sobota, 8 maja 2021

Podsumowanie tygodnia 186

Poniedziałek

Wciąż świątecznie - czyli nijak.

Wtorek

Miasto zakorkowane. Dojazd do WORD-u zajmuje długie minuty, choć nie ma co narzekać - w dużych miastach to już stało się normalne.

Środa

Dzień zaczynam o 7.00 a kończę po 20. Pogoda wciąż byle jaka - jest zimno i morko.

Czwartek

Popołudniowe szczepienie. AstraZeneca.

Piątek

Dzieje się. Z rana w miarę ok, ale około 9.00 dochodzę do wniosku że jednak będę musiał wziąć paracetamol. Ból mięśni, gorączka, naprzemienne fale gorąca i zimna, dreszcze, oraz zmęczenie. Ból kręgosłupa, głowy i totalny brak sił. Co ciekawe - prawie w ogóle nie boli miejsce po ukłuciu. Odczuwam duże pragnienie picia oraz snu. Paracetamol (podwójna dawka) w oka mgnieniu pomaga - łagodzi bóle mięśni i zmniejsza temperaturę. 

Po południu znowu podwójny paracetamol (nadmienię, że leki biorę tylko w sytuacjach naprawdę krytycznych). Gdy wróciłem z pracy od razu położyłem się w ubraniu i natychmiast zasnąłem. Nie odczuwałem głodu, mimo że jadłem tylko z rana śniadanie. W nocy wysoka gorączka - jeszcze nigdy nie miałem tak gorącego ciała - jednocześnie wręcz lodowate stopy. Kolejny paracetamol (nie wiem czy już nie przekroczyłem dawki). Dziś (sobota) wystarczył jeden paracetamol - jest całkiem znośnie. Do śniadania wypijam trzy szklanki soku pomarańczowego (i cały czas odczuwam pragnienie),  jedynie boli ręka od ukłucia - a poza tym nabieram sił. Szybko się pocę - po krótkim wyjściu do Lidla muszę brać prysznic, bo cały jestem mokry!

8 komentarzy:

  1. Ojej, a ja w piątek nawet nie pomyślałem żeby wysłać smsa z pytaniem, jak się czujesz :(
    (po Modernie jednak skutki uboczne są lżejsze)

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie Tomku, jak Pan myśli kiedy może się zakończyć strajk w katowickim Wordzie? Mam egzamin w przyszły poniedziałek i zaczynam się obawiać, że po ponad miesiącu czekania na termin egzamin się nie odbędzie i tym razem jeszcze dwa miesiące będę czekać

    OdpowiedzUsuń
  3. Oje, to tak, jakbyś był zakażony, a to w sumie organizm sam wrzuca się w stan bojowy, czyli podwyższona gorączka itp, bo wydaje mu się, że jest atakowany. Niesamowite.
    Szybkiego powrotu do balansu i miłego weekendu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobnie u mnie, też po AstraZenece. Cała sobota była wyłączona z życia, a noc po szczepieniu koszmarna, bóle mięśni nie dały spać.

    OdpowiedzUsuń