niedziela, 6 sierpnia 2017

DJI Phantom 4 advanced

I stało się. Nie minął jeszcze rok, a ja już zmieniłem swojego beboopa 2 na Phantoma 4. Zdecydowała jakość nagrywania, która we francuskim dronie nie jest taka jaką oczekiwałem. Mój wybór padł na DJI Phantom 4 w wersji advanced. Dron znajduje się w poręcznym pudełku, które wystarczające jest do podstawowego transportu - jak dla mnie idealny.



Obejrzałem chyba wszystkie polskie filmiki z testami, porównaniami i zdjęciami jakie wykonuje ten dron, a także inne - tańsze i droższe, zastanawiałem się czy dołożyć jeszcze więcej pieniędzy tak aby nie żałować wyboru - no i jest. Muszę do niego dokupić przynajmniej jedną baterię, ponieważ wtedy mógłbym je zamieniać (w tej chwili mam tylko jedną baterię, wystarcza na około 25 min lotu).



Do teraz polatałem niecałą godzinę, zrobiłem kilka filmów i zdjęć i jestem nim zachwycony. Dron jest niesamowicie stabilny, prowadzi się bardzo pewnie i płynnie, a wszelkie komunikaty są zrozumiałe i znacząco wpływają na komfort użytkowania.


Jak na razie nie ogarniam większości funkcji, ale powoli będę się w to wgryzał, a już niebawem może wrzucę jakiś nowy film z nową jakością 4k :) I muszę poszukać jakieś ciekawe obiekty do filmowania :)

sobota, 5 sierpnia 2017

Awaryjność Baleno

Jak już pisałem, od kilku dni pracuję na nowym aucie. To Suzuki Baleno, rocznik 2017. Obecnie ma około 1300 km przebiegu, jest po pierwszym przeglądzie (po 1000 km) i ... właśnie się zepsuło. W sumie to nic poważnego, ale po kolei.


Po zmianie do auta wsiada kursantka, która  próbuje ustawić lusterka - ale te ani drgną. Elektryczna regulacja lusterek nie działa. Próbuję sam nie wierząc że niespełna miesięczne auto ma już jakąś usterkę, ale faktycznie - nic nie działa. Po wyjęciu kluczyka i włożeniu ponownie próbuje, ale lusterka pozostają martwe. Także radio nie działa. Okazuje się, że bezpiecznik odpowiedzialny za te dwa obwody spalił się. Cudownie. Ciekawe, co będzie dalej :)

środa, 2 sierpnia 2017

Prawko zdane za pierwszym razem

Kolejny kursant zdaje egzamin za pierwszym podejściem. Chyba powinienem zgłosić się po podwyżkę. Tak - przyznaję - akurat z tym kursantem nie miałem żadnego problemu, doskonale rozróżniał prawą stronę od lewej, do zmiany biegów używał sprzęgła, nie kłócił się, oraz był punktualny. To rzadkość. Zwłaszcza ostatnio.

Bezproblemowa nauka jest efektem jego sukcesu, ponieważ na serio potraktował cały kurs. Młody i nie głupi. Tymczasem drugi dzień upałów a ja dostaję auto bez sprawnie działającej klimatyzacji. O zgrozo, nie wiedziałem że aż tak słaba rzecz mi się przytrafi. Szybko okazuje się, że ubranie które mam na sobie nie zdaje egzaminu w takich warunkach (35 stopni w cieniu), a zapas butelkowanej wody szybko się kończy.

259 km - przebieg auta

Ku mojemu zaskoczeniu w następnym dniu pracuję na zupełnie nowym aucie. Prosto z salonu, wewnątrz wciąż czuje się zapach plastików, a klimatyzacja działa wzorowo - chłodzi tak skutecznie, że momentami czuję zbyt mocny chłód. Nie mogę z tym przesadzać, bo może się to skończyć różnymi powikłaniami. Ale zdecydowanie wolę chłód niż wnętrze auta bez klimatyzacji.