Poniedziałek
Zapowiadany w prognozach pogody deszcz nie pojawił się. Wciąż jest bardzo sucho. Ale także wietrznie. Nawet ciężko wyjść na spacer po pracy, co trochę mi sprzyja ponieważ muszę się uczyć.
Wtorek
W pracy względny spokój. Po pracy studiowanie przepisów.
Środa
Tu dla odmiany wybieram się na sauny. Ponad cztery godziny, ale także na trening na basenie, odpoczynek w jacuzzi, seanse w saunach oraz inne relaksowanie.
A do domu wracam zabierając sąsiadkę (też była w aquaparku, miała zamiar wracać autobusem) - tą której zapach piesków unosił się na klatce schodowej. Obecnie ma jakiegoś faceta, który pomógł jej w remoncie mieszkania i - zdaje się - wyczuł odór i zajął się tym problemem.
Czwartek
Fajny dzień. Dwoje miłych klientów. Dodaje mi to lepszego nastroju i humoru. Mam sporo innych zajęć tak, że na naukę nie mam już czasu.
Piątek
Długi dzień, ale bardzo pozytywny. Wieczorem burza łapie mnie akurat w podróży, a drzewa uginające się znacznie pod wpływem wiatru trochę niepokoją. Na szczęście po kilku minutach wyjeżdżam z tego obszaru i mogę oglądać piękny zachód słońca.
A jak maj, to obowiązkowe są tulipany!

Czyli w zasadzie całkiem spokojny tydzień. Bez niepotrzebnego stresu.
OdpowiedzUsuńNa razie opada kurz po ostatniej aferze, ale kolejna już wisi w powietrzu. Oby tylko jej uniknąć to będzie dobrze 😁
UsuńSauna!
OdpowiedzUsuńNo i spoko z sąsiadką, powoli się coś klaruje w powietrzu, wynika z Twoich opisów ;)
Ładne tulipany :)
Spokojnego weekendu!
Sauna i seanse razy 4. A od przyszłego tygodnia będę chodził częściej 😃
UsuńDzięki, fajnej pogody!
Nas w drodze z wycieczki złapała straszna burza, widoczność mizerna, na szczęście wszyscy jechali ostrożnie.
OdpowiedzUsuńTu też była słaba widoczność. Jeszcze z pól wiało i bałem się, że coś spadnie na samochód.
Usuń