czwartek, 22 stycznia 2026

Diagnoza

Ku niezadowoleniu managera wczoraj nie poszedłem do pracy, tylko do lekarza. Po krótkiej wymienię zdań lekarz miał już diagnozę. Jeden wyraz, który mi prawie nic nie mówił. Gdy zapytałem co to takiego, powiedział "są na to leki. Z tym, że mogą być powikłania". Z jednej strony dobrze że są leki, ale powikłania? Jakie powikłania?

Półpasiec.  W moim przypadku zaatakowana została głowa i wszystko w tej okolicy. To jeden z gorszych wariantów choroby. Z bardziej newralgicznych elementów - mózg, oko i ucho. Lewa połowa głowy pokryła się rumieniami i - delikatnie pisząc - niezbyt korzystnymi zaczerwieniami oraz wysypką pęcherzykową. Pierwszym objawem był właśnie ten jakby "guz" na głowie i którym pisałem wcześniej - od niego wszystko się zaczęło. Potworny ból głowy z intensywnymi impulsami, które ciężko porównać do dotychczasowych moich doświadczeń z bólem. Nawet leczenie kanałowe bez znieczulenia to pikuś w porównaniu do tego.

Lekarz zajrzał do ucha, oka, obejrzał wysypkę, wysłuchał co miałem do powiedzenia, poszedł na konsultację do okulisty i zaczął pisać receptę. Półpasiec to choroba, która uaktywnia się po przejściu ospy wietrznej w dzieciństwie. Wirus jest stale uśpiony, a gdy pojawią się dogodne okoliczności uaktywnia się i atakuje układ nerwowy i skórę. Te okoliczności mogą być związane z przewlekłym stresem oraz przemęczeniem i spadkiem odporności.

Wirus może zaatakować różne narządy, bo wiadomo - gdy ktoś ma brzydką twarz to żadne zaczerwienienia tak bardzo sprawy nie pogorszą. Niestety może powodować nieodwracalne, trwałe zmiany w organizmie. Najczęstszymi problemami są: 

  • przewlekły ból, który trwa nawet po kilku miesiącach od zakończenia leczenia;
  • ryzyko uszkodzenia wzroku - wirus trwale uszkadza m.in. rogówkę;
  • zapalenie mózgu, zaburzenia równowagi oraz świadomości;
  • porażenie nerwu twarzowego;
  • blizny i nadkarzenia bakteryjne skóry;
Jak we wszystkim kluczowe jest szybkie podjęcie leczenia. W moim przypadku lekarz przypisał mi końską dawkę leku przeciwwirusowego, który przyjmuję pięć razy dziennie doustnie. Do tego krople do oczu i maść, której nałożenie przyprawia mnie o mdłości. Masakra, nic po tym nie widzę na jedno oko. Naturalnie nie chodzę na razie do pracy, unikam wychodzenia z domu. W poniedziałek będę miał dość ważną wizytę u okulisty, który ma sprawdzić w jakim stanie jest oko. 

Ta noc minęła nawet nieźle. Udało mi się spać na lewej stronie. Bez środków przeciwbólowych, bo co prawda czuję głowę i te impulsy, ale mogę je porównać jakby ktoś uderzał mnie młotkiem w okolice lewego ucha ale przez gruby materiał, np koc. Boli, ale da się wytrzymać. Impulsy są dłuższe ale płytsze. Oko lekko spuchło, wysypka trochę się przemieściła. Lekarz uprzedził, że nie będzie lekko i zaproponował silne środki przeciwbólowe, ale mam jeszcze w domu z moich poprzednich ekscesów. Zresztą, mogę tam zawsze zadzwonić i poprosić o coś. Ibuprom działa zdecydowanie lepiej niż paracetamol, z tym - że na razie nie biorę nic (nie wiem jak długo, bo raz czuję bardziej raz mniej).

Tymczasem znajomi zaproponowali pomoc, możliwość zrobienia zakupów czy dostarczenia leków. Zamówiłem już przez internet kompleks witaminy B, która wspomaga takie leczenie, a wieczorem znajoma dostarczy mi coś na wspomaganie odporności. Na pewno nie zaszkodzi, a może coś poprawić, zobaczymy. 

8 komentarzy:

  1. Nie wiem, co się dzieje, ale wirus półpaśca krąży jak szalony. Choruje moja sąsiadka, chorują ciocia i wujek w Krzeszowicach. Teraz Ty. Mój tato był chory na półpasiec, dawno, dawno temu, ale pamiętam, jaka to zaraza. Współczuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Też słyszałem że to teraz częściej występuje... U mnie na razie jest lepiej, ból trochę się zmniejszył.

      Usuń
  2. Podobno są szczepienia. Namawiałam rodziców.
    Trzymaj się! Wiem, jak bardzo to bolesna choroba.
    Dbaj o jelita przy antybiotykoterapii.
    Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Ewa, dzięki! Nie słyszałem o szczepieniach, ale o tej chorobie też prawie nic nie wiedziałem do tej pory.

      Usuń
  3. Ło kurna, ale cię dopadło!!!
    Napisałeś "... Wirus jest stale uśpiony, a gdy pojawią się dogodne okoliczności uaktywnia się i atakuje układ nerwowy i skórę. Te okoliczności mogą być związane z przewlekłym stresem oraz przemęczeniem i spadkiem odporności."
    Zewsząd atakują nas niepokojące informacje, ludzie żyją w coraz większym stresie i dlatego jest coraz więcej chorych na półpasiec.

    Tomku niech to dziadostwo jak najszybciej idzie precz od ciebie i nie zostawia po sobie komplikacji!!!
    No i...chyba jednak powinieneś rozważyć zmianę pracy, bo wydaje mi się że przeszacowujesz możliwości swojej psychiki. Trenować swoją psychikę przekraczając granice komfortu psychicznego to można na krótką metę. Długotrwały stres ma wyniszczające skutki i bardzo długo dochodzi się do równowagi psychicznej!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaa... No to wyrazy współczucia. Kuruj się.
    Sąsiadka ma półpasiec, więc o chorobie co nieco już słyszałem wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale się porobiło... Życzę szybkiego wyzdrowienia!

    OdpowiedzUsuń