wtorek, 11 października 2016

W chmurach

Latam. Dosłownie i w przenośni. Na razie trochę boję się wysokości, choć coraz śmielej sobie poczynam. Ale, jeszcze wiele przede mną. Najpierw musiałem się nauczyć sparować te wszystkie urządzenia.

bez baterii
Oczywiście mój tablet ma zbyt przestarzały system Android. W czasie lotu potrafi się zrestartować (!). Prócz tego aplikacja, która odgrywa kluczowe znaczenie dość często się zamyka. Lipa. Na szczęście smartfon stanął na wysokości zadania.

skycontroller
Wolność, spojrzenie z góry, ciekawość. Latam, nagrywam i zwiedzam, bo sprawiłem sobie drona. To Beboop 2 firmy Parrot wraz z kontrolerem. Na razie pogoda raczej nie sprzyja, ale w każdej wolnej chwili próbuję go i uczę się coraz bardziej :)

www.wired.com
Kupiłem go, aby wykorzystać możliwości rejestrowania obrazu przy różnego rodzaju okolicznościach, ale także - aby czerpać z latania mnóstwo radości .

15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. "I tajemniczy Don Pedro - szpieg z krainy Deszczowców."
      Dla klimatu, rzecz jasna! Przecież on chyba dla frajdy. :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Taaaak, widzisz te zachody słońca z poziomu kilkudziesięciu metrów? Albo te ukwiecone łąki, pola makowe itp itd!

      Usuń
    2. Ojej - ale fantastyczny sposób na oglądanie tego, co opisałeś:) Pola makowe z góry - jak pięknie:)

      Usuń
  3. O jaciee :) Quadcopter :)
    Na lotnisko z nim ;)) Zartowalam oczywiscie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może od razu nad pałac prezydencki? :P

      Usuń
  4. tylko uważaj żebyś nie dostał mandatu :D u nas już było kilka drono-afer. Za blisko lotniska latano, za wysoko i za blisko niedozwolonych budynków.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnóstwo radości z latania tym urządzonkiem:) I wielu ciekawych pomysłów na miejsca do sfilmowania życzę:)

    OdpowiedzUsuń