sobota, 21 listopada 2020

Podsumowanie tygodnia 162

Poniedziałek

Transpłciowy kursant olewa mnie, co nie pozostaje bez echa. Jest uparty i ma swoje dziwne pomysły, za to nie patrzy na znaki i nie uczy się przepisów. Chciałem mu pomóc, ale nic na siłę.

Wtorek

Z samego rana pierwsza jazda. Kursant wszystko wykonuje siłowo i nerwowo, po chwili postanawiam zabrać go najpierw na plac, ponieważ ruch drogowy to zbyt duże wyzwanie.

Środa

Jak zwykle SMS od Hebiusa z przypomnieniem o podlaniu fikusa. A poza tym trochę bolącej głowy od samego rana, może z powodu niezbyt fajnego auta na którym musiałem pracować od 7.00 do 9.00? Tymczasem wieczorem nad miastem piękny zachód słońca.


Czwartek

Dzwoni handlarz samochodowy który chce kupić auto (numer ma od kolegi). Co prawda dla mnie najwygodniej byłoby gdyby zadzwonił tak za 2 tygodnie (wtedy miałem dać ogłoszenie o sprzedaży), ale godzę się i po południu garaż jest już pusty. Auto sprzedane, jeździłem nim osiem lat, kojarzy mi się głównie z fajnymi wycieczkami i latem.

Piątek

Bardzo szybki dzień, fajni kursanci i miła praca :) Przy okazji wyrejestrowałem auto w urzędzie - od ręki i bez żadnych kolejek.

14 komentarzy:

  1. "nad miastem pięknych" - jakiż patriotyzm lokalny i amour-propre! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam sie zachwycam z zachodem...piekny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Może trzeba więcej rozmawiać z kursantem z poniedziałku?

    OdpowiedzUsuń
  4. To szybko poszedł ten samochód...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w ciągu kilku godzin. Ale to dobrze, mam już problem z głowy :)

      Usuń
    2. Zdecydowanie, teraz czekam na Toyotkę :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie, nie mam Toyoty - wciąż czekam na tą zamówioną.

      Usuń
  6. Zachód, faktycznie, widowiskowy. Dobrze, że masz czas, by to dostrzegać. A garaż niech się szybko "zasamochodzi" :)

    OdpowiedzUsuń