sobota, 10 lipca 2021
Podsumowanie tygodnia 195
niedziela, 4 lipca 2021
Tartowe szaleństwa
Dużo czasu mam teraz dla siebie, więc wykorzystuję jak tylko zechcę. Spotykam się ze znajomymi, chodzę do restauracji na obiady, w końcu odwiedziłem basen po przerwie pandemicznej (sporo nowych ludzi tam pracuje) i gotuję nowe potrawy. Ostatnio postanowiłem zrobić dwie tarty - jedną na słodko z jabłkami, a drugą wytrawną - z łososiem i porem.
Ta pierwsza jest bardzo prosta do zrobienia. Ciasto tradycyjne - mąka, masło, trochę cukru pudru oraz odrobina soli. Do tego jabłka pokrojone w plastry i przyprószone cynamonem. Jabłka lekko kwaskowe i winne (odmiana "bielskie" - cokolwiek to znaczy). Bardzo szybko się robi tarta, ciasto mogłoby być nieco grubsze może wtedy nie kruszyłoby się tak bardzo przy krojeniu - ale nie przeszkadza mi to wcale, ponieważ smak jest bardzo dobry :)
Tarta wytrawna zrobiona z tych samych składników prócz cukru oczywiście. Ciasta miałem więcej, więc całość lepiej się trzymała. Farsz z łososia, podsmażonego na maśle pora, kwaśnej śmietany, odrobiny sera żółtego oraz dwóch jajek. Doprawiłem sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Wykończeniem były pomidorki koktajlowe oraz oliwki i szczypior.
Po upieczeniu tarta wyglądała tak:
Zaskoczony delikatnością tarty postanowiłem że będzie częściej wykonywanym daniem przeze mnie. Ci, którzy próbowali mówili że jest pyszna, ja też tak uważam!
sobota, 3 lipca 2021
Podsumowanie tygodnia 194
Poniedziałek
Pierwszy dzień w pracy. Dużo stresu i nauki nowych obowiązków. Po pracy podlewam kwiatki w mieszkaniu znajomej, oraz podjadam poziomki z jej upraw balkonowych.
WtorekFala upałów, mimo włączonej klimatyzacji i wentylatora jest gorąco. Ale nie aż tak jak podczas nauki jazdy, gdy przez szyby pojazdu słońce jeszcze bardziej podkręcało temperaturę.
Środa
Mniej stresu, więcej przyjemności - tak. Chodząc do pracy można mieć przyjemność :)
Czwartek
Wciąż mam kontakt z szefem z poprzedniej firmy. Pytał mnie jak mi się pracuje, wymieniliśmy sporo sms-ów. Telefon z przychodni (nie odbieram, później oddzwaniam) - chcą przyspieszyć termin mojego drugiego szczepienia - pierwotnie wyznaczonego na 22 lipca. Ale dzień na który mi proponują nie odpowiada mi, więc pozostaje wcześniejszy termin.
Piątek
Dzień w pracy kończę pół godziny wcześniej niż oficjalnie powinienem. Zrobiłem tego dnia wszystko co miałem zaplanowane, więc wypuścili mnie wcześniej - miło :)






