sobota, 29 sierpnia 2020

Podsumowanie tygodnia 150

Poniedziałek

Wieczorne rozmowy z szefem innej firmy szkoleniowej. Proponuje większe wynagrodzenie, auto na wyłączność i kilka innych udogodnień. Twierdzi, że jest w stanie dać mi największą stawkę (wiem że są u niego ludzie opłacani bardzo bardzo nisko oraz tacy, którym płaci całkiem nieźle). Nie przyjmuję jego oferty.

Wtorek

Dostaję ofertę zakupu od jednego z przedstawicieli Toyoty - ze sporym rabatem :) Na razie nie podejmuję ostatecznie decyzji, ponieważ w sobotę jestem umówiony w innym salonie na omówienie szczegółów i oglądanie auta, a także na jazdę próbną.

Środa

Odwołałem wyjazd na Kos. Miał się odbyć na początku października, ale w obecnej sytuacji lepiej przełożyć zagraniczny wyjazd. Zamieniłem więc wycieczkę na dokładnie za rok wybierając inny kierunek - Bułgarię. Wycieczkę, którą miałem już wykupioną (z biurem Zante Magic Tours) udało mi się zamienić na voucher - ważny aż dwa lata.

Jednocześnie dziś znajomy zaproponował mi kilkudniowy wyjazd na Santorini - w bardzo atrakcyjnej cenie (musiałbym zapłacić tylko za bilet lotniczy i częściowe wyżywienie), ale nie mogę skorzystać - wyjazd byłby we wtorek w przyszłym tygodniu, a raczej nie miałbym możliwości wzięcia urlopu w tak krótkim czasie.

Czwartek

Ranki coraz chłodniejsze, wieczory także. To ewidentnie koniec upałów, a zmiany temperatur i coraz krótsze dni zwiastują nadchodzącą jesień - najpiękniejszą porę roku :)


Piątek

Luźny dzień z fajnymi kursantami. Czas szybko mi mija, a nie czuję się zmęczony. Początkowo mam się wybrać na basen, ale jednak rezygnuję - byłem wczoraj i we wtorek - wystarczy.

8 komentarzy:

  1. Pogratulować rozchwytywania. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, tak jakoś przypadkowo się zdarzyło.

      Usuń
  2. muszę wziąć z Ciebie przykład i też częściej ruszać się gdzieś, nawet samemu... Santorini nie urzekło mnie jak niektórych, ale nawet tam z chęcią bym wrócił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, bo życie ucieka i jeśli nie wrócisz do tych fajnych miejsc teraz, to kiedy? Za 10-15 lat kiedy jeszcze bardziej Ci się nie zechce lub nie będziesz mógł?

      Usuń