piątek, 17 lutego 2017

Święto

W mrozy i ciemności, w upały i deszcze - codziennie. Czasem przez brudną szybę, czasem w blasku odbijającego się słońca, ale zawsze do przodu.


Moje auto, które dzielnie połyka kolejne kilometry "dojechało" do równych 100 tysięcy kilometrów. To mało, jak na naukę jazdy - choć mnie akurat bardzo to cieszy :)

A dziś jest dzień kota. Czy ktokolwiek jeszcze żyje rytmem codziennych świąt?

5 komentarzy:

  1. Duchowieństwo wszelkiej maści. Chociaż dnia kota pewnie nie świętują.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba życzyć Ci kolejnych 100 tysięcy na tym samym aucie to chyba byłoby nietaktowne? :)

    OdpowiedzUsuń