sobota, 5 grudnia 2020

Podsumowanie tygodnia 164

Poniedziałek

Wracam z trasy, przed dojazdem do miasteczka na desce rozdzielczej pojawiają się komunikaty (na zdjęciu akurat ten):

Wyłączył się tempomat, radar zderzeniowy oraz system ESP. Kursant zdezorientowany, ale każę jechać mu dalej - przecież nic nie zrobię - może gdy się zatrzymamy w bezpiecznym miejscu ewentualnie spróbuję wyłączyć i ponownie uruchomić silnik. Albo gdy dojadę do firmy to może odłączę klemy na chwilę - choć z drugiej strony co mam grzebać w nowym aucie? Przecież on nie ma jeszcze 10 000 km!

Po dojechaniu do miasta wyłączam silnik, ale po włączeniu dalej to samo. Po około piętnastu minutach komunikat sam zniknął.

Wtorek

Mam pierwszą jazdę z dziewczyną. Jest dość dobrze zorientowana o co chodzi w jeździe, dwie godziny mijają bardzo sprawnie - mimo że jeździliśmy po mieście nie jestem zmęczony.

Środa

W "spadku" dostaję starszą panią na doszkalanie. Z kolegą - z którym zrobiła 30 godzin - nie chce już jeździć. Nie wiem ile w tym prawdy, ale to co jej tłumaczę jest dla niej pierwszyzną. 

Czwartek

O 7.00 czekam na kursanta, ale nie przychodzi. Gdy dzwonię to okazuje się że odwołał jazdy gdy był na ostatnim szkoleniu u kolegi, ale ten "zapomniał" mi przekazać.

Piątek

Bardzo miły dzień, fajni kursanci i nawet brak słońca nie przeszkadza :)

4 komentarze:

  1. Samych takich tygodni w przyszłym roku. Nie ma to jak mieś pozytywne wrażenia po tygodniu pracy. Nikt nie zdenerwował, nie wyprowadził z równowagi itp.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czwartek - marnie. Byś mógł pospać dłużej, a tak zmarnowałeś czas i jeszcze nie możesz za to skasować kursanta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapłacą mi za te dwie godziny, więc nie jest aż tak źle :)

      Usuń