sobota, 19 kwietnia 2025

Podsumowanie tygodnia 392

Poniedziałek 

Kilkanaście dni temu była kolejna kontrola. Wnioski - bez zastrzeżeń w moim przypadku, więc wszystko ok. W nagrodę - premia. 

Tymczasem kilkoro z moich współpracowników ma sporo uwag, ale najciekawsze jest to, że popełniają tak głupie błędy, że bardzo mnie to dziwi. Prócz tego, nie potrafią przyznać się, co oczywiście zostało zarejestrowane przez kamery w Departamencie. Mimo tego, że wszelkie dowody świadczą przeciwko nim, idą w zaparte. Śmieszne się to wszystko robi.

Wtorek

Kartka od Grażyny ze świątecznymi życzeniami.

Środa

Po pracy jadę do dużego miasta na koncert. Zanim dotrę na salę koncertową idę na spacer do miejskiego parku w samym centrum. Spostrzeżenie - jest tu mnóstwo ludzi - młodszych i starszych. To miasto wciąż żyje (u mnie po godzinie 17 ulice pustoszeją). A w restauracji z ledwością udaje mi się dostać stolik. 

Koncert wspaniały (Matt Dusk).

Czwartek 

W mieszkaniu gorąco. Po pracy mam nieco ponad 25 stopni, więc próbuję jak działa klimatyzacja. Po kilku chwilach odczuwalnie chłodniej 😀


Piątek 

Dzień wolny - nasz Departament zamknął swoje drzwi, więc korzystam - najpierw idę na badania w ramach programu 40+, potem wizyta u dentystki (krótka rozmowa o pogodzie i tulipanach), długi spacer do centrum, kebab na mieście i zakupy w zaskakująco pustej Biedronce. Wieczór na saunach.

Wesołych Świąt moim Czytelnikom - mile spędzonego czasu dla Wszystkich z Was ❤️

sobota, 12 kwietnia 2025

Podsumowanie tygodnia 391

Poniedziałek 

Zimny i wietrzny, czasem nawet biały. Zamiast wiosenny.

Wtorek 

W skrzynce pocztowej kartka od znajomego. Poza tym nic ciekawego.

Środa 

W pracy nudy. Obijam się i dużo nic nie robię. Po pracy jadę na basen - tam miła pogawędka ze stałymi klientami aquaparku.

Czwartek 

Z rana śnieg i biało.

Piątek 

Karta świąteczna od Darka. A ja jeszcze nie wysłałem.

sobota, 5 kwietnia 2025

Podsumowanie tygodnia 390

Poniedziałek 

W skrzynce pocztowej kartka od Grażyny - z pozdrowieniami z Hanoi.

Wtorek 

W pracy podwyżka. Niezbyt duża, bo około 6-7%. 

Środa

Coraz cieplejsze dni, choć z rana wciąż zimno. 

Czwartek 

Przy moim bloku już powoli do rozkwitu szykują się tulipany. Oby tylko zbliżające się ochłodzenie im zaszkodziło.

Piątek

Ciężki dzień już z samego rana. Trudni klienci i marudzący manager. Ale za to piękne słońce i 20 stopni Celsjusza 😎