Telefoniczna konsultacja z lekarzem. Nowe leki. Gdy mam je w domu, czytam o możliwych działaniach niepożądanych i aż boję się je brać, ale nie mam wyboru - to znaczy mogę ich nie brać, tylko że chciałbym poprawy zdrowia i swojego stanu.
W nocy stoję przy oknie i gapię się na księżyc - bo na parkingu nic się nie dzieje. Zasypiam dopiero nad ranem.
Wtorek
Budzę się koło 9, lekko oszołomiony. Leki działają. Trochę kręci mi się w głowie, ale w ciągu dnia jest lepiej. Dużo słońca i mroźno.
Środa
Ból głowy mija, sen lepszy. Mam siłę zrobić sobie porządne śniadanie. Łosoś i awokado. Niby wyjąć z lodówki, ale wcześniej nie miałem sił, ochoty, apetytu, nie miałem...
Czwartek
Jest lepiej. Dobrze że mam Lidla tuż obok, bo zaczynam mieć ochotę na różne rzeczy - znaczy że wraca apetyt. Do śniadania wyciskam sok z pomarańczy.
Dużo słońca, przynajmniej z rana. Bo później marznący deszcz.
Piątek
Siły wracają, czuję jeszcze że coś tam na głowie nie jest ok, ale zdaje się że idzie to w dobrym kierunku. Korci mnie żeby wyjść z domu chociaż na chwilę, ale deszcz i zimno więc zostaję w miejscu.


no to ufff i dobrze, jakaś diagnoza? czy mi umknęło? migrena?
OdpowiedzUsuńnie wychodź, na zewnątrz jest niefajnie.
Półpasiec, ale chyba czytałaś o tym. Na zewnątrz mokro, bo odwilż i deszcz.
UsuńKiedyś wywaliłam lek do kosza, bo miał być na zawroty głowy, a w ulotce skutek uboczny, zawroty głowy!
OdpowiedzUsuńWitaminki wskazane, a powrót apetytu, to zawsze dobry objaw!
Ale tu jest tak samo. Lek na poprawę jakości snu, a w ulotce że czasem pojawia się bezsenność 😱
UsuńNajważniejsze, że do przodu ze zdrowiem!
OdpowiedzUsuńFajne zdjęcie księżyca.
Spokojnego weekendu! :)
Tak, dobrze że nie do tyłu 😁Dzięki, miłej soboty 😃👍
UsuńWiesz, jeżeli lekarz coś przepisuje to ma świadomość skutków ubocznych i nie narażał by Cię na pogorszenie stanu. Godne podziwu jest to, że czytasz ulotki, bo zdecydowana większość naszych rodaków nawet tego trudu sobie nie zadaje.
OdpowiedzUsuńCzytam zawsze. I wiem, że po tych lekach nie należy prowadzić auta.
UsuńNa szczęście i nie masz potrzeby nigdzie jeździć. Poza tym w taką pogodę to było by proszeniem się o dodatkowe problemy.
UsuńNiby tak, ale korci mnie żeby wyjść z domu w końcu 😁
UsuńBędąc na zwolnieniu lepiej nie kręcić się niepotrzebnie, bo jeszcze ktoś z pracy Cię zauważy i będziesz się tłumaczył 😉 Jakoś wytrzymasz. Ważne że jest lepiej.
UsuńŚwietne wieści, cieszę się, że wszystko idzie ku dobremu!
OdpowiedzUsuńDzięki, miłego weekendu 🤗
UsuńNajważniejsze, że pomogło I apetyt wraca. Pogody nie zazdroszczę.
OdpowiedzUsuńZgadza się, a pogoda się niebawem poprawi mam nadzieję, oby do wiosny 😁
UsuńTo dobrze, jak wraca apetyt, bo to oznaka powrotu do zdrowia.
OdpowiedzUsuńU mnie też dzisiaj padająco...
Pozdrawiam serdecznie :)
U mnie także deszczowo, pozdrawiam słonecznie ☀️
UsuńWitaj między mrozami Tomku
OdpowiedzUsuńNiestety z lekami tak to bywa. Na jedno pomagają, na drugie....
To jednak dobrze, że idzie ku lepszemu. Trzymam za to kciuki.
Dobrze, że siedzisz w domu. Ominęła Cię ta koszmarna ślizgawica ostatnio.
Życzę pewnych, ostrożnych kroków na Twoich ścieżkach
Dzięki 😀 Ale zimę wciąż trwa, zatem jeszcze ewentualne upadki przede mną ❄️
UsuńJa wszystkie leki co biorę to mają pół strony a4 skutków ubocznych. Gdybym się przejmował to chyba byłoby po mnie...
OdpowiedzUsuńTo dobrze że ta cała litania skutków ubocznych nie działa w Twoim przypadku, leki mają pomagać a nie dawać jakieś skutki uboczne.
UsuńWygląda na to, że każdy kolejny dzień był lepszy od poprzedniego.
OdpowiedzUsuńTak trzymaj!
Zgadza się, jest coraz lepiej, dzięki miłego dnia/nocy 😃
UsuńJak już masz apetyt i ochotę na spacery, to znaczy, że zdrowiejesz! Huuuraaaa!
OdpowiedzUsuń😃😃
UsuńTomek, dobrze czytać, że powoli wraca siła i apetyt. Czasami te małe rzeczy – śniadanie z łososiem i awokado, świeży sok – naprawdę pokazują, że organizm się odbudowuje. Trzymam kciuki, żeby kolejne dni były jeszcze lepsze i żebyś mógł wkrótce wyjść na spacer, nawet jeśli pogoda kaprysi 🌤️. Cieszę się, że widzisz poprawę i że idziesz w dobrą stronę! 💪
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa, pozdrawiam serdecznie!
UsuńTo super, że apetyt wraca i udaje Ci się wprowadzać trochę przyjemności, jak łosoś czy świeży sok z pomarańczy – takie drobne rzeczy naprawdę potrafią poprawić samopoczucie. Trzymam kciuki, żeby kolejne dni przynosiły więcej energii i małych radości, nawet jeśli pogoda nie sprzyja wychodzeniu na dwór
OdpowiedzUsuń👍👍👍
Usuń"W nocy stoję przy oknie i gapię się na księżyc - bo na parkingu nic się nie dzieje." A nie mógłbyś tak po prostu spać? W końcu noc jest od tego... 🥱 😴 💤
OdpowiedzUsuńTrochę poważniej - cieszę się, że powoli wracasz do życia. Zdrowie to jednak skarb. Kiedy człowiek choruje, gdy jest słaby albo coś go boli, odechciewa się żyć 🚑. Zdrowiej i wracaj do świata żywych! 🌹 🌹 🌹
Dzięki, masz rację w tym co piszesz. Miłego tygodnia! 🤗
UsuńCieszę się, że jest lepiej, a dzięki tabletkom możesz w końcu pospać. Ale wiesz...tego typu tabletki często zwiększają apetyt😉 Wracaj szybko do pełni zdrowia!
OdpowiedzUsuńNie biorę tych tabletek...
UsuńZdjęcia z netu czy własne?
OdpowiedzUsuńPowrót apetytu to dobra prognoza.
Nie wrzucam zdjęć z netu, raz że trzeba mieć prawa autorskie, a dwa że po co?
Usuń