niedziela, 30 kwietnia 2017

Tulipanowy maj już jutro :)

Przy okazji długiego weekendu rozmarzyłem się w kwestii wakacji. Tęsknię za Kretą - byłem tam pod koniec maja w 2014 roku. Bardzo chciałbym tam znów pojechać, ale raczej pozostanie mi tylko termin wakacyjny - czyli trochę zbyt gorący jak dla mnie. No i mniej zielony, pachnący - niestety.


Na razie nic nie kupiłem, oglądam oferty i czekam na wakacje - a wtedy najprawdopodobniej skuszę się na jakąś ofertę last minute.


A za kilka dni wybieram się do ogrodu botanicznego w Łodzi, wszak czas tulipanów właśnie się zaczął! :) Zdjęcie poniżej jest z dzisiejszej wycieczki, odrobinę mrocznej i mokrej.


Ciekawe, czy ktoś z Was rozpozna to miejsce?



Tymczasem dziś jest Międzynarodowy Dzień Jazzu - zastanawiam się nad zakupem nowej płyty Diany Krall, który w sklepach znajdzie się za kilka dni. Mała zapowiedź:


12 komentarzy:

  1. O, byłeś tam, gdzie świat się kończy☺ Piękne tulipany☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiedziałem że zgadniesz (będziesz wiedziała)...

      Usuń
    2. :) Bardzo charakterystyczna świątynia:)

      Usuń
  2. We Wrocławiu rozpoczął się Jazz nad Odrą. Jednym z miejsc gdzie można posłuchać tej muzyki jest Plac Społeczny. Ciekawie to wygląda, bo ta scena jest wtopiona w miasto, obok jest śródmiejski ruch, muzyki można posłuchać siedząc na rozłożonych na skarpie leżakach, a także przechodząc obok, a Odra przepływa sobie nieopodal :)
    A dzisiaj na Rynku, jak co roku, bicie rekordu gitarowego :)
    http://www.wroclaw.pl/gitarowy-rekord-guinnessa-2017-kto-zagra-koncert

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz Mario, nie miałem jak wcześniej odpisać. Jakie wrażenia po rekordzie gitarowym? Byłaś? Słuchałaś? :)

      Usuń
    2. W tym roku wybrałam majówkę w naszym ogrodzie botanicznym i podziwianie pięknej kolekcji...tulipanów, było ich, bo już przekwitły, kilkadziesiąt odmian, tylko tyle, że nie w masowych ilościach :)
      Na biciu rekordu gitarowego byłam kilka lat temu. Na mnie wzrokowca, największe wrażenie zrobił widok tysięcy gitar uniesionych w górę. Granie razem tysięcy przypadkowych osób, to nie jest zbyt duża rozkosz dla uszu, ale jest to raczej przeżycie mistyczne, poczucie wspólnoty i świadomość, że uczestniczy się w czymś niezwykłym, bo przecież Ci gitarzyści przyjeżdżają z całego świata, głównie po to aby zagrać razem :) Bardzo lubię widok snujących się po całym mieście gitarzystów, jest ich całe mrowie, w różnym wieku :)

      Usuń
    3. Ciekawe, widok snujących się gitarzystów... :)

      Usuń
    4. Widok snujących się w dużych ilościach gitarzystów, równie ciekawy jak widok tulipanów :) Jak znajdziesz trochę czasu to zajrzyj jak tulipany wyglądały w tym roku we Wrocławiu :)
      http://echmarychachacotyrobisz.blogspot.com/2017/05/przemyka-przez-wrocaw-wiosna.html

      Usuń
  3. U mnie chyba tulipany jeszcze nie kwitną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia :) Bardzo cieszę się, że trafiłem na ten blog bo od kiedy pierwszy raz na niego wszedłem, zaglądam codziennie i czekam na kolejne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń