wtorek, 7 listopada 2017

Fruwająca elka - cz 2 /wpis 1002/

Pamiętacie kursanta o którym pisałem tu? Kilka dni temu zdał egzamin, oczywiście za pierwszym razem. Fantastyczna wiadomość, kurs z nim to zero stresu, sama przyjemność. Już dawno nie trafił mi się tak słuchający i dobrze uczący człowiek.


Dałem z siebie wszystko, aby pokazać mu potencjalne miejsca na których może oblać. Ale nie tylko, bowiem prócz standardowego kursu miał on jazdę w nocy, wyjazd do dużego miasta (2 razy), wyprzedzanie na drodze ekspresowej, wszystkie rodzaje parkowania (nie tylko egzaminacyjne) oraz obsługę codzienną - sprawdzanie ciśnienia w ogumieniu, tankowanie, czy myjnię.

Tak, to wszystko w ciągu 30 godzin :) Idealny wpis na numer 1002.

sobota, 4 listopada 2017

Podsumowanie tygodnia 4

Poniedziałek

Miałem dziś poważną rozmowę z kursantem, o którym już tu pisałem. Nie umie znaków, nie zwraca na nie uwagi. Obiecał, że się nauczy. Ja mu nie wierzę.

Wtorek

Tuż przed jutrzejszym świętem ruch na mieście jest duży. Ciasno na prawie każdej ulicy. Czas leci szybciej niż zwykle.

Środa

Dzień wolny.

Czwartek

Cały dzień pada. Deszczu jest tak dużo, że ogrzewanie tylnej szyby i wentylator ustawiony maksymalnie nie daje rady. Szyby zaparowane, duży ruch, mnóstwo pieszych.

Piątek

Niespodzianka pod pokrywą silnika. Coś włożyło tam bułkę. Po sprawdzeniach organoleptycznych stwierdzam że to dość świeża bułka z kaszą lub pieczarką. W czwartek jej nie było...



czwartek, 2 listopada 2017

1000

Konfetti, balony, szampan (bleeee, nie znoszę szampana) i inne frykasy z okazji tysięcznego wpisu czekają tu dziś na Was :) Urszulka upiekła pyszny biszkopt, zatem proszę wygodnie sobie usiąść i rozgościć się dziś szczególnie. Ja ten wieczór świętuję przy dobrej muzyce i czymś mocniejszym. Jest też moja ulubiona szarlotka. Odpoczywam, myślę (czasem mi się zdarzy) i planuję.


Być może z tej okazji powinienem coś zmienić na blogu, uatrakcyjnić tło, lub coś nowego dodać - ale na razie jestem pochłonięty pracą bez reszty. Od marca, kiedy zmieniłem firmę zrobiłem do dziś równo 1195.5 godziny, a nauka jazdy to nie jedyne moje zajęcie.

Blog istnieje od sierpnia 2007 roku, a średnio w miesiącu pojawia się nieco ponad 8 wpisów (najwięcej w roku 2015). Jak to zwykle bywa czasem pisze się łatwiej, a czasem brakuje weny. 1000 wpisów to już całkiem sporo, mam nadzieję że to dopiero niezły początek :)

Dziękuję wszystkim odwiedzającym, czytelnikom oraz komentatorom. Bez Was nie byłoby mnie tutaj.