Od dzisiaj wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące możliwości karania kierujących, którzy przekraczają dozwolone prędkości.
Przekroczenie prędkości o co najmniej 51 km/h poza obszarem zabudowanym na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych, będzie oznaczać zatrzymanie uprawnień do kierowania na okres 3 miesięcy. Do tej pory przepis taki obowiązywał jedynie w obszarze zabudowanym.
Jak podaje Komenda Główna Policji w ubiegłym roku zatrzymano ponad 24 tysiące uprawnień do kierowania z tego powodu.
Jednocześnie na autostradach oraz drogach ekspresowych takie wykroczenie w ruchu drogowym oznacza wciąż jedynie mandat oraz punkty karne. Wg mnie brakuje tu konsekwencji, bo na tych drogach również prawo jazdy powinno być zatrzymywane. Bo czy jazda z prędkością 191 km/h na autostradzie i więcej nie jest poważnym zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego?
To pytanie retoryczne. Szkoda, że u nas sporo się komplikuje a nie stanowczo wprowadza zmiany które mają przynieść poprawę. A Wy co o tym sądzicie?

Mhmm, myślę, że na rowerze mi to nie grozi, nawet jeśli już zdjąłem oponę z kolcami, która spowalniała moją jazdę :)
OdpowiedzUsuń😁
UsuńSwoją drogą to ciekawe czemu autostrady nie zostały ujęte w tych zmianach? Tam też nie brakło tragicznych wypadków spowodowanych szaleńczą jazdą. Według mnie nie powinno się pomijać autostrad.
OdpowiedzUsuńTam wypadków jest znacząco mniej, co nie znaczy że tam można pędzić na złamanie karku.
UsuńAle niektórzy niestety tak robią. Autostrady to idealne pole do popisów dla tych, którzy mają ciężką nogę i furę z niezłym stadkiem koni pod maską.
Usuń