sobota, 26 lutego 2022

Podsumowanie tygodnia 228

Poniedziałek

Budzę się o 4 rano, mimo że budzik ustawiony mam na 6.50. Oczywiście nie udaje mi się już zasnąć, więc wiercę się z boku na bok a po południu jestem już porządnie zmęczony.

Wtorek

Próbuję dodzwonić się do serwisu Toyoty. Chcę umówić auto koleżanki na przegląd, ale w ciągu dnia dzwonię ponad dziesięć razy i nikt nie odbiera (w serwisie, bo zgłasza się recepcja). W końcu zostawiam swój numer telefonu i przed dziewiętnastą oddzwania doradca serwisowy. Uff.

Środa

W pracy awaria komputera przy moim okienku. Wzywam technika, który w niecałe 3 minuty naprawia sprzęt a ja mogę dalej pracować z klientami.

Czwartek

Wchodzę na wagę. Ta pokazuje 79,8! Ale fajnie, to dobry kierunek ponieważ marzyłem o tej siódemce z przodu! Jeszcze dwa miesiące miałem około 82 kg. I to mimo tego ciągłego podjadania słodyczy - także pączków :D

Piątek

Niestety to nie początek weekendu, ponieważ jutro idę do pracy. No trochę słabo, ale za to odbiorę jeden dzień w ciągu tygodnia :)

czwartek, 24 lutego 2022

Czwartkowe atrakcje

Od samego rana smutne wiadomości ze wschodu Europy. W Departamencie każdą wolną chwilę współpracownicy wykorzystują na rozmowę o Ukrainie, uchodźcach, bezpieczeństwie Polski i ogólnie - o obecnej sytuacji. Ja się w to nie mieszam, ale głosy są naprawdę różne. Jedni mówią że będą kupować złoto, drudzy że będą wypłacać wszystkie pieniądze z konta bankowego i trzymać je w domu, a jeszcze inni zapowiadają że po pracy muszą pojechać zatankować pojazd - chyba w obawie że zabranie paliwa - nie wiem dokładnie.

Jak się okazało po pracy, faktycznie mnóstwo ludzi podjechało na stacje paliw, bo kolejki sięgały kilkudziesięciu metrów, powodując spore utrudnienie ruchu. Ja starałem się sprawnie omijać te zatory, ale nie zawsze się udawało. Powrót z pracy do domu zajął mi wyjątkowo aż 20 minut (zwykle jadę połowę tego czasu).

Tymczasem w ciągu dnia mam nietypową sytuację z klientem. Kończę jego sprawę nietypowo - a w zasadzie to pierwszy raz odkąd pracuję w Departamencie. Niestety facet zajął mi mnóstwo czasu i teraz już sobie poszedł, ale ja musiałem jeszcze odpowiednio to zaraportować w systemie, a przy moim okienku przebierał nóżkami kolejny klient. Byłem spóźniony prawie 20 minut i chciałem jak najszybciej złożyć ten raport, ale nie umiałem znaleźć odpowiednich opcji w programie komputerowym. "Krzyczę" więc do współpracowników aby mi pomogli, a ku mojemu zdziwieniu na pomoc biegnie do mnie kolega z najbardziej oddalonego stanowiska (ten co wcześniej tak ostro na mnie reagował pisałem o nim w poniedziałkowych wspomnieniach Podsumowania tygodnia 226). Szok! Inni ledwo podnieśli wzrok spod swoich komputerów, a ten rzucił swoją robotę i szybko pomógł mi uporać się z raportem. Uff.

A coś miłego - w pracy ktoś przyniósł pączki. Złapałem jednego, był całkiem znośny - w skali od 1 do 5 na mocne 2. Po godzinie talerz pełen pączków był już prawie pusty...


środa, 23 lutego 2022

Tarta z truskawkami

Tak, wiem - jest 23 dzień lutego, a ja tu piszę o truskawkach. No taki jest ten świat, że o tej porze można kupić truskawki. Mało tego, nie dość że można je kupić to jeszcze całkiem nieźle smakują. Oczywiście daleko im do tych z sezonu, ale naprawdę nie są złe. 

Pół kilograma okazało się zbyt dużo - mimo tego że robiłem od razu dwie tarty. No bo jedna to mało. Poczęstuję kogoś, sam zjem kawałek i za chwilę nie ma. Więc zrobiłem od razu dwie. 

Tym razem zamiast masła użyłem smalcu. Jaka różnica? Łatwiej zagnieść ciasto i szybciej (robię to ręcznie, nie mam żadnego robota). Smak inny niż na maśle, czyli taki bardziej neutralny i nie dominujący. Tarta maślana jest super, ale jednak trochę zbyt pachnie mi to masło. Jest to świetne przy ciasteczkach kruchych, ale nie akurat tu. 

Krem to mascarpone z odrobiną pudru oraz śmietaną 30%. Łatwo się to wszystko robi. Do tego galaretka truskawkowa i do lodówki. Smacznego :)