czwartek, 26 listopada 2020

Wyrachowany trans

Transpłciowy kursant uparty i dziwny w obyciu. Na jednej z ostatnich jazd wszystko próbował zrobić po swojemu, mimo że naprawdę dużo czasu poświęciłem na dokładnie omówienie co i jak ma zrobić, czego oczekuję i jakie możliwości powinien wykorzystać. W ogóle nie wziął tego do siebie.

Np. podczas omijania zaparkowanych przy krawędzi pojazdów przejeżdża tak blisko nich, że albo muszę gwałtownie hamować albo szybko chwytać kierownicę aby skorygować tor jazdy, ponieważ inaczej wbilibyśmy się w zaparkowane auta lub w te jadące z przeciwka. A powinien po prostu poczekać aż pojazd z przeciwka przejedzie i wtedy spokojnie rozpocząć manewr omijania. On uważa, że "miejsca jest wystarczająco". Tłumaczę więc, ale po kilku minutach gdy znowu daję mu podobne miejsce i zadanie on znowu pcha się na auta.

Nic jednak nie zmąci mojego dobrego nastroju, stajemy więc w bezpiecznym miejscu, a ja wzbogacam wypowiedź o szkice i rysunki tak, aby zrozumiał o co chodzi. I tak w kółko co kilka/kilkanaście minut.

Inny przykład - mówiłem już mu wiele razy jak należy wykonać manewr zawracania (ba, miał to wszystko na wykładach), ale gdy wydaję mu takie polecenie on znów robi to inaczej - wg swojego "widzimisię". Albo jest tak głupi że nie rozumie moich prostych poleceń, albo tak przebiegły i wyrachowany w tym co robi. I tak sobie myślę, że chyba to drugie. 

Zauważyłem, że po każdym takim chwilowym postoju jego zachowanie jest wyjątkowo demonstracyjne. Ruszanie ospałe i wręcz flegmatyczne, zmiana pasa ruchu bez eliminowania martwego pola, parkowanie na styk do innego auta - mam wrażenie że on testuje moją cierpliwość, ponieważ w normalnych sytuacjach robi te rzeczy całkiem poprawnie. A może jest oburzony tym że tyle mu tłumaczę? 

Nie pamiętam czy pisałem o tym, ale kilka jazd temu zwróciłem mu uwagę by nie trzymał dłoni na lewarku skrzyni biegów. Opowiedział że jeździ tak jak jego koledzy. Pomyślałem wtedy o nim same najgorsze rzeczy, ale gdy skończył jazdę delikatnie zaznaczyłem że ważne aby wybrał czy będzie słuchał kolegów czy instruktora. Nie odpowiedział na mój komentarz. W ogóle mało mówi, co mnie w tym wszystkim najbardziej cieszy, ponieważ nie chcę mieć z nim żadnych wspólnych tematów do rozmów. Zarozumiałość i specyficzny sposób bycia to jego problem, nie mój - ja tylko robię swoje. 

Do końca jazd pozostało mu pięć godzin, możliwe scenariusze to:

  1. na egzaminie obleje
  2. na egzaminie celowo pojedzie lepiej niż u mnie
  3. na egzaminie będzie miał szczęście i zda
Myślę że najbardziej prawdopodobna opcja nr 2.

12 komentarzy:

  1. Ale czemu miałoby to służyć - że potrafi jeździć jak trzeba, ale robi ci na przekór? A może czyta cichaczem twojego bloga i to przez to? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co? Wszystko jest możliwe, a powodów aby być ze mną na przekór również się znajdą.

      Usuń
  2. A mnie się wydaje, że jest głupi i arogancki (jedno z drugim lubi chodzić w parze). Ciekawe, czy zda egzamin.

    OdpowiedzUsuń
  3. czas pokaże ;) w każdym razie podziwiam cierpliwość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, aż tak źle nie jest aby podziwiać za cierpliwość - bywało już o wiele gorzej.

      Usuń
  4. Możliwe, że uważa, że chodzi na te jazdy bo musi, ale w sumie, to już wszystko wie ;) Myślę, że ważne, żebyś tego nie brał za bardzo do siebie, bo oszołomów jest wszędzie pełno. Przyszłość pokaże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dokładnie tak, nie można brać tego wszystkiego do siebie. Staram się myśleć, że nic mnie nie łączy z tą osobą, że za kilka/kilkanaście minut już sobie pójdzie.

      Usuń
    2. I tu pewnie leży pies pogrzebany. To Twoje myślenie, usilne skupienie on widzi i ma uciechę prowokując Cię do odsłonięcia się w ten czy inny sposób. Druga opcja: podrywa Cię i jest zirytowany, że nie reagujesz, wiec stara się sprowokować Cię, byś go 'zauważył' i wyszedł z roli (zza maski) Zimny Zdystansowany Profesjonalista.
      ;-)

      Usuń
    3. Aberku, ZZP? Nie znam takiego skrótu :P

      Usuń
  5. Postawa kursanta budzi we mnie zdziwienie. A już to, że "na egzaminie celowo pojedzie lepiej niż u mnie" jest zupełnie dla mnie niezrozumiałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, taki świat że wszystkiego nie rozumiemy...

      Usuń