czwartek, 5 marca 2020

Uśmiech

Dziś pracuję m.in. z K - to kursantka z innego, odległego miasta z tramwajami która przyjechała do partnera na kilka dnia a przy okazji postanowiła tu podejść do egzaminu. W biurze uprzedzili mnie, że to starsza pani z problemami [no świetnie], ale okazało się to nie być prawdą.

Otóż pani nie jest ani stara ani nie ma problemów. Co prawda nie zdała już kilku egzaminów w tym dużym mieście, ale po wyprowadzeniu jej jazdy "na prostą" zdała dziś - nie wiem dokładnie za którym razem ale u mnie za pierwszym. Jej głównymi problemami był brak wiary we własne umiejętności, bowiem większość zadań robiła dobrze lub nawet bardzo dobrze.

A więc przejścia dla pieszych, ecodriving, plac manewrowy - tu było bardzo dobrze. Trochę gorzej z dynamiką jazdy (m.in. nie używała 4 biegu, oraz nie pilnowała właściwych obrotów wału korbowego) oraz z pewnością siebie. Wystarczyło, że ktoś na skrzyżowaniu nieco szybciej dojechał a ona już hamowała (mimo pierwszeństwa). W ciągu 5 godzin udało mi się poprawić to co zauważyłem i postanowiliśmy wspólnie o tym że podejdzie do egzaminu.

W dniu egzaminu czyli dziś omówiłem bardzo dokładnie elementy obsługi auta pod kątem przewietrzania pojazdu, oraz używania wycieraczek (nigdy tego nie miała) bowiem dość intensywnie padający deszcz mógł popsuć jej plany. Jak opowiedziała po zdanym egzaminie - gdy na samym początku ustawiła odpowiednio nadmuch, włączyła klimatyzację oraz wycieraczki (przód/tył) egzaminator aż się uśmiechnął. No i dobrze, bo obiecała że będzie polecać do mnie kolejnych kursantów.


środa, 4 marca 2020

Radio w tle

Po zbojkotowaniu Trójki wciąż nie mam co włączyć jako nie wiele znaczące tło podczas jazdy z kursantami. Niby nie słucham radia, ale jednak gdy słyszę reżimowe teksty to słabo mi się robi i czuję natychmiastową chęć/konieczność przełączenia stacji.

Ogólnodostępne RMF i Zet ociekają beznadziejnością muzyczną i zbyt małą ilością słowa. Ich muzyczne "łupanie" wytrzymuję co najwyżej kilka minut. Gdy przełączam na kolejną stację (regionalną)  nadającą w miarę dobrą muzykę i mającą więcej do powiedzenia - słyszę co jakiś czas tematy czysto kościelne - czyli lipa. Kolejna regionalna stacja ma tylko muzykę (dla mnie bardzo słabą) i nic więcej. No i co wybrać? A może po prostu ciszę?


poniedziałek, 2 marca 2020

Weekendowy wyjazd

Weekend minął mi w podróży. Miało być mniej, ale wyszło w jedną stronę nieco ponad 300 km. Na szczęście nie moim maleństwem, w którym po takiej podróży czułbym się o 20 lat więcej niż mam, tylko całkiem sporym, wygodnym autem typu kombi. Z automatyczną skrzynią, odpowiednim zapasem mocy i ciszą - która potrafi wzmocnić pozytywne wrażenia z jazdy.

Nawet spanie z obcą osobą w pokoju nie zmąciło mojego spokoju, ani to że następnego dnia trzeba było już wracać, a to co zaplanowałem udało się zrealizować w co najwyżej 20 %. Kolejny taki wyjazd za około trzy tygodnie z tym, że osoba w pokoju już nie będzie aż tak bardzo obca, a ja będę wiedział że te 300 km nie zrobi wrażenia na moim wątłym kręgosłupie.