czwartek, 27 lipca 2017

Tankowanie paliwa

Podjeżdżamy pod dystrybutor. Od kilkunastu minut na desce rozdzielczej intensywnie świeci się kontrolka informująca o niskim poziomie paliwa. Kursantka jest z typu tych, które wszystko wiedzą. Aby jakoś przeżyć ten czas, staram się mówić jak najmniej, nie dyskutować i w ogóle - być grzecznym (czyli dokładnie odwrotnie niż ona).


Ona bardzo chce zatankować, bo widziała jak robi to jej chłopak. Otwiera więc wlew paliwa, wkłada pistolet i naciska spust. Wtem całe paliwo ląduje na jej odsłoniętym ramieniu i sukience (?) którą ma na sobie. Okazało się, że nie włożyła pistoletu odpowiedni głęboko. Sprawiło to, że paliwo napotkało na wewnętrzną klapkę która odbiła całą ilość paliwa wprost na nią.

Ale pech. Kursantka zużyła wszystkie moje chusteczki. Myślę że już nie będzie miała ochoty na tankowanie...

8 komentarzy: