środa, 14 stycznia 2015

Kulturalnie

Dziś o dwóch filmach, które polecam obejrzeć w wolnej chwili. Oba tytuły łączy wyśmienita muzyka, którą najlepiej odsłuchać w dobrym kinie.

Wishplash - to film, w którym jedną z głównych ról gra świetna muzyka. Nie zawsze jest równa i doskonała - choć zapewne większość oglądających tego nie zauważy - to nie umknie ona jednemu z głównych bohaterów - profesorowi Fletcherowi. Bezwzględny, cyniczny,  nie zawsze fair w stosunku do swoich podopiecznych, potrafi doprowadzić człowieka do skraju załamania, a nawet dalej.

Krew, pot, łzy - to film niesamowicie wciskający w fotel, a wszystko okraszone jest niebanalnym, zaskakującym scenariuszem i wspomnianą już wcześniej fantastyczną muzyką. Co prawda muzyką dawkowaną w poszczególnych taktach - wszak co chwilę coś jest źle. Niebanalne jest też zakończenie filmu. Zdecydowanie polecam, może dlatego że sam jestem związany z tym zawodem bardziej niż można by przypuszczać?

Drugi film - zupełnie z innej "beczki" - Dzikie historie - to opowieść pięciu historii, których wspólnym mianownikiem jest stres i nerwy. I tylko tyle, nic poza tym nie łączy tych opowieści. Zwyczajni ludzie, którzy po dojściu do "momentu krytycznego" reagują agresywnie i jednoznacznie. Mnie najbardziej przypadł do gustu wątek samochodowy (z fantastycznym i nic nie zapowiadającym Love Theme), w którym dodatkowo są wspaniałe ujęcia z okolic Argentyny (chyba). Zbrodnia z namiętności? To jest możliwe, ale nie w tym przypadku :)


Pierwszy film oglądałem z typowej "sieciówce" - nie dość że sam bilet (w weekend) nie był tani, to jeszcze dwa razy tyle można wydać na rzeczy typu popcorn/cola. Wkurzające reklamy przed filmem sięgają 25 minut! Na szczęście w kinie jest klimatyzacja, wygodne fotele i miła obsługa.
Drugi z filmów miałem przyjemność oglądania w takim starym kinie. Trzeszczące i niewygodne fotele, średnio miła obsługa, znikome nachylenie widowni względem ekranu - dzięki czemu można podziwiać fryzury osób oglądających film przed nami. I tylko nagłośnienie zostało przystosowane do dzisiejszych realiów, bo strasznie w nim zmarzłem - zdaje się że trzeba tam oglądać siedząc w kurtkach ;-)

A na koniec - 6 tańców J. S. Bacha w wykonaniu Piotra Anderszewskiego - idealne na uspokojenie :) W momencie opublikowania tego wpisu zapewne kończyć się będzie koncert Włodek Pawlik Trio - a ja znów będę pod ich wielkim wrażeniem :))


6 komentarzy:

  1. Masz rację, zdjęcia do filmu pt. "Dzikie historie" kręcono w Argentynie (Buenos Aires, San Isidro i Cafayate oraz w prowincji Jujuy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę:)) Chciałabym to sprawdzić na własne oczy i nie mam tu na myśli filmu:)

      Usuń
    2. No to wszystko przed Tobą! :)

      Usuń
  2. Zgadzam się "Whisplash" to film roku!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, widać byliśmy na tym samym genialnym filmie :))

      Usuń