Myślałem, że w moim małym miasteczku nikt nie kupi takiego samego autka - czyli nowej Toyoty Yaris - w takiej samej wersji wyposażeniowej jak moja! Mało tego, identyczne jak moje stoi zaledwie około 100 m ode mnie! Zauważyłem je kilka dni temu, gdy szedłem na spacer. Aż mi ciśnienie skoczyło, bo myślałem że to mój samochód! Ale szybko sprawdziłem, moja Toyota spokojnie odpoczywała sobie w garażu.
Tymczasem ktoś, kto kupił sobie samochód nie zadbał o jedną z ważniejszych spraw - ponieważ zauważyłem że Toyota wciąż ma letnie ogumienie. To dla mnie niepojęte, by kupować tak drogi samochód i nie zainwestować w rzecz mającą bardzo duży wpływ na bezpieczeństwo jazdy! Niesamowite! Nawet najtańsze opony zimowe są nieporównanie lepsze niż najlepsze letnie! Może powinienem zaapelować do właściciela i zainstalować mu kartkę na szybie "drogi właścicielu, kup zimówki dla swojej Toyoty!".
Jak się okazało kilka dni później, ktoś jednak odśnieżył auto, a potem widziałem je na mieście! Szok! Było bardzo ślisko, ja nie wyobrażam sobie jazdy w tych warunkach na takim ogumieniu! Ciekawe, czy na ubezpieczeniu właściciel też przyoszczędził... :P



