Poniedziałek i Wtorek
Urlop
Środa
Ciężko mi wstać po 6 rano. Bardzo nie mam ochotę na pracę, ale nie ma wyjścia.
Czwartek
Dostaję od kursantki duży kosz z orzechami. W podzięce za naukę i przygotowanie do egzaminu.
Piątek
Lekko przywykłem już do porannego wstawania i jakby lżej wstać rano z łóżka. Tym bardziej że to już weekend :)
sobota, 12 października 2019
środa, 9 października 2019
Urlopowo
Majorka pod koniec września i na początku października wciąż jest bardzo ciepła (25-30 stopni C), kolorowa i atrakcyjna. Turystów jest mniej, spokojniej na ulicach oraz w restauracjach i miejscach zabytków, a i ceny nieco niższe.
Dzień rozpoczynałem wstając przed 9 i idąc na pyszne śniadanie. Wracając do apartamentu ciężko było już wytrzymać bez okularów przeciwsłonecznych.
Następnie spacer na plażę. Albo bardzo długą, szeroką i z drobnym delikatnym piaskiem, albo romantyczną, malutką - wciśniętą pomiędzy wysokimi klifami. Z turkusową i przezroczystą wodą, w której pływały kolorowe rybki.
Zimny sok pomarańczowy, filtr przeciwsłoneczny, okularki do nurkowania - to zestaw obowiązkowy. Najczęściej słyszalnym językiem jest niemiecki. Odrobinę hiszpańskiego, francuskiego i polskiego.
Kąpiel, opalanie, czytanie, odpoczywanie i tak w kółko. Oczywiście był także czas na wycieczki, stare miasta, zamki, jaskinie i inne - choć przede wszystkim chciałem odpocząć. Na plaży.
Wieczorem znowu spacer na podziwianie zachodu słońca, obserwację otaczających ludzi. Fascynujące jedno i drugie! A na Majorkę na pewno jeszcze wrócę. Tymczasem za 358 dni lecę na Kos :)
Dzień rozpoczynałem wstając przed 9 i idąc na pyszne śniadanie. Wracając do apartamentu ciężko było już wytrzymać bez okularów przeciwsłonecznych.
Następnie spacer na plażę. Albo bardzo długą, szeroką i z drobnym delikatnym piaskiem, albo romantyczną, malutką - wciśniętą pomiędzy wysokimi klifami. Z turkusową i przezroczystą wodą, w której pływały kolorowe rybki.
Zimny sok pomarańczowy, filtr przeciwsłoneczny, okularki do nurkowania - to zestaw obowiązkowy. Najczęściej słyszalnym językiem jest niemiecki. Odrobinę hiszpańskiego, francuskiego i polskiego.
Kąpiel, opalanie, czytanie, odpoczywanie i tak w kółko. Oczywiście był także czas na wycieczki, stare miasta, zamki, jaskinie i inne - choć przede wszystkim chciałem odpocząć. Na plaży.
Wieczorem znowu spacer na podziwianie zachodu słońca, obserwację otaczających ludzi. Fascynujące jedno i drugie! A na Majorkę na pewno jeszcze wrócę. Tymczasem za 358 dni lecę na Kos :)
niedziela, 6 października 2019
Por favor
Buenos dias! Nie było mnie tu przez ponad tydzień, umknęło mi jedno "podsumowanie tygodnia" - ale czas urlopu i odpoczynku jest także bardzo istotny. Na Majorce przepięknie i ciepło, niebawem wrzucę kilka zdjęć i opiszę wrażenia, ale to po chwili oddechu :)
A tymczasem jeszcze wczoraj:
A tymczasem jeszcze wczoraj:
Subskrybuj:
Posty (Atom)










