środa, 22 kwietnia 2015

Zachody...

Dziś zupełne inne spojrzenie na to, co otacza mnie na co dzień. Od kilku dni częściej jestem na wsi, w miejscu pięknym i jednocześnie spokojnym, cichym - kompletnie innym niż miasto. Tu w każdej chwili słychać zachwycający śpiew ptaków, na łąkach spacerują bociany, a jak ktoś rano wstanie ma zagwarantowany wschód słońca, który naprawdę robi wrażenie.

Ponieważ nie mam głowy do tego, aby jeszcze wstawać i oglądać wschody słońca, postanowiłem zrobić kilka zdjęć z dnia i wieczoru.


Puste na razie pola i łąki, prawie wcale nie ma zabudowań - od strony wschodniej tylko wyobraźnia może podpowiedzieć co musi się tu dziać z samego rana :))

Jeszcze przed zachodem słońca, chmury z jasno-żółtym słońcem tworzą barwne obrazy, zawsze mnie fascynują te kształty, kolory i ogólnie - zjawisko chmur i słońca znajdujących się jednocześnie na błękitnym niebie :))

Z ogrodu fotografuję zachodzące słońce, dominujący niebieski kolor udaje się uchwycić telefonem komórkowym - zresztą wszystkie tu zdjęcia robione są telefonem LG G2 mini.

Minutę później, zdjęcie z zrobione z domu. Bajeczne kolory, choć zdjęcie niżej jeszcze bardziej mi się podoba.

To zdjęcie, zrobione zostało w moim pięknym mieście, w którym pracuję i mieszkam. Moja koleżanka udostępniła mi kawałeczek okna na moment i udało mi się to zdjęcie wykonać. III piętro, ale z wyższego miejsca byłoby jeszcze lepiej :))

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Ubezpieczenie - nauka jazdy

W przypadku aut nauki jazdy to bardzo delikatny temat, na który wielu instruktorów reaguje dziwnym uśmiechem, milczeniem lub co najmniej zaskoczeniem. Ubezpieczenie takiego pojazdu, który wykorzystywany jest w sposób szczególny (a nauka jazdy zapewne jest taką sytuacją), wymaga także szczególnych warunków.

*
Większość szkół i instruktorów, którzy używają własnych aut do prowadzenia nauki, najczęściej pomijają ten "drobny szczegół", jakim jest użytkowanie auta na naukę jazdy i tym samym ubezpieczają pojazd zwykłym pakietem OC (ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, obowiązkowe) oszczędzając trochę złotówek. Prawidłowo ubezpieczony pojazd powinien zawierać adnotację "nauka jazdy", tak jak np. pojazd wykorzystywany do przewozu osób taxi - również wykorzystywany w sposób szczególny.

Oczywiście wszystko rozbija się o pieniądze, ponieważ towarzystwa ubezpieczeniowe podnoszą wysokość składki w przypadku takich właśnie sytuacji (np. nauka jazdy, taxi, pojazdy uprzywilejowane, specjalne). Tymczasem w przypadku jakiejkolwiek stłuczki lub wypadku, ubezpieczyciel może zakwestionować posiadany wariant ubezpieczenia - jako niezgodny z umową. I wtedy dopiero zaczynają się kłopoty - nie dość że problemem jest samo uszkodzenie pojazdu, to jeszcze ubezpieczyciel co najmniej zażąda dopłaty do wyższego pakietu ubezpieczenia. Ale to nie wszystko, bowiem coraz częściej firmy ubezpieczeniowe po prostu odmawiają wypłaty odszkodowania pokrzywdzonemu, spychając ten obowiązek na sprawcę zdarzenia!

No cóż, chytry traci dwa razy. Przysłowie znane nie od dziś jest aktualne także w tej kwestii. Choć, jak się dobrze poszuka to można zaleźć całkiem niezły pakiet w rozsądnej cenie (oczywiście wyższej niż zwykłe OC) - wystarczy chcieć.

 * http://www.postasig.ro/calculator-rca/

wtorek, 14 kwietnia 2015

Sjesta

Muzyka, moja miłość

"Muzyka świata" - czyli Marcin Kydryński - Sjesta 3. Piękna okładka, a wewnątrz krótkie opisy poszczególnych piętnastu zamieszczonych utworów na płycie. Kydryński (radiowa Trójka, niedziela godzina 15-17) sugestywnie kierunkuje wyobraźnię słuchacza na odpowiednie tory. Nie tylko za pomocą słów, ale także obrazów - zdjęć, które są jego autorstwa i przede wszystkim - muzyki. Wykorzystuje wiele kanałów, nie pozostawia wątpliwości - muzyka ilustracyjna w wersji 2.0 :)



Płyta rozpoczyna się oczywiście tematem wspólnym dla każdych z wydań Sjesty, ale tu oczywiście po kolejnych zmianach harmoniczno-rytmiczno-składowych, z przepięknie spacerującym basem, tłumioną trąbką i rozkołysanym rytmem punktowanym :)

Słuchając, uśmiecham się sam do siebie

Np. numer 6 to Que Reste-t-il De Nos Amours ( Rosa Passos&Henri Salvador z płyty Amorosa) wyśmienity, swobodny duet, charakterystyczny szmer miotełek, które wykorzystywane są zamiast standardowych pałek perkusyjnych, daje niezwykle szeroki i bogaty efekt muzyczny, można tego słuchać "na okrągło", a snujący się motyw będzie bardzo subtelny i nie narzucający się.

Karaiby, źródło

Ostatni utwór, to istne szaleństwo big-bandowe - Caribe - Michaela Camilo, poszczególne instrumenty co kilka chwil wybijają się na prowadzenie odgrywając dynamiczne solówki, wspaniałe zwroty rytmiczno - harmoniczne, czasem może to przypominać niespokojne fale rozbijające się o plażę.

Płyta godna polecenia tym bardziej, że oferowana jest w atrakcyjnej cenie :) A kolejna płyta już w drodze, może jutro już dotrze?