Kursant z ubiegłego tygodnia. Ustalamy, ile potrzebujemy miejsca na parkowanie równoległe, on oczywiście nie zna odpowiedzi. Pytam więc ile metrów ma auto którym jeździmy (przypominam - cabrio wg niego) - odpowiedź: 1,5 m.
Wtorek
Moja kursantka podchodzi do egzaminu praktycznego. Zaczyna padać śnieg, ale wg niej nie ma potrzeby używania świateł mijania. Nawet nie rusza z miejsca i od razu oblewa egzamin.
![]() |
| Zegary Yarisa po liftingu |
Środa
Zmieniam auto, co prawda tylko na kilka godzin ale od razu psuje mi to humor. Dlaczego? Bo auto brudne zewnątrz (no dobra, jest mokro) ale wewnątrz jest jeszcze gorzej. Jak ja nie znoszę takich zmian...
Czwartek
Jazda z osobą z innego ośrodka. Ma egzamin praktyczny dosłownie za godzinę, a nigdy nie parkowała równolegle ani skośnie - a są to przecież zadania egzaminacyjne. Słabo, nie udało mi się jej tego nauczyć w jedną godzinę. Oblała.
Piątek
Na koniec tygodnia trzy godziny pod rząd z człowiekiem, który uważa mnie chyba za największego wroga na ziemi. Jest opryskliwy, chamski, ma pretensje o wszystko, z łaską parkuje i w ogóle - to jakaś nowa filozofia gburowatości...

