sobota, 10 lipca 2021

Podsumowanie tygodnia 195

Poniedziałek

O 21 z minutami jak zwykle od pewnego czasu słucham sobie "Trzy kwadranse jazzu" - ostatnią audycję z programu trzeciego PR. Ale jednocześnie myślę już o tym, że nie mogę doczekać się wtorku aby pójść do pracy. Zwariowałem chyba!

Wtorek

Gorąco. Po pracy jadę przejechać się trochę, a na wieczór zaplanowałem sobie wizytę na basenie. Pewnie większość ludzi była nad jeziorami, bo na basenie pustki - co mnie cieszy. Godzina mija mi szybko i przyjemnie.

Środa

Znów piekę tarty - ale tym razem tylko z jabłkami. Pół zanoszę jeszcze tego samego dnia do koleżanki, a całą drugą trzymam na następny dzień, ponieważ idę do znajomych no i wypadałoby przyjść z czymś - dlatego upiekłem dwie tarty. Ta poniżej jeszcze bez cukru pudru:


Zauważyłem, że bardziej podpieczona jest jeszcze bardziej chrupiąca, a może to kwestia włączenia termoobiegu? Nie mam pojęcia.

Czwartek

Na słońcu bardzo gorąco, na szczęście mam klimatyzację i choć nie zawsze działa ona idealnie, lepiej jak jest niż miałoby jej nie być :)

Piątek

Po pracy jadę na koncert do dużego miasta. Ciepły wieczór, na starym mieście mnóstwo ludzi, różne języki, knajpki i kawiarnie pełne - zawsze czuję się lepiej gdy na ulicy jest dużo ludzi. A koncert super, po reakcji publiczności widać że nie tylko ja stęskniłem się do tego typu rozrywki :)

niedziela, 4 lipca 2021

Tartowe szaleństwa

Dużo czasu mam teraz dla siebie, więc wykorzystuję jak tylko zechcę. Spotykam się ze znajomymi, chodzę do restauracji na obiady, w końcu odwiedziłem basen po przerwie pandemicznej (sporo nowych ludzi tam pracuje) i gotuję nowe potrawy. Ostatnio postanowiłem zrobić dwie tarty - jedną na słodko z jabłkami, a drugą wytrawną - z łososiem i porem.

Ta pierwsza jest bardzo prosta do zrobienia. Ciasto tradycyjne - mąka, masło, trochę cukru pudru oraz odrobina soli. Do tego jabłka pokrojone w plastry i przyprószone cynamonem. Jabłka lekko kwaskowe i winne (odmiana "bielskie" - cokolwiek to znaczy). Bardzo szybko się robi tarta, ciasto mogłoby być nieco grubsze może wtedy nie kruszyłoby się tak bardzo przy krojeniu - ale nie przeszkadza mi to wcale, ponieważ smak jest bardzo dobry :)


Tarta wytrawna zrobiona z tych samych składników prócz cukru oczywiście. Ciasta miałem więcej, więc całość lepiej się trzymała. Farsz z łososia, podsmażonego na maśle pora, kwaśnej śmietany, odrobiny sera żółtego oraz dwóch jajek. Doprawiłem sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Wykończeniem były pomidorki koktajlowe oraz oliwki i szczypior.

Po upieczeniu tarta wyglądała tak:

Zaskoczony delikatnością tarty postanowiłem że będzie częściej wykonywanym daniem przeze mnie. Ci, którzy próbowali mówili że jest pyszna, ja też tak uważam!


sobota, 3 lipca 2021

Podsumowanie tygodnia 194

Poniedziałek

Pierwszy dzień w pracy. Dużo stresu i nauki nowych obowiązków. Po pracy podlewam kwiatki w mieszkaniu znajomej, oraz podjadam poziomki z jej upraw balkonowych.

Wtorek

Fala upałów, mimo włączonej klimatyzacji i wentylatora jest gorąco. Ale nie aż tak jak podczas nauki jazdy, gdy przez szyby pojazdu słońce jeszcze bardziej podkręcało temperaturę.

Środa

Mniej stresu, więcej przyjemności - tak. Chodząc do pracy można mieć przyjemność :)

Czwartek

Wciąż mam kontakt z szefem z poprzedniej firmy. Pytał mnie jak mi się pracuje, wymieniliśmy sporo sms-ów. Telefon z przychodni (nie odbieram, później oddzwaniam) - chcą przyspieszyć termin mojego drugiego szczepienia - pierwotnie wyznaczonego na 22 lipca. Ale dzień na który mi proponują nie odpowiada mi, więc pozostaje wcześniejszy termin.

Piątek

Dzień w pracy kończę pół godziny wcześniej niż oficjalnie powinienem. Zrobiłem tego dnia wszystko co miałem zaplanowane, więc wypuścili mnie wcześniej - miło :)