piątek, 8 stycznia 2016

Miły piątek

Ogromnie zaskoczyła mnie kursantka, która na jazdę przynosi świeżo wyciskany sok (oczywiście własnoręcznie). Poprawia mi to humor bardzo, zapewne nawet ona sama nie wie jak bardzo... No, ale trzeba się cieszyć i delektować, bo sok jest przepyszny!


Także w drugiej pracy jestem mile zaskoczony pewnym krótkim dialogiem, a nawet dwoma. Człowiek jednak potrzebuje tego od czasu do czasu...

Tymczasem na ulicach w końcu zrobiło się biało i ślisko. Technika jazdy jest teraz bardziej wymagająca, będziemy się tego uczyli.

niedziela, 3 stycznia 2016

Tysiąc szklanek herbaty

...wystarczy zatrzymać się na chwilę obok czyjegoś domu, spoglądając nieśmiało na suszące się winogrona, i zamiast "Nin hao" powiedzieć "salam alejkum" by zaprosili nas do domu. Na winogrona, kawałek chleba i herbatę. Przy takich spotkaniach nikt nic nie mówi, bo ani oni nie znają naszego języka, ani my ich, ale każdy wie, o co chodzi. O wzajemną ciekawość i zwykłe zasady gościnności. Wiadomo, że na herbatę ma się zawsze ochotę, że ten napój zbliża, że czasem można po prostu przy nim usiąść i nie trzeba nic mówić.

Gościnność zawsze będzie dla mnie fenomenem. Jak to się dzieje, że pod wpływem impulsu ktoś zaprasza mnie do domu i nagle, bez żadnej podstawy, zaczyna o mnie dbać?*...

To krótki fragment książki, którą ostatnio przeczytałem. Gościnność, której gdzieś w odległych prowincjach Chin doświadczają bohaterowie książki jest nierealna tu gdzie mieszkam. A gdyby tak kiedyś zaprosić turystę na herbatę, coś do jedzenia? Muszę o tym jeszcze pomyśleć :)

Tysiąc szklanek herbaty

 I dalej autor podpowiada:

...jeżeli ktoś myśli, że gościnność wymaga znajomości języka, to jest w dużym błędzie. Gościnność, życzliwość i uczynność wymagają jedynie trzech rzeczy: dobrego serca, pomysłu, dobrej woli...**

* strona 282-283
**  strona 301

piątek, 1 stycznia 2016

Happy New Year

Dzień dobry w Nowym Roku.

Dzień zaczynam od małego i późnego śniadania, następnie lampka czerwonego wina, a potem spacer. Na zewnątrz -13, wszystkie auta pokryte grubą warstwą mrozu.

Na obiad będą gołąbki z dnia wczorajszego, oraz książka - Ameryka po kawałku  - jako prezent pod choinkę który dotarł do mnie wczoraj :)



Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!