Mam dziś dla Was zabawę. Polega ona na odgadnięciu, jak nazywają się poszczególne dobranocki. A jest ich - w tej części - równo dziesięć. A więc, do dzieła!
Obrazek można powiększyć naturalnie :) Na odpowiedzi czekam do momentu następnego wpisu (kilka dni), kiedy to opublikuję odpowiedzi :)
niedziela, 14 sierpnia 2016
czwartek, 11 sierpnia 2016
Muzeum Dobranocek
... znajduje się w centrum Rzeszowa. To miejsce, gdzie można przypomnieć sobie dawne czasy pięknych - nie takich jak dzisiejsze - dobranocek.
Wybrałem się tam w tygodniu, więc nikt nie przeszkadzał w fotografowaniu a przede wszystkim - w oddaniu się magii tamtych czasów.
W gablotach poukładane są figurki bohaterów z tamtych lat, odręcznie pisane scenariusze i wiele innych rzeczy związanych z dobranockami.
Piękne miejsce, bardzo mi się tam podobało.
W dwóch salach wyświetlano dwie różne dobranocki.
W sumie to trochę przypadkowo się tam znalazłem, ale bardzo się z tego powodu cieszę :)
Wybrałem się tam w tygodniu, więc nikt nie przeszkadzał w fotografowaniu a przede wszystkim - w oddaniu się magii tamtych czasów.
W gablotach poukładane są figurki bohaterów z tamtych lat, odręcznie pisane scenariusze i wiele innych rzeczy związanych z dobranockami.
Piękne miejsce, bardzo mi się tam podobało.
W dwóch salach wyświetlano dwie różne dobranocki.
W sumie to trochę przypadkowo się tam znalazłem, ale bardzo się z tego powodu cieszę :)
czwartek, 4 sierpnia 2016
Długa droga
42 km w trzy godziny? Tak, taką miałem ostatnio wycieczkę, podczas której wracając wpadłem w pułapkę. Jedna droga prowadząca do dużego miasta, to zdecydowanie zbyt mało.
Jeszcze nie jechałem (a właściwie stałem) w tak długim korku, w praktyce ciągnął się on przez wspomniane nieco ponad 40 km... Powód - zbyt mała przepustowość dróg - ot co.
Jeszcze nie jechałem (a właściwie stałem) w tak długim korku, w praktyce ciągnął się on przez wspomniane nieco ponad 40 km... Powód - zbyt mała przepustowość dróg - ot co.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











