sobota, 13 stycznia 2018

Podsumowanie tygodnia 14

Poniedziałek

Pracuję wyjątkowo od 8 rano (zwykle zaczynam od 10 w poniedziałki), ale dzień mija mi szybko i bezboleśnie.


Wtorek

W drugiej pracy stan przedzawałowy. I będzie jeszcze gorzej przez najbliższe dwa tygodnie. Mam ochotę to rzucić.

Środa

Troje moich kursantów zdaje egzamin praktyczny. Częściowo poprawia mi to humor po wczorajszych wydarzeniach w drugiej pracy.

Czwartek

Kolejny pozytywny praktyczny. Teraz to już szczęście dominuje.

Piątek

Okazuje się że jadąc na ekspresówce równe 120 km/h jesteśmy najszybsi. Kursant zadowolony, wyprzedzanie opanował perfekcyjnie.

17 komentarzy:

  1. Gratuluję, pozytywne wyniki kursantów sprawiają, że ma sens to co robisz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Drugiej pracy nie rzucaj, trzeba więcej dystansu i uda Ci się przeczekać - na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Jeszcze więcej dystansu?

      Usuń
  3. Tak. Nie rzucaj pracy tylko wyluzuj. I oddychaj głęboko gdy tam jesteś - dobry oddech sprawia cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, spróbuję we wtorek...

      Usuń
    2. Bede oddychać razem z Tobą we wtorek :)

      Usuń
    3. Ja od około 8 do 11.30... (jakby co) :D

      Usuń
  4. Jeżeli po dwóch tygodniach ma być znowu w normie, to nie warto rezygnować :)
    Satysfakcja z własnej pracy to bardzo ważna rzecz! To tak odnośnie zdawalności twoich kursantów Tomku, dobry z ciebie nauczyciel :)

    OdpowiedzUsuń
  5. na pewno to miła satysfakcja jak dzwonią ex kursancie mówiąc, że zdali :) mój też się cieszył instruktor ale niestety nie umiał ukryć zaskoczenia w głosie ha ha ha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko kiedy dzwonią. Sam się dopytuję, inaczej nie wiedziałbym co i jak. Polly - ludzie dzwonią jak coś potrzebują, a potem mają cię w ...

      Usuń
    2. na serio ??? szok ! my pierwszy telefon z Mleczkową wykonałyśmy do naszego instruktora jeszcze z WORDU na gorąco ... no nie do wiary jak się ludzie zmieniają ...

      Usuń
    3. No sąjeszcze takie osoby, ale coraz mniej. A najczęściej jeśli sam się nie odezwę i nie zapytam to cisza. Tak było ostatnio z W. Miała egzamin w poniedziałek, więc czekam cierpliwie. Nie pisze, nie dzwoni. Moje założenie - pewnie nie zdała. Ale nie wytrzymuję, w czwartek piszę do niej sms. Jej odpowiedź (cytat): "zdałam". Nie wymagam już nawet "dziękuję"...

      Usuń
  6. Hej , takie pytanie - jak właściwie liczy się zdawalność? Czy liczy się tylko 1 podejście, czy jednak jak ktoś nie zda po parę razy to każde podejście obniża statystykę instruktora/osk? Chodzi oczywiście o statystyki roczne, którym chwali się osk...

    Jaki był rekord wyjeżdżonych godzin u Pana przez kursanta?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór. Niestety liczy się wszystko, więc jeśli ktoś nie zdał np 5 razy to ciągnie to statystykę w dół "na łeb na szyję".

      Nie pamiętam dokładnie, ale coś pomiędzy 70 a 80 godzin. Pozdrowienia!

      Usuń