
Spokojnego weekendu!
Nie mamy wyboru na to, kto mieszka obok. Zobaczymy jak ta sytuacja się rozwinie.
UsuńZaraz, zaraz, nie wiem czy dobrze zrozumiałem... Na bakier z higieną to znaczy że nie myją się tak długo, że aż śmierdzi na klatce? 😅
OdpowiedzUsuńU mnie przez cały tydzień pogoda była taka, że nawet psa ciężko było namówić na wyjście 😅 Mam nadzieję że zaopiekujesz sie tymi kwiatami lepiej niż ja swoimi. Zdarza mi się przez dłuższy czas zapominać o podlewaniu 😂
OdpowiedzUsuńZ sąsiadami to zawsze jakiś problem. My kilka razy mieliśmy muzykalnych z muzyką na cały regulator o 4 rano.
OdpowiedzUsuń