sobota, 25 czerwca 2022

Podsumowanie tygodnia 245

Poniedziałek

Pierwszy dzień w pracy po urlopie. Ciekawe czy ktoś zauważył moją opaleniznę... Ja wciąż żyję wspomnieniami z wyjazdu.

Wtorek

Po pracy małe zakupy, a potem długa rozmowa telefoniczna z kolegą który ma kilka pytań odnośnie nauki jazdy. Dobrze, że mnie to już nie dotyczy.

Środa

Jak co dzień chodzę do koleżanki podlewać kwiaty. Przy okazji podjadam truskawki które już się u niej nieźle zaczerwieniły.

Czwartek

Wracając z pracy staram się jechać szybko. Hulajnoga zużywa sporo więcej energii, a czas przejazdu na długości 5 km skrócił się o 3 minuty.

Piątek

Wieczór w dużym mieście. Trochę przypomina zwyczaje na Majorce (dużo ludzi na starym mieście). Późny obiad i lody już prawie po ciemku. Gwar wcale nie zmniejsza się, mam wrażenie że wręcz przeciwnie.

czwartek, 23 czerwca 2022

Nauka jazdy

Widzę, że w nauce jazdy w końcu pojawił się ruch. I to dwojaki. Po pierwsze, w szkołach jazdy pojawiło się więcej klientów. Dziwne, że dopiero teraz czyli w drugiej połowie czerwca. Zwykle jest tak, że miesiące zimowe (zwłaszcza styczeń i luty) są miesiącami słabymi dla szkół jazdy, grafiki nie są zapełnione, a instruktorzy mają sporo wolnego. To trochę słabo, bo w tych miesiącach urlop jest mało atrakcyjny. Natomiast w marcu (a w kwietniu to już w ogóle) wszystko wracało do normy i ilość kursantów powodowała kolejki do instruktorów.


Tymczasem w tym roku nawet w maju było słabo. Zaprzyjaźnieni instruktorzy z którymi rozmawiałem dopiero teraz powoli zapełniają grupy, ale szału wciąż nie ma.

Po drugie w końcu szkoły jazdy w moim regionie podniosły ceny. 1500 zł za porządne szkolenie to jest niemożliwe, lub co najmniej nieopłacalne. 30 godzin teorii (w tym z ratownikiem medycznym), 30 godzin jazdy z fachowcem od nauczania jazdy, utrzymanie kosztów biura, placu manewrowego, eksploatacji samochodu, zabezpieczenie środków na inwestycje i wiele innych w tych pieniądzach! A chyba każdy widzi co dzieje się z cenami paliw? 

Jeszcze rok temu gdy pracowałem jako instruktor namawialiśmy szefa do podniesienia ceny, ale on bardzo się upierał. W tej chwili jest już inaczej, a z tego co wiem w górę poszły wynagrodzenia instruktorów. To krok w dobrym kierunku, ale mam nadzieję że to dopiero początek.

Myślę, że podwyżki cen nie należy łączyć z małą ilością klientów, bo ci przyjdą niezależnie od ceny (oczywiście wszystko na swoje granice). Prawo jazdy jest elementem obowiązkowym w dzisiejszym życiu. Umiejętność taka przydaje się nie tylko w przypadku zagrożenia zewnętrznego, ale choćby kolejnej fali pandemii czy po prostu jest atutem podczas szukania pracy.

sobota, 18 czerwca 2022

Podsumowanie tygodnia 244

Poniedziałek

Wracam z lotniska w Warszawie przejeżdżając niedaleko Grażyny i P. Niestety było to między pierwszą a drugą w nocy. Między stolicą a dużym miastem w którym dość często bywam jest już bardzo wygodne połączenie komunikacyjne. W tym dużym mieście także jest lotnisko, ale na Majorkę nie lata stamtąd żaden przewoźnik.

Wtorek

Odsypiam. Popołudniowy wyjazd na zakupy oraz - oczywiście - lody. Wieczorem wycieczka rowerowa.

Środa

Wracam do siebie. Wizyta u lekarza (kosztowna), odbiór awizo na poczcie, podwójne lody, oraz dwugodzinna wizyta w szkole jazdy, w której kiedyś pracowałem. Szef zaprosił mnie na herbatę, więc po drodze kupiłem kruche ciastka z morelą. Wracając do domu wstępuje na lody.

Czwartek

Włączam pranie, odkurzam i sprzątam w domu, potem jadę autem na pobliską (może ze 100 metrów) myjnię. Po wycieczce auto jest zakurzone, a szyby trochę brudne. Przy okazji odkurzam autko wewnątrz. Na obiad odgrzewam meksykańskie krokiety kupione wczoraj w garmażerce i idę do sąsiadki podlać jej kwiaty.

Piątek

Zastanawiam się nad wyjściem na basen, ale ostatecznie rezygnuję. Przygotowuję koszule do pracy na przyszły tydzień, obiad zjadam w restauracji poza miasteczkiem, potem idę na lody i po kawałek ciasta z owocami, a wieczorem wychodzę na spacer i lody.