poniedziałek, 17 stycznia 2022

Fala

Wyśmiewana przez co niektórych dawka "przypominająca" została przeze mnie przyjęta. Umówiłem się praktycznie z dnia na dzień. Tym razem (trzecie szczepienie, po Astrze oraz Pfizerze) w innym punkcie - w przychodni dentystycznej. Sporo ludzi, szczepienia odbywały się w dwóch gabinetach. 

Po formalnościach w rejestracji wszyscy oczekujący już mnie poznali, ponieważ pani siedząca w maseczce za ochronną "szybą" nie mogła zrozumieć mojego nazwiska. Trzy razy musiałem mówić, przy czym ten ostatni to był prawie krzyk. Po wypełnieniu ankiety trafiłem do gabinetu po prawej strony. Młody pielęgniarz (?) w kolorowych skarpetkach kazał usiąść na fotelu dentystycznym, zrobił bardzo krótki wywiad i przystąpił do rzeczy. A trwało to maksymalnie 10 sekund (z założeniem plastra). Po wszystkim zalecił piętnastominutowy odpoczynek na poczekalni. 

Następnego dnia czułem tylko delikatnie lewą rękę w miejscu ukłucia - ale jedynie wtedy gdy ją podnosiłem do góry lub coś cięższego w niej trzymałem. Na wszelki wypadek kupiłem sobie wcześniej Apap, ale nie był potrzebny. Po wizycie w saunie było jeszcze lepiej. A dzisiaj ręka prawie wcale nie sprawia problemu. Jestem gotowy na piątą (i zapewne kolejną) falę :P

A na deser zachód słońca zrobiony jakiś czas temu:

sobota, 15 stycznia 2022

Podsumowanie tygodnia 222

Poniedziałek

Po kilku dniach wolnego odpocząłem jak rzadko kiedy. To dobrze, bo nawet nie sądziłem że ten tydzień będzie aż tak trudny. I nie mam tu na myśli pracy.

Wtorek

Dzień coraz dłuższy. Gdy wracam z Departamentu nie muszę już włączać oświetlenia na klatce schodowej (lekki półmrok).

Środa

Popołudniowy wyjazd. Średnio fajny. Trochę się uczę i uodparniam, rzeczy które wcześniej mnie onieśmielały teraz po prostu są, co prawda zostają w głowie na zbyt długo.

Czwartek

Niestety brak efektów z wczorajszego wyjazdu. Po pracy idę na proszony obiad. Zastanawiałem się czy nie odwołać, ale ostatecznie poszedłem.

Piątek

Bez mrozu, ale wietrznie. I od razu wydaje się że zimniej niż w rzeczywistości.

czwartek, 13 stycznia 2022

Chmury

Dziś dwie kontrole. Mniej więcej w południe zostałem wezwany do gościa, który w naszym Departamencie zajmuje się kontrolami. Na swoim wielkim ekranie pokazał mi kilka elementów, które wg niego powinienem zmienić/poprawić (to kontrola z poprzednich tygodni realizowana przez monitoring/kamery w Departamencie). Chodziło o sprawę pewnego pana, który kiedyś tam był przy "moim" okienku i próbował coś załatwić. Ja już zupełnie tego nie pamiętam. Co najważniejsze - procedury, których użyłem były prawidłowe, finał sprawy również. Zalecenia dotyczyły kwestii wypełniania dokumentów oraz użytego słownictwa przeze mnie. Nie to żebym przeklinał, ale - w Departamencie obowiązuje pewien kanon słownictwa, którego używa się w stosunku do klientów. 

Druga kontrola odbywała się po południu i rozgrywała się już przy moim "okienku" - na żywo. Na szczęście tu obyło się bez najmniejszych wpadek, więc wszystko zakończyło się stwierdzeniem kontrolującego "bez uwag". W tym miesiącu mam raczej spokój i mogę popatrzeć w chmury :))