sobota, 7 lutego 2026

Podsumowanie tygodnia 444

Poniedziałek 

Telefoniczna konsultacja z lekarzem. Nowe leki. Gdy mam je w domu, czytam o możliwych działaniach niepożądanych i aż boję się je brać, ale nie mam wyboru - to znaczy mogę ich nie brać, tylko że chciałbym poprawy zdrowia i swojego stanu. 

W nocy stoję przy oknie i gapię się na księżyc - bo na parkingu nic się nie dzieje. Zasypiam dopiero nad ranem.


Wtorek 

Budzę się koło 9, lekko oszołomiony. Leki działają. Trochę kręci mi się w głowie, ale w ciągu dnia jest lepiej. Dużo słońca i mroźno.

Środa 

Ból głowy mija, sen lepszy. Mam siłę zrobić sobie porządne śniadanie. Łosoś i awokado. Niby wyjąć z lodówki, ale wcześniej nie miałem sił, ochoty, apetytu, nie miałem...

Czwartek 

Jest lepiej. Dobrze że mam Lidla tuż obok, bo zaczynam mieć ochotę na różne rzeczy - znaczy że wraca apetyt. Do śniadania wyciskam sok z pomarańczy.


Dużo słońca, przynajmniej z rana. Bo później marznący deszcz.

Piątek

Siły wracają, czuję jeszcze że coś tam na głowie nie jest ok, ale zdaje się że idzie to w dobrym kierunku. Korci mnie żeby wyjść z domu chociaż na chwilę, ale deszcz i zimno więc zostaję w miejscu.

35 komentarzy:

  1. no to ufff i dobrze, jakaś diagnoza? czy mi umknęło? migrena?
    nie wychodź, na zewnątrz jest niefajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Półpasiec, ale chyba czytałaś o tym. Na zewnątrz mokro, bo odwilż i deszcz.

      Usuń
  2. Kiedyś wywaliłam lek do kosza, bo miał być na zawroty głowy, a w ulotce skutek uboczny, zawroty głowy!
    Witaminki wskazane, a powrót apetytu, to zawsze dobry objaw!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tu jest tak samo. Lek na poprawę jakości snu, a w ulotce że czasem pojawia się bezsenność 😱

      Usuń
  3. Najważniejsze, że do przodu ze zdrowiem!
    Fajne zdjęcie księżyca.
    Spokojnego weekendu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dobrze że nie do tyłu 😁Dzięki, miłej soboty 😃👍

      Usuń
  4. Wiesz, jeżeli lekarz coś przepisuje to ma świadomość skutków ubocznych i nie narażał by Cię na pogorszenie stanu. Godne podziwu jest to, że czytasz ulotki, bo zdecydowana większość naszych rodaków nawet tego trudu sobie nie zadaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam zawsze. I wiem, że po tych lekach nie należy prowadzić auta.

      Usuń
    2. Na szczęście i nie masz potrzeby nigdzie jeździć. Poza tym w taką pogodę to było by proszeniem się o dodatkowe problemy.

      Usuń
    3. Niby tak, ale korci mnie żeby wyjść z domu w końcu 😁

      Usuń
    4. Będąc na zwolnieniu lepiej nie kręcić się niepotrzebnie, bo jeszcze ktoś z pracy Cię zauważy i będziesz się tłumaczył 😉 Jakoś wytrzymasz. Ważne że jest lepiej.

      Usuń
  5. Świetne wieści, cieszę się, że wszystko idzie ku dobremu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze, że pomogło I apetyt wraca. Pogody nie zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, a pogoda się niebawem poprawi mam nadzieję, oby do wiosny 😁

      Usuń
  7. To dobrze, jak wraca apetyt, bo to oznaka powrotu do zdrowia.
    U mnie też dzisiaj padająco...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie także deszczowo, pozdrawiam słonecznie ☀️

      Usuń
  8. Witaj między mrozami Tomku
    Niestety z lekami tak to bywa. Na jedno pomagają, na drugie....
    To jednak dobrze, że idzie ku lepszemu. Trzymam za to kciuki.
    Dobrze, że siedzisz w domu. Ominęła Cię ta koszmarna ślizgawica ostatnio.
    Życzę pewnych, ostrożnych kroków na Twoich ścieżkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki 😀 Ale zimę wciąż trwa, zatem jeszcze ewentualne upadki przede mną ❄️

      Usuń
  9. Ja wszystkie leki co biorę to mają pół strony a4 skutków ubocznych. Gdybym się przejmował to chyba byłoby po mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze że ta cała litania skutków ubocznych nie działa w Twoim przypadku, leki mają pomagać a nie dawać jakieś skutki uboczne.

      Usuń
  10. Wygląda na to, że każdy kolejny dzień był lepszy od poprzedniego.
    Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, jest coraz lepiej, dzięki miłego dnia/nocy 😃

      Usuń
  11. Jak już masz apetyt i ochotę na spacery, to znaczy, że zdrowiejesz! Huuuraaaa!

    OdpowiedzUsuń
  12. Tomek, dobrze czytać, że powoli wraca siła i apetyt. Czasami te małe rzeczy – śniadanie z łososiem i awokado, świeży sok – naprawdę pokazują, że organizm się odbudowuje. Trzymam kciuki, żeby kolejne dni były jeszcze lepsze i żebyś mógł wkrótce wyjść na spacer, nawet jeśli pogoda kaprysi 🌤️. Cieszę się, że widzisz poprawę i że idziesz w dobrą stronę! 💪

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  13. To super, że apetyt wraca i udaje Ci się wprowadzać trochę przyjemności, jak łosoś czy świeży sok z pomarańczy – takie drobne rzeczy naprawdę potrafią poprawić samopoczucie. Trzymam kciuki, żeby kolejne dni przynosiły więcej energii i małych radości, nawet jeśli pogoda nie sprzyja wychodzeniu na dwór

    OdpowiedzUsuń
  14. "W nocy stoję przy oknie i gapię się na księżyc - bo na parkingu nic się nie dzieje." A nie mógłbyś tak po prostu spać? W końcu noc jest od tego... 🥱 😴 💤
    Trochę poważniej - cieszę się, że powoli wracasz do życia. Zdrowie to jednak skarb. Kiedy człowiek choruje, gdy jest słaby albo coś go boli, odechciewa się żyć 🚑. Zdrowiej i wracaj do świata żywych! 🌹 🌹 🌹

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, masz rację w tym co piszesz. Miłego tygodnia! 🤗

      Usuń
  15. Cieszę się, że jest lepiej, a dzięki tabletkom możesz w końcu pospać. Ale wiesz...tego typu tabletki często zwiększają apetyt😉 Wracaj szybko do pełni zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdjęcia z netu czy własne?

    Powrót apetytu to dobra prognoza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wrzucam zdjęć z netu, raz że trzeba mieć prawa autorskie, a dwa że po co?

      Usuń