niedziela, 19 lipca 2015

Egzamin wewnętrzny

Kolega poprosił o przeprowadzenie egzaminu wewnętrznego z praktyki. Młody chłopak w aucie legitymuje się ... prawem jazdy! Ma już kategorię T, a teraz będzie walczył o B. Ogólnie, jakoś tam jeździ, a jego największymi wadami jest okropna technika jazdy i ... charakter.



Nie ma pojęcia, dlaczego lewą nogę podczas jazdy należy "odstawić" w specjalne miejsce po lewej stronie od sprzęgła, nie wie co to jest "skręt manewrowy" - najczęściej kręci jedną ręką (w tym czasie druga opiera się o lewarek zmiany biegów). Po gwałtownym hamowaniu przed przejściem dla pieszych, jest z siebie co najmniej zachwycony.

Na wszelkie uwagi - przekazywane naprawdę łagodnie i nieinwazyjnie dla niego, reaguje nerwowo i stanowczo. Zbyt stanowczo. Nie daje sobie wytłumaczyć jakiejkolwiek kwestii, jest dość niemiły i arogancki jednocześnie. Wydaje mi się że, próbuje się wykreować na wszechwiedzącego kierującego - który nie przejmuje się byle kwestiami techniki (i nie tylko) jazdy.

Niestety, na samym początku egzaminu wewnętrznego, podczas zmiany pasa ruchu nie ustępuje pojazdowi jadącemu po tym pasie ruchu na który chciał wjechać. Interweniuję chwytając za kierownicę. Oczywiście nie obyło się bez jego protestów, które naturalnie nic nie zmieniły.

Taka właśnie jest praca z ludźmi :)) Bardzo interesująca i wciągająca, dająca mnóstwo satysfakcji i także ... ucząca :))

czwartek, 16 lipca 2015

Z nutami w tle

Po kilkunastu dniach pracy popołudniami, wreszcie udaje mi się zakończyć pewien projekt, który obiecałem opracować jednej z moich uczennic. Musiałem na to poświęcić mnóstwo czasu, ale gdy podopieczna bardzo poprosiła (a do tego jest sumienna i grzeczna) , więc nie mogłem odmówić.



Po kilku dniach upałów nadszedł czas na ochłodzenie, oczywiście z gwałtownymi burzami, gradem i porywistym wiatrem. Ale nie ma co narzekać, na głowę mi się nie leje :)

A na wykład przyszło równe 40 osób. Pomimo względnego chłodu na zewnątrz, w sali zrobiło się tak duszno, że nie było czym oddychać. Klimatyzacja w sali na pełnych obrotach niewiele zdziałała, choć wolę sobie nie wyobrażać gdyby jej nie było...

poniedziałek, 13 lipca 2015

Odcinkowy pomiar prędkości

Kolejny bat na kierowców - odcinkowy pomiar prędkości - to nowy system kontrolowania prędkości kierowców. W przeciwieństwie do klasycznych fotoradarów, które mierzą prędkość w konkretnych miejscach, pomiar odcinkowy będzie dokonywany na długości np. 2,5 km. Każdy pojazd fotografowany będzie z przodu i tyłu na początku i końcu takiego odcinka, a następnie wyciągnięta będzie prędkość średnia.

motovoyager.net

Testy takich pomiarów trwają w Polsce już od dłuższego czasu, w chwili obecnej rozpoczęły się już montaże wysięgników, kamer i innych urządzeń towarzyszących. W krajach Europy Zachodniej takie systemy działają już od kilku lat.

Myślę, że przyniesie to spodziewany i oczekiwany efekt - czyli poprawę bezpieczeństwa na takich monitorowanych odcinkach dróg. Ale na efekty "na papierze" trzeba poczekać.