środa, 4 sierpnia 2010

Bad day

Od samego rana boli mnie coś w okół szyi. Ból jest dość spory, nie pozwala na poruszanie głową, co jest średnio fajny w tym zawodzie. Na większości skrzyżowań z trudem obserwuję sytuacje. To chyba efekt wczorajszej zbyt długiej rozrywki przed komputerem ? Jeśli tak, to wina niejakiego RR`a. Wysłał mi klucz do pewnej gry, a ja zamiast odpocząć wciągnąłem się w grę on-line ...

Po drugie, miałem dziś dwie bardzo wyczerpujące godziny. Pewna kursantka ma problemy z jazdą. Ze wszystkim. No, ale że instruktor ma być prawie psychologiem, słuchając jej problemów, żalów i tym podobnych histe(o)rii, przesiedziałem a raczej - przeżyłem te dwie godziny. Dłużyły się jak cholera !

Po trzecie, cały dzień padał deszcz. Nawet nie miałem jak wyjść z auta rozprostować kości. Że też nie wziąłem parasolki !

Po kolejne - wróciwszy do domu, od razu miałem kilku rozmówców na GG. Na forum przewrót. Wszystko stanęło na głowie, runęło jak nieudolnie zbudowany domek z kart. Wkurzyło mnie to, bo było to miejsce wyjątkowe. Fajne, ciekawe - lubiłem spędzać tam czas. Ale to już nie wróci.

Tak jak i ten bad day się kończy. Oby jutrzejszy był lepszy :)

wtorek, 3 sierpnia 2010

Dwie kwestie

Na ostatnim zebraniu w WORD egzaminator nadzorujący wytknął najczęściej pojawiające się błędy na egzaminie. Nie są jakieś szczególnie trudne, ale trzeba na to zwrócić uwagę kursantom. A co chodzi dokładnie ? Dwie sprawy:

A5
1) hamowanie do zatrzymania we wskazanym miejscu - to taka symulacja hamowania przed skrzyżowaniem (do zatrzymania) z prędkości co najmniej 50 km/h. W mieście jest ulica na której podwyższono prędkość do 60 km/h, tak by kursant nie zaliczył błędu przekraczając nieznacznie pięćdziesiątkę. Egzaminator stwierdził, że kursanci nie rozumieją sposobu wykonania tego zadania. I faktycznie chyba tak jest, gdyż ostatnio na jednym z osiedli przy wykonywaniu tego zadania kursant zrobił hamowanie awaryjne, co skutkowało najechaniem na tył pojazdu egzaminacyjnego przez inny pojazd. Wczoraj i dziś jestem zatem po kilka razu w miejscu gdzie się zwykle to zadanie wykonuje i ćwiczę, ćwiczę i tłumaczę chyba któryś raz to samo.

2) jest w mieście skrzyżowanie oznaczone znakiem A5. Kursant dojeżdżający do tak oznaczonego skrzyżowania, winien zachować szczególną ostrożność i ustąpić uczestnikom ruchu z prawej strony. Sęk w tym, że skrzyżowanie takie jest bardzo mało uczęszczane, kursant jak jechał z prędkością ok 40 km/h nic sobie z tego nie robi, a na drodze jest pusto. Oczywiście wcześniej tego nie widać, więc nie zachowując ostrożności (szczególnej) to wielkie ryzyko. Następnie kursanci mają pretensje że są w tych miejscach oblewani. Niestety, ale racji nie mają. Więc i tu krążę, tłumaczę, pokazuję, wyjaśniam - aż mnie gardło zaczęło boleć ...

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Prawdziwy egzaminator

Z zapisku myślowego w środku jazdy:

[Ja] - W niedzielę w WORD jest Dzień Otwarty, warto pójść, można wykonać próbny egzamin;
[Kursantka] - I można tam spotkać egzaminatora ?
[Ja] - Tak;
[Kursantka] - Takiego prawdziwego ?
[Ja] - zdziwienie