poniedziałek, 21 października 2019

Szumi dokoła las

Pojawiły się dwie nowości - niebawem wejdzie w życie nowe prawo wymagające od kierowców jazdy na tzw. suwak, oraz drugie - korytarz dla służb ratunkowych. I jedno i drugie wg mnie zupełnie niepotrzebne. Tworzenie nowego prawa w sytuacji, kiedy organy ścigania (np. w kwestii mandatów z fotoradarów), policja oraz ogólnie państwo nie jest w stanie wyegzekwować bieżących regulacji, jest działaniem pozornym i z góry skazanym na porażkę. To tworzenie iluzji, że od teraz będzie lepiej, bezpieczniej - bo przecież uchwaliliśmy nowe prawo i jest git!

Podobnie ma się kwestia z miejscami, w których częściej dochodzi do wypadków niż w gdzie indziej. Rzadko kiedy zarządca drogi kompleksowo ocenia przyczyny ich powstawania, bo przecież można prościej - ustawić ograniczenie prędkości!

Teraz brakuje jeszcze tylko przepisu, który nakazywałby zatrzymanie pojazdu przed przejściem już w sytuacji, w której pieszy dopiero się zbliża do przejścia. Widząc poczynania rządzących wszystko jeszcze przed nami.

A ja tymczasem idę do lasu, uspokoić nerwy, posłuchać śpiewu ptaków, i poczuć zapach grzybów :)




7 komentarzy:

  1. To wszystko można zrobić znacznie prościej. Uchwalić zakaz wypadków. I problem rozwiązany!

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie, przepis o obowiązku jazdy na tzw. suwak jest bez sensu, ot zwyczajnie wystarczy odrobina kultury za kierownicą i taki przepis nie byłby potrzebny.
    Co do korytarza życia cóż... z moich obserwacji wynika, że zamiast nowych przepisów lepsza byłaby edukacja w tym kierunku/ kampania społeczna ale z konkretami, a nie takie pitu- pitu że trzeba umożliwić przejazd... często ludzie zwyczajnie nie wiedzą co zdobić lub panikuja widząc pojazd uprzywilejowany...

    E.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, że w Niemczech chyba kary podwyższyli, czy wprowadzili, za nie tworzenie korytarza dla karetek. Myślę, że to jednak niektórych bardziej do tego zmotywuje, żeby coś takiego robić. Ogólnie, to raczej nie mam tego rodzaju problemów, bo jeżdżę głównie rowerem. Z tego co zaobserwowałem, to ludzie jednak tutaj zwracają uwagę na samochody uprzywilejowane i zjeżdżają im z drogi. Jak w Polsce jest, to nie wiem. Co do "odrobiny kultury" to bym się nie odwoływał, bo w przepisach głównie chodzi o ludzi, którzy by się do nich nie stosowali, wydaje mi się. Jak mówię, na temat Polski się nie wypowiadam, bo jeździłem tam tylko ze dwa dni w ciągu ostatnich 5 lat :o)
    Może rzeczywiście niektórzy ludzie nie wiedzą, co robić. Przedwczoraj karetka przejeżdżała przez skrzyżowanie, piesi mieli zielone, więc jakaś kobieta starsza kobieta w chuście na głowie, dotarła rowerem, pchając go, do środka 4-pasmówki, ale mimo wszystko się zatrzymała. Nikt inny w ogóle nie wszedł na pasy, bo karetkę było już z daleka słychać. Już nie wspomnę o rowerzystach, którzy jeżdżą z wielkimi słuchawkami na głowie, czy pieszych, którzy nic nie widzą i nic nie słyszą. Wiadomo, na wszystko nie da się przepisów wprowadzać, także nie na zdrowy rozsądek, jak w USA. "Uwaga, gorąca kawa może być gorąca, więc można się nią poparzyć". Ale to już trochę inny temat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas także w końcu ocknęli się i być może mandaty zostaną podwyższone. Choć to bardzo nie polityczna decyzja, więc zobaczymy jak to będzie.

      Usuń
  4. Uchwalanie nowych przepisów jest wręcz absurdalne. A' propos kobiety w chustce - często widzę młodych ludzi, zbliżających się do przejścia, zapatrzonych w ekran telefonów. A z tym lasem - dobra sprawa:)

    OdpowiedzUsuń